Spodziewane są kolejne aresztowania w związku z epidemią wirusa 'I Love You'

Przedstawiciele filipińskiego Narodowego Biura Śledczego twierdzą, że materiał dowodowy pochodzący z dyskietek zabezpieczonych podczas przeszukania domu pierwszego zatrzymanego pozwoli na wskazanie sprawców epidemii.

Zachęcamy do skorzystania z bezpłatnej prenumeraty
elektronicznej magazynu Computerworld!

Podczas gdy prowadzący śledztwo skupili się nad rozpracowaniem wątku studentów AMA Computer College z Manilii, filipińskie Narodowe Biuro Śledcze (NBI) cały czas bada 17 dyskietek zarekwirowanych podczas przeszukania w domu pierwszego podejrzanego.

"Jesteśmy pewni, że odkryliśmy winnych" - stwierdził zastępca dyrektora wydziału ds. specjalnych w NBI. Nie potwierdził jednak, czy głównym podejrzanym jest zatrzymany wcześniej i zwolniony Reomel Ramones, pracownik banku z Manilii, jego narzeczona czy jej siostra.

"W chwili obecnej śledztwo jest w toku. Nasi eksperci wraz z ekspertami z amerykańskiej ambasady badają 17 dyskietek. Raport w tej sprawie ma zostać przedstawiony w poniedziałek" - poinformował przedstawiciel NBI. "Efekty śledztwa są bardzo obiecujące i jesteśmy pewni, że pozwolą na przedstawienie zarzutów konkretnym osobom" - dodał.

NBI nie podało danych żadnej z podejrzewanych osób, ujawniło jednak, iż wśród sprawców epidemii prawdopodobnie jest jeden lub dwóch studentów AMA Computer College z Manilii.

Dom, w którym zatrzymano pierwszego podejrzanego i zabezpieczono materiały dowodowe, należy do jego narzeczonej Irene de Guzman i jej brata Onela de Guzman.

***

Straty spowodowane 'miłosnym' wirusem są już szacowane na 7 mld USD

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.