Kolejny podejrzany zaprzecza, że brał udział w tworzeniu wirusa I love You

Michael Buen, były student AMA Computer College w Manili, podejrzewany o to, że wraz ze szkolnym kolegą stworzył program, który na początku maja zaatakował systemy komputerowe na całym świecie, zaprzeczył jakiemukolwiek udziałowi w projektowaniu, tworzeniu czy rozpowszechnianiu tego wirusa.

Michael Buen, były student AMA Computer College w Manili, podejrzewany o to, że wraz ze szkolnym kolegą napisał wirusa I Love You, zaprzecza tym oskarżeniom.

Śledztwo, prowadzone przez lokalną filipińska policję, doprowadziło do Onela de Guzmana, współwłaściciela domu, w którym zatrzymano pierwszego podejrzanego i jego kolegi ze studiów M. Buena. Stwierdzono, że ich prace dyplomowe mogły posłużyć do stworzenia wirusa. Jednak M. Buen stwierdził, iż jego program stworzony w ramach pracy dyplomowej był "całkowicie różny i odmienny od wirusa I Love You, a co najważniejsze został zaakceptowany przez uczelnię jako program legalny, a nie niezgodny z prawem".

"Aby przywrócić normalność mojemu życiu i rodzinie, chciałbym kategorycznie stwierdzić, że nie byłem zaangażowany i nie brałem udziału w jakikolwiek sposób przy projektowaniu, powstawaniu, tworzeniu i rozpowszechnianiu wirusa I Love You" - powiedział M. Buen w oświadczeniu dla dziennikarzy.

Ponadto 23-letni student stwierdził, że się nie ukrywał, a publicznie postanowił wystąpić, aby "potwierdzić swój dobry wizerunek i reputację".

Tymczasem filipińskie Narodowe Biuro Śledcze (NBI) ma w tym tygodniu zakończyć badanie 17 dyskietek zarekwirowanych podczas przeszukania w domu pierwszego podejrzanego O. de Guzmana. Na podstawie zebranych dowodów mają zostać przedstawione oficjalne zarzuty konkretnym osobom.

***

Historia "miłosnej" epidemii