Zmiany, zmiany, zmiany…

Z Pawłem Czajkowskim, prezesem zarządu HP Polska, rozmawiamy o roszadach na stanowisku prezesa Hewlett-Packard i ostatnich 20 latach polskiego oddziału.

Leo Apotheker został właśnie - zaledwie po roku kierowania firmą - zastąpiony przez Meg Whitman…

Dziś HP potrzebna jest bardzo rozpoznawalna w Stanach Zjednoczonych twarz, a Meg Witman to trzecia najbogatsza kobieta Kalifornii. Jednocześnie musi ona poprawić komunikację, z którą nie było najlepiej, skoro w jeden dzień - po informacji o planach dotyczących wydzielenia, sprzedaży działu PSG i rezygnacji z rozwoju WebOS - firma straciła na wartości 16 mld USD. Meg Witman ma też duże doświadczenie. Przez 10 lat kierowała firmą eBay.

HP przeżyło już jedno wydzielenie. Dotyczyło to przeniesienia do Agilent Technology części związanej z urządzeniami medycznymi i pomiarowymi…

Pamiętam to... Firmę tę ostatecznie kupił Philips. Rozwiązania te coraz mniej związane były z naszą podstawową działalnością. Stąd decyzja o wydzieleniu. Dzięki temu Agilent mógł się szybciej rozwijać, łatwiej podejmować decyzje o wprowadzaniu na rynek nowych produktów. Podobny schemat może dotyczyć działu PSG. Tak naprawdę dla nas nie była to rewolucja. Poszczególne działy funkcjonują praktycznie niezależnie, co znacznie ułatwia wydzielenie ich do spółek zależnych. Jedynie back-office wymaga pewnej reorganizacji. Dziś jest nawet łatwiej, bo HP korzysta z usług zewnętrznego BPO działającego we Wrocławiu. Nawet jeśli dojdzie do wydzielenia działu PSG, wielkiej rewolucji się nie spodziewam.

HP będzie jednak o 40 mld USD "chudszy"…

To prawda, nasze przychody spadną z ok. 130 mld USD do 90 mld USD. To mi jednak przypomina anegdotę o tym, co David Packard odpowiedział kiedyś grupie pracowników HP, którzy mieli pomysł na nowy produkt. Zapewniali go, że szybko będą zdobywać rynek, a dzięki temu firma będzie szybciej rosła. On zadał im jednak pytanie o zysk, jaki chcą osiągnąć i czy będzie on wystarczający, aby dalej rozwijać ich produkt. Odpowiedzieli, że będzie na poziomie kilku procent, ale zrekompensuje to skala prognozowanych obrotów. Stwierdził, aby spojrzeli na inne działy, które mają znacznie większe zyski, gwarantujące dostarczanie w dłuższej perspektywie wartość dla klientów. Na koniec odrzucił projekt. Tak zapewne będzie i teraz w HP. Mniejsza część będzie się rozwijać szybciej. Trzeba też pamiętać, że HP zawsze rosło, opierając się na własnych innowacjach, a nie naśladownictwie choćby i najlepszych pomysłów…

Czy zmiana prezesa odbija się na działalności HP Polska?

W krótkiej perspektywie praktycznie nie. Choć na pewno ogłoszenie sprzedaży, czy też wydzielenia działu PSG ma pewien wpływ. Nasi klienci o to pytają. Zmianę CEO widać dopiero po roku, dwóch, gdy nowa strategia dotrze do nas. HP jest jak ogromny okręt, trudno nagle zmienić kierunek, w którym płynie. Leo Apotheker był zbyt krótko, abyśmy lokalnie zauważyli jego działania. Firma jednak ciągle się zmienia, niezależnie od tego czy innego CEO.

W wywiadzie do albumu "Ludzie, biznes, pasja" wydanego z okazji 20-lecia Computerworld wspominał Pan o roli integratorów przed laty. Jaka jest ona dziś?

