Ryzyko zwiększa cenę aplikacji

Subskrybuj RSS A A A
29 listopada 2011
Radosław Smilgin

TAGI: administracja publiczna informatyzacja rząd

Sektor publiczny przepłaca za zamawiane aplikacje, bo nie bierze pod uwagę wszystkich czynników wpływających na ich cenę.

Do wysokich cen oprogramowania przyzwyczailiśmy się jak do wysokiej ceny benzyny czy cukru. Różnica jest jednak taka, że o cenach oprogramowania nie mówi się codziennie w wiadomościach i nie opisuje w prasie. Co Kowalskiego mogą obchodzić miliardowe wydatki państwa na informatyzację ZUS-u czy innego systemu dla ministerstwa? No, właśnie. A przecież Kowalski za to zapłaci swoimi podatkami. Są to opłaty pośrednie, ale zawsze przenoszone na tegoż Kowalskiego.

Pomimo wielu prób podejmowanych przez słownikowych informatyków z całego świata trudno znaleźć jedną, właściwą definicję oprogramowania. Możemy podzielić aplikacje na kategorie i dopiero wtedy próbować je określać. Istnieją aplikacje webowe i desktopowe, darmowe i komercyjne, pudełkowe (nazywane również półkowymi) i te dopasowane dla konkretnego klienta (czy raczej konkretnych wymagań). I właśnie tym ostatnim - niedostępnym dla oczu zwykłego zjadacza chleba, za to wysysającym pieniądze z jego kieszeni - chciałbym poświęcić poniższy wywód.

Co wpływa na cenę

Aby oprogramowania powstało, potrzebujemy następujących elementów:

  • programisty lub osoby, która potrafi tworzyć kod;
  • komputera, monitora, klawiatury, myszy (sprzętu);
  • programu do interpretacji lub kompilacji kodu.


Do jednego programisty, który jest faktycznym wytwórcą oprogramowania, "podłączonych" jest jednak wiele innych ról projektowych (na tzw. pierwszym kręgu). Osoby, które je wypełniają, wspierają programistę w jego działaniach. Realnie rzecz ujmując, półprodukty dostarczane przez analityka, testera, projektanta, administratora środowisk, kierownika projektu i kierownika jakości nie niosą ze sobą dodatkowych korzyści materialnych. Jeśli nie sprzedajemy planów, przypadków testowych czy projektów, to teoretycznie ich praca jest kwiatkiem do programistycznego kożucha.

Czy programista może wytworzyć kod bez tego wsparcia? Jest to prawdopodobne. Czy programista jest w stanie wytworzyć wartościowy kod bez ludzi z pierwszego kręgu? Nieprawdopodobne. W takich okolicznościach możemy spokojnie powiedzieć, że wartość dostarcza zespół. Koszt działania zespołu jest kosztem wytworzenia oprogramowania.

Ludzie ci organizują pracę i wskazują, co musi zostać wytworzone. Przecież gdyby nie sprzedawca produktów, to nikt by tych produktów nie kupował. Czy są niezbędni? Absolutnie tak. Ale tylko pod warunkiem, że wspierają osoby będące na najniższym poziomie operacyjnym, czyli programistów.

Koszt pracy programisty jest znikomy w stosunku do tego, ile klient, znajdujący się w zewnętrznym kręgu, za nią zapłaci. Wyższy koszt końcowego produktu bierze się nie tylko z tak zwanych kosztów operacyjnych (najmu powierzchni biurowych, pracy najemnej, amortyzacji sprzętu itd.), ale oczywiście również z marży, jaką właściciel (właściciele) firmy sobie za produkt zażyczą. Marża jest właściwym zyskiem i do jej zasadności nie powinniśmy mieć pretensji - o ile jest wysokość nie jest nieuczciwa. 10%-20% to kwota, która wydaje się uzasadniona względem kupującego oprogramowanie. Jeśli jednak rośnie, to możemy podejrzewać próbę wykorzystania przez firmę swojej pozycji na rynku (praktyki monopolistyczne).

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0
1  2  dalej »

Komentarze (1)

~ajp

05-12-2011 22:04

10 - 20 % ceny w projektach informatycznych dla sektora publicznego wynoszą typowo nie marże, ale koszty. Przyczyny tego stanu znacznie lepiej niż artykuł wyjaśnia film "Miś".

Najnowsze

Ile kosztuje dowód osobisty

Rząd jako jeden z powodów anulowania przetargu na blankiety e-dowodu podaje brak środków. Sprawdziliśmy, ile kosztowałoby to podatników i jaka jest cena za dokumenty tożsamości na świecie.

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88