Wojna o mobilne płatności

Rośnie popularność systemów płatności, w których do uiszczania należności wykorzystywany jest smartfon, a jednocześnie konkurencja na polu takich usług firm Google, Apple oraz Samsung. Ta ostatnia zaprezentowała właśnie autorskie rozwiązanie Samsung Pay.

Nowa usługa koreańskiej firmy powiązana jest z dwoma jej nowymi produktami – urządzeniami Galaxy S6 oraz Galaxy S6 Edge. Inżynierowie Samsunga wykorzystali w nich dwie technologie – klasyczną NFC (Near Field Communications) oraz nowe, magnetyczne rozwiązanie stworzone przez firmę LoopPay. Dzięki temu z Pay będzie można korzystać zarówno w sklepach dysponujących nowoczesnymi terminalami NFC, jak i tych wyposażonych w starszy sprzęt, współpracujący z kartami magnetycznymi. Nowa usługa ma wystartować w lecie bieżącego roku – w pierwszej fazie będzie dostępna w USA oraz Korei.

Najnowsze modele smartfonów Galaxy S6 zostały przystosowane do obsługi systemu płatności mobilnych Samsung Pay.

Najnowsze modele smartfonów Galaxy S6 zostały przystosowane do obsługi systemu płatności mobilnych Samsung Pay.

Przedstawiciele Samsunga szacują, że osoby posiadające nowe smartfony firmy będą bez problemu mogły dokonywać płatności w USA, w ok. 90% z 12 mln amerykańskich sklepów, restauracji i punktów usługowych. To daje Samsung Pay zdecydowaną przewagę nad Apple Pay i Google Wallet, które bazują na NFC, a terminale wykorzystujące tę technologię są obecnie zdecydowanie mniej popularne. Szacuje się, że do końca bieżącego roku mogą pojawić się w ok. 50% sklepów w USA.

„Oferta Samsunga z pewnością zaostrzy konkurencję na rynku – a to bardzo pozytywnie wpłynie na popularyzowanie się płatności mobilnych. Przed firmą jest jednak jeszcze sporo pracy, szczególnie w zakresie uczynienia z Samsung Pay rozwiązania wygodnego w obsłudze” – komentuje Avivah Litan z firmy analitycznej Gartner. Pierwsze testy wykazały bowiem, że technologia opracowana przez LoopPay działa dość kapryśnie – na niektórych, teoretycznie obsługiwanych przez nią terminalach, występują problemy z realizowaniem płatności.

Warto jednak zaznaczyć, że owe testy przeprowadzano z wykorzystaniem dodatkowych obudów do telefonów, w których zamontowany był miedziany element służący do przesyłania danych do/z terminala. Litan podkreśla, że wbudowanie go w telefon Samsunga powinno ograniczyć problemy, jednak nie znaczy to, że wszystkie terminale będą na 100% poprawnie współpracowały z nowymi urządzeniami. Warto dodać, że Samsung wraz z Visą latem 2014 r. wspólnie zainwestowali w LoopPay, a kilka dni temu koreański koncern poinformował o przejęciu całości firmy.

MasterCard już potwierdził, że zamierza obsługiwać oba typy transakcji (NFC oraz magnetyczne) realizowane w ramach Samsung Pay i zaktualizuje w tym celu swoje terminale płatnicze. Samsung zapowiada, że to samo zamierzają wkrótce zrobić również inne firmy z tego segmentu, w tym Visa oraz American Express. Wsparcie zapowiedziały też banki, m.in. Bank of America, Chase, Citi oraz US Bank. Instytucje finansowe nie faworyzują jednak żadnego z operatorów mobilnych płatności, większość z nich poinformowała już wcześniej, że zamierzają obsługiwać również Apple Pay oraz Google Wallet.

Przypomnijmy, że Wallet został zaprezentowano już cztery lata temu, jednak do tej pory nie zdobył większość popularności. Sytuacja może się jednak wkrótce zmienić, bowiem Google pod koniec lutego przejął technologie i rozwiązania firmy SoftCard, która stworzyła własny system płatności mobilnych wykorzystujący NFC – oznacza to m.in., że Wallet będzie domyślnie instalowany na telefonach z Androidem sprzedawanych przez kluczowych amerykańskich operatorów komórkowych.

Warto odnotować, że MasterCard zdecydował się na obsługę Samsung Pay dopiero, gdy Samsung zobowiązał się do wdrożenia dodatkowego zabezpieczenia transakcji, wykorzystującego tokenizację (technologia ta polega na wykorzystaniu do przeprowadzenia transakcji wygenerowanego na jej potrzeby kodu zamiast rzeczywistego numeru karty. Ogranicza to ryzyko przechwycenia danych użytkownika przez przestępców. Wiadomo też, że firma będzie zachęcała klientów do korzystania w pierwszej kolejności z płatności NFC w sytuacjach, gdy dostępne będą obie metody płatności. Jej przedstawiciele podkreślają, że to właśnie NFC jest ich zdaniem technologią przyszłości w płatnościach mobilnych.

Zdaniem ekspertów, popularyzowanie się płatności mobilnych będzie zależało od całego zestawu czynników, zarówno czysto technologicznych, jak i biznesowych. W USA trwa obecnie masowe modernizowanie terminali płatniczych, dodatkowo zapowiada się wojna pomiędzy dostawcami różnych technologii. Jej potencjalnymi uczestnikami są nie tylko firmy wymienione powyżej, ale również np. MCX, czyli konsorcjum w skład którego wchodzą duże sieci handlowe, jak WalMart lub Best Buy.

Dla właścicieli sklepów wszystkie te wydarzanie są na razie raczej problemem niż powodem do radości. Do 1 października muszą oni zainstalować terminale obsługujące nowe typy płatności. Placówki, które tego nie zrobią, mogą być później obciążane kosztami związanymi z oszustwami kartowymi możliwymi do wykonania na starych terminalach. Kłopot w tym, że na rynku jest wiele typów terminali, obsługujących różne typy płatności, a sprzedawcy wciąż nie mają jasnego komunikatu, w który z nich warto zainwestować.

W kwestii działań czysto biznesowych, związanych z promowaniem nowych systemów płatności mobilnej, najlepiej radzi sobie chyba Apple – firma nawiązała już współpracę z większością liczących się banków oraz sieci handlowych. Co więcej, Apple skutecznie propaguje wiedzę o Apple Pay wśród swoich klientów regularnie prowadząc kampanie reklamowe.

Nie wiadomo na razie, jakie działania zamierza podjąć Samsung w celu promocji swojego rozwiązania – niewykluczone na przykład, że firma zechce licencjonować swoją technologię innym producentom sprzętu (może nawet Apple’owi i Google’owi?). Karty wciąż są na stole – każdy z głównych graczy ma szansę zarówno na zostanie liderem, jak i odpadnięcie z gry.