Podejście od złej strony

Subskrybuj RSS A A A
15 czerwca 2010
Paweł Krawczyk

"Polska ma zarówno zdolnych studentów i naukowców, jak i rzutkich przedsiębiorców" - trafnie zauważa Dorota Konowrocka w artykule w Computerworld 22/2010. Mimo tego, poziom innowacyjności w Polsce jest nadal niski, a w zbadanym przez PARP środowisku naukowym tylko 6% zainteresowanych planuje otworzyć własną firmę.

Wyjaśnienia dla tego smutnego trendu nie trzeba szukać w wyrafinowanych różnicach między humboldtowskim i anglosaskim modelem edukacji. Przyczyny te są znane od lat i od lat niezmienne. Być może tak bardzo się do nich przyzwyczailiśmy, że szukamy jakiejś "srebrnej kuli", która odmieni sytuację. Nie tędy droga. Potencjalni przedsiębiorcy w ostatnim badaniu fundacji Polska Przedsiębiorcza mówią wprost - od założenia firmy odstręcza ich biurokracja i fiskalizm. Te same przyczyny wskazało Ministerstwo Gospodarki w programie "Lepsze prawo". W diagnozowaniu jesteśmy więc nieźli. Gorzej z leczeniem...

Prawno-fiskalny galimatias...

W Polsce mamy 148 różnych form reglamentacji prowadzenia działalności gospodarczej, które rocznie kosztują firmy ok. 133 mln zł (źródło - Ministerstwo Gospodarki, 2010). Podatki plasują nas w połowie stawki europejskiej pod względem bezwzględnej wysokości (Total Tax Rate wynosi w Polsce ok. 42%), ale już w czołówce - od tej złej strony - pod względem liczby, czasochłonności i kosztów zewnętrznych. Jest ich prawie 129, a polski przedsiębiorca poświęca na nie statystycznie prawie 400 godzin rocznie (Paying Taxes 2010)!

Generuje to ogromne koszty, których zarówno ustawodawca, jak i urzędnicy nie chcą przyjąć do wiadomości. Gdy firmy duńskie, szwedzkie i fińskie mają do dyspozycji 300 mln zł rocznie zaoszczędzonych choćby na elektronicznym fakturowaniu (Szwecja), polscy przedsiębiorcy nadal wydają je na bieganie na pocztę z papierowymi fakturami. Nie dlatego, że boją się lub nie potrafią, ale dlatego, że od 5 lat trwają przepychanki w sądach o "właściwości materiałów piśmienniczych" i znaczenie słowa "wystawić". Ministerstwo Finansów do tego stopnia opiera się z nowelizacją rozporządzenia, że Komisja Europejska w końcu postanowiła wymusić to za pomocą dyrektywy.

Uciążliwość biurokracji potęguje dodatkowo: brak stabilności prawa i jego chaotyczna egzekucja. Trzeba być odważnym człowiekiem, aby zacząć działalność w kraju, w którym interpretacja przepisu potrafi zmienić się o 180 stopni, a ZUS po 3 latach zaczyna windykować kwoty kilkudziesięciu tysięcy złotych z firm, którym wcześniej udzielał porad dotyczących zawieszenia działalności i wystawiał zaświadczenia o niezaleganiu ze składkami.

O niskiej jakości stanowionego prawa mówią od dawna eufemistycznie komunikaty Sądu Najwyższego (2009), Ministerstwa Gospodarki (2010) i NIK (2010), nie wspominając o niezliczonych organizacjach pozarządowych. W praktyce oznacza to prawo pisane niechlujnie, niejasne, wewnętrznie niespójne, dublujące się i niezwykle często zmieniane. Przykładowo przepisy o podatku dochodowym były w ciągu ostatnich 20 lat zmieniane ponad 100 razy! Każda zmiana oznacza ogromne nakłady zarówno po stronie firm - zmiana oprogramowania i procedur - jak i administracji publicznej. Tymczasem koszty zebrania do polskiego budżetu każdej złotówki są prawie dwukrotnie wyższe niż np. Wlk. Brytanii czy Czechach (ECDiDP, 2010).

Oceń artykuł

średnio: 5 liczba ocen: 1
1  2  dalej »

Komentarze (3)

~shit

19-06-2010 22:11

czyli mamy beznadziejnych prawników... bo to oni tworzą ustawy

~naive

18-06-2010 15:36

ale tutaj przecież chodzi o to, żeby przepompować te pieniądze do kieszeni kolegów, a nie realne działanie.

~Grim Sfirkow

18-06-2010 13:40

Nic dodać, nic ująć.

Najnowsze

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Biznes decyduje o inwestycjach w IT

Decyzje dotyczące projektów IT coraz częściej podejmują kierownicy działów biznesowych, bezpośredni beneficjenci wdrożeń. Rolą CIO jest wsparcie merytoryczne realizacji projektu.

Jak powinna wyglądać serwerownia od środka

Przedstawiamy szczegóły zapewnienia bezpieczeństwa serwerowni wewnątrz budynku.

Pierwsza odsłona spotkania innowatorów

Polskim, innowacyjnym firmom technologicznym brakuje platformy współpracy i wymiany doświadczeń. Tę lukę próbuje wypełnić łódzka firma Ericpol.

Blokowanie internetu przeciwko blokowaniu internetu

Atak na serwery rządowe pod pretekstem walki z porozumieniem ACTA to marna strategia walki o otwartość informacyjną. Rząd musi się zastanawiać, jak się zabezpieczyć przed hakerami.

Koniec ery nieograniczonego dostępu do Internetu

Taką zmianę może przynieść nadchodzące 12 miesięcy. Dostawcy usług będą musieli wprowadzać ograniczenia by zapewnić ciągłość usług - wynika z raportu "TMT Predictions 2012" zawierającego przewidywania dla sektora Technologii, Mediów i Telekomunikacji, przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte.

Hakerzy uderzą z niezwykłą siłą

Rok 2012 przynosi nowe zagrożenia. Hakerzy oferują ataki na zamówienie, wirusy infekują automatykę przemysłową. Cyberprzestępcy wykorzystują luki w zabezpieczeniach samych urządzeń, a nie programów.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88