Proces Microsoftu: rząd podważa argumenty firmy

Strona rządowa odparła linię obrony Microsoftu, twierdząc, że w wielu częściach "nie wniosła ona niczego istotnego" i omijała argumenty podniesione przez sędziego Thomasa Penfielda Jacksona, który orzekł, że firma jest monopolistą.

Zachęcamy do skorzystania z bezpłatnej prenumeraty
elektronicznej magazynu Computerworld!

Strona rządowa złożyła oficjalną odpowiedź na oświadczenie Microsoftu, w którym firma stwierdziła, że rządowi nie udało się wykazać, iż złamała prawo. Amerykański Departament Sprawiedliwości podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko, popierając je bardziej ostrymi argumentami.

"Microsoft walczył na wielu frontach, używając wielu taktyk, które ograniczały zamiast poszerzać możliwości wyboru konsumentów, a wszystko w celu utrzymania silnej pozycji monopolistycznej" - stwierdziła strona rządowa w złożonych do sądu aktach.

Strona rządowa odparła linię obrony Microsoftu, twierdząc, że w wielu częściach "nie wniosła ona niczego istotnego" i omijała argumenty podniesione przez sędziego Thomasa Penfielda Jacksona, który orzekł, że firma jest monopolistą.

Dokumenty złożone do sądu rozpoczynają końcową część procesu, który ma zakończyć się wraz z wygłoszeniem w przyszłym miesiącu ostatecznych argumentów przed sądem.

Departament Sprawiedliwości i 19 stanów oskarżyły Microsoft o złamanie prawa antymonopolowego, czemu Microsoft zaprzecza. Obie strony z pomocą wyznaczonego przez sąd mediatora miały dojść do porozumienia i opracować warunki ugody. Nic jednak nie wskazuje, by stronom udało się porozumieć.

***

Proces Microsoftu: jesteśmy niewinni

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.