Regres w informatyzacji

Subskrybuj RSS A A A
1 grudnia 2009
Monika Tomkiewicz

O skutkach nieudolnej informatyzacji polskiej administracji rozmawiamy z Krzysztofem Szubertem, przewodniczącym Komisji Business Centre Club ds. Informatyki, Telekomunikacji i Społeczeństwa Informacyjnego.

Co należałoby zrobić, aby informatyzacja polskiej administracji i budowa społeczeństwa informacyjnego była bardziej efektywna i perspektywiczna?

25%
wzrostu PKB, o tyle, wg badań prowadzonych przez Komisję Europejską, mogą przynieść inwestycje, których elementem są nowoczesne technologie informatyczne!
Należy jeszcze raz pomyśleć nad koncepcją informatyzacji administracji oraz budowy społeczeństwa informacyjnego, bo w chwili obecnej jest trochę tak, że próbujemy informatyzować chaos, dodatkowo, nie do końca kontrolując cały proces. Przez presję społeczną, fundusze unijne, które trzeba wydawać w ograniczonym czasie, ograniczone zasoby oraz brak czasu na analizę, informatyzuje się bez ponownego przemyślenia stan obecny, czego wynikiem są np. niekompatybilne ze sobą systemy IT i różne koncepcje resortów. Ponadto należałoby ustanowić jednego gospodarza, koordynatora działań związanych z budową społeczeństwa informacyjnego. Obecnie różnymi obszarami budowy społeczeństwa informacyjnego zajmują się różne ministerstwa, urzędy, zespoły międzyresortowe, regulatorzy...

Sugeruje Pan, że powinno powstać ministerstwo odpowiedzialne tylko za informatyzację?

Raczej nie. Mnożenie urzędów i biurokracji nie jest pożądane. Potrzebny jest koordynator, jedna osoba z małym, 5-, 10-osobowym zespołem, umocowana przy premierze lub prezydencie. Formalnie takim koordynatorem mógłby być nawet premier, tak jak to miało miejsce np. w Finlandii, a w praktyce jego pełnomocnik. Taka osoba odpowiadałaby chociażby za realizację tworzonych obecnie dokumentów. Strategia Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego do Roku 2013, która została przyjęta przez obecny rząd, określa kierunki, z którymi trudno się nie zgodzić, ale mają one wciąż zbyt ogólny charakter.

W ostatnich latach w Polsce zostało przyjętych w różnych obszarach gospodarki 500 strategii, ale nie wiele było realnie i porządnie realizowanych. Warto też zwrócić uwagę na tempo powstawania tych dokumentów strategicznych. Strategia Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego została przyjęta po roku od powołania rządu, a powinna być przyjęta raczej zaraz po jego powstaniu. W ostatnich dniach rząd dokonał podsumowania tego, co zostało zrobione w ostatnich dwóch latach w ramach budowy społeczeństwa informacyjnego, ale niestety zdecydowana większość założeń nadal pozostaje w sferze deklaracji, tak jak postulaty premiera Donalda Tuska z expose.

Co nam grozi jako państwu, jeśli obietnice kolejnych rządów nadal nie będą realizowane?

40%
wzrostu, o tyle, potencjalnie wg tych badań, może wzrosnąć produktywność pracy!
Rząd nie do końca zdaje sobie sprawę z wagi, jaką ma dla naszego społeczeństwa i dla pozycji Polski informatyzacja, budowa społeczeństwa informacyjnego oraz nowoczesne technologie. Inwestycje w IT na poziomie państwa, informatyzacja polskiej administracji i rozwój szeroko pojętego społeczeństwa informacyjnego wpływają na kondycję całej gospodarki. Mogą podnieść one PKB nawet o 25%, a produktywność gospodarki nawet o 40%. Mimo iż nasz kraj dosyć bezboleśnie przeszedł przez kryzys, te wskaźniki są ważne dla Polski. W obecnej sytuacji oraz tempa postępu na świecie można wręcz powiedzieć, że jeśli chodzi o informatyzację, to Polska nie stoi w miejscu, lecz zaczyna się cofać w porównaniu do innych krajów. Jeśli tak dalej pójdzie, będzie nam coraz trudniej nadrobić zaległości. Należy też pamiętać, że nie mamy w Polsce zasobów narodowych, złóż, wielkich produkcji. Jedynym obszarem, w którym możemy się wykazać i coś sprzedać jest gospodarka oparta na wiedzy. Mamy w tej dziedzinie potencjał i jest to nasza jedyna szansa. Nie osiągniemy tu jednak zbyt wiele, jeśli nie będziemy mieli powszechnego dostępu do Internetu i nowoczesnych technologii.

Oceń artykuł

średnio: 2 liczba ocen: 2
1  2  dalej »

Komentarze (2)

~dyzio_pm

08-12-2009 16:31

Z uwagą śledzę poczynania Komisji BCC ds. Informatyki, Telekomunikacji i Społeczeństwa Informacyjnego. i tak się zastanawiam co poza lobbingowymi spotkaniami z dyrektorami i ministrami ta komisja czyni? W jej skład wchodzą przecież przedstawiciele firm IT. Dla mnie jest to typowe działanie mające na celu, przetarcie ścieżek do "ważnych" ludzi tak żeby tylko sobie zrobić dobrze. odnośnie ostatniego akapitu to nie jestem kontent czytając takie wypowiedzi. Jak nietrudno zauważyć KS najpierw chce zbudować infrastrukturę, a dopiero potem pokazać jak ją wykorzystać. Chyba nie tędy droga....

~zwyczajny

30-11-2009 11:39

Zbliżają się wybory to ilość ekspertów rośnie jak grzyby po deszczu. Kolejny ludek, który pogada i nic z tego nie wyniknie. Pewnie jest dyrkiem w upadającej firmie bądź ma własną, którą kryzys zniszczył i dorabia mundrościami. "Ponadto należałoby ustanowić jednego gospodarza" - to pachnie prokuraturą i CBA - pewnie myślał o kolesiostwie.

Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88