Jak Google chce przeszukiwać serwisy społecznościowe
TAGI: Google; Facebook; Twitter; serwisy społecznościowe; wyszukiwanie; przeszukiwanie
W jaki sposób dokonać rozbioru gramatycznego i syntaktycznego krótkiego wpisu na Twitterze? Pięć lat temu takie pytanie wydałoby się niedorzeczne - dziś jest zasadne.
W jaki sposób dokonać rozbioru gramatycznego i syntaktycznego krótkiego wpisu na Twitterze? Pięć lat temu takie pytanie wydałoby się niedorzeczne - dziś jest zasadne. To właśnie pytanie intryguje Amita Singhala kierującego pracami Google nad włączeniem w wyniki wyszukiwania w czasie rzeczywistym - przy zachowaniu i rozwinięciu mechanizmów pozycjonowania - zawartości serwisów społecznościowych, a w szczególności wpisów aktualizujących status użytkownika.
Informacje publikowane w sieciach społecznościowych mogą tracić ważność w ciągu kilku godzin, czy minut i Google ma niewiele czasu na ich analizę i ocenę. Do szacowania ważności poszczególnych wpisów używa się m.in. tak narzucających się miar autorytetu użytkowników Twittera, jak liczba śledzących je osób, czy liczba ich wpisów, które są powielane przez innych.
Miarą wartości użytkowników Facebooka zaś jest m.in. liczba znajomych oraz ich znajomych, ale kolejne brane pod uwagę czynniki są już znacznie bardziej subtelne. To, czego szuka Google, to nieoczekiwane odstępstwa od językowego wzorca. Nagłe, nieoczekiwane pojawienie się w strumieniu wiadomości pewnego słowa - np. tornado - może sygnalizować ważne wydarzenie i ze względu na tę informację wpis może zasługiwać na wypromowanie. Pojawienie się we wpisie na często podejmowany temat nietypowej frazy może sygnalizować nową informację lub świeże spojrzenie autora na zagadnienie.
Językowe nieciągłości to nie wszystko. Ważność wpisu może determinować powiązana z nim informacja geograficzna uzyskiwana za pomocą oprogramowania zainstalowanego na smartfonach lub aplikacji, takich jak FourSquare. Informacja o położeniu osoby nadającej strumień wiadomości może mieć ogromne znaczenie; relacja z epicentrum trzęsienia ziemi jest prawdopodobnie znacznie bardziej wartościowa niż informacja nadawana przez kogoś znajdującego się na drugiej półkuli.
Z dr Jerzym Surmą z Kolegium Nauk o Przedsiębiorstwie SGH, kierownikiem Studium Podyplomowego BI rozmawiamy o roli Business Intelligence w czasach powszechnego wykorzystania Internetu.
Kradzież tożsamości w Facebooku - 1,5 mln kont do sprzedania
Internetowy przestępca przedstawiający się jako Killros ma do sprzedania 1,5 mln skradzionych kont użytkowników serwisu społecznościowego Facebook. Ceny zaczynają się od 25 USD za 1000 kompletów login + hasło.
Raport z cyberprzestępczego podziemia
Cyberprzestępcy radzą sobie coraz lepiej z kradzieżą pieniędzy i informacji o transakcjach elektronicznych oraz z organizowaniem nielegalnego przepływu gotówki. Tworzą niewidoczne, bardzo dobrze zorganizowane podziemne struktury. Jak one działają?
Oceń artykuł
Komentarze (0)
Najpopularniejsze
- Pierwsze w Polsce testy transmisji danych z...
- Magdalena Gaj została Przewodniczącą Rady...
- Asseco wątpi w obiektywny wybór dostawcy w...
- Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja...
- Sygnity: wezwanie Asseco i sezonowość...
- Ogromna liczba komputerów Mac wciąż...
- Nasza Klasa uruchomiła inkubator...
- Google prezentuje okulary z Augmented Reality
- Oracle daje klientom bezpłatny system do...
- CBA kontroluje przetargi związane z CEPiK
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88