Partnerzy byli bardzo ważni w latach 90. i są ważni teraz. Ale zmieniła się ich rola. Kiedyś mieli pomóc nam, zachodnim koncernom, w zalaniu rynku nowymi technologiami. Trudno byłoby nam dotrzeć w każdy region Polski. Później rolę tę przejęli dystrybutorzy, którzy zaczęli bardzo szybko się rozwijać. To oni "wpompowują" nowe produkty na rynek, coraz częściej konsumencki. My zaś rozbudowaliśmy własne działy usługowe, działy handlowe, dzięki którym docieramy do wszystkich większych firm. Partnerzy skoncentrowali się zaś na niszach. Oferują rozwiązania, których my po prostu nie mamy. Trzeba też pamiętać, że wiele firm znikło z rynku - upadły lub połączyły się z innymi. Uniwersalnych integratorów, tworzących własne oprogramowanie, można dziś policzyć na palcach jednej ręki. Są to: Asseco Poland, Sygnity, a także - powstałe później - Betacom i B3System. Kryzys roku 2009 także "wyczyścił" rynek. Wiele firm po szczycie wydatków na IT w roku 2008 wierzyło, że przetrwa jeszcze kilka lat. Wstrzymane inwestycje w następnym roku zweryfikowały te plany. Tak było np. z Wolą Info, przejętą ostatecznie przez francuski Devoteam.

Jakie więc były początki HP w Polsce?

HP rozpoczął działalność w Polsce 20 lat temu, czyli w momencie transformacji ustrojowej i gwałtownego rozwoju gospodarki. To był wyjątkowy moment, któremu towarzyszył ogromny optymizm i wiara w nieograniczone możliwości. Polski rynek chłonął wszystko. Polski oddział HP powstał na bazie ZOTPAN-u - agendy Polskiej Akademii Nauk, która pełniła rolę dystrybutora HP już od 1976 r. Na początku był to oddział składający się z 50 osób. Dzisiaj jest nas kilka tysięcy. Był to czas, kiedy do klientów jeździłem z ogromnym katalogiem z numerami produktów oraz cennikami i - zgodnie z oczekiwaniami - konfigurowałem sprzęt. Wtedy nasz obrót wynosił 5 mln USD, dziś - wg Computerworld TOP200 - to 1 mld USD.

Jak polska informatyka wygląda na tle świata? Jesteśmy w czołówce, decydujemy się na najnowsze technologie, czy może jesteśmy bardziej konserwatywni niż kraje Zachodu?

To zależy, o którym sektorze mówimy. Na pewno, zwłaszcza w sektorze administracji publicznej, jest kilka niezagospodarowanych obszarów. Brakuje np. sprawnego systemu ewidencji pacjentów. Z drugiej strony, dysponujemy najnowocześniejszym systemem w sektorze rolnictwa IACS, który stworzyliśmy. Z jego pomocą - w ramach unijnych dopłat - rozdysponowano już ponad 112 mld zł dla polskich rolników! Szybkość jest różna w zależności od sektora, ale nie sądzę, abyśmy byli bardziej konserwatywni od Zachodu.

Mówi się, że pod względem wydatków na IT jesteśmy gdzieś w okolicach 18-20 miejsca na świecie. Na tym samym miejscu w korporacji jest polski oddział HP?

Myślę, że można zaryzykować taki wniosek, ale nie podejmę się liczenia. Polski oddział radzi sobie bardzo dobrze. W porównaniu z innymi krajami Europy Środkowo-Wschodniej jesteśmy numerem 2 pod względem wyników. W niektórych aspektach udaje nam się osiągać nawet lepsze wyniki od Rosji, a to przecież ogromny rynek. Jesteśmy szczególnie dumni z faktu, że nasi konkurenci, którzy na sąsiednich rykach osiągają lepsze wyniki niż HP, w Polsce gonią nas w rankingach. Pod względem sprzedaży drukarek, serwerów, usług - jesteśmy bezwzględnym liderem.


TOP 200