Zarządzanie na bieżąco

Z Andrzejem Dopierałą, prezesem zarządu HP Polska, rozmawia Adam Jadczak.

Z Andrzejem Dopierałą, prezesem zarządu HP Polska, rozmawia Adam Jadczak.

Nowym dyrektorem generalnym i prezesem HP został Mark Hurd. Panuje opinia, że zastąpił on Carly Fiorinę, aby wyprowadzić firmę na prostą, gdyż spośród działów biznesowych tylko dział przetwarzania obrazu przynosi satysfakcjonujące akcjonariuszy zyski...

Gdy Rada Nadzorcza decyduje się zmienić szefa, zapewne chodzi o różnice zdań w obszarach kluczowych dla prawidłowego działania firmy. W tym przypadku dotyczyły one realizacji strategii rozwoju HP. Właściciele oczekiwali większego wzrostu wartości firmy, zarówno z punktu widzenia wartości marki, jak i zwrotu z inwestycji.

Czy decyzji nie przyspieszyły słabsze wyniki finansowe?

Zakończony w styczniu pierwszy kwartał 2005 roku finansowego był najlepszym w historii całego HP, tak na świecie, jak i w Polsce. Szybki wzrost odnotowały praktycznie wszystkie działy - drukarek i komputerów osobistych, serwerów, pamięci masowych i usług, zwłaszcza w dziedzinie outsourcingu.

Na ile sytuacja, w której znajduje się polski oddział, jest zbieżna z tym, co dzieje się na świecie, zwłaszcza pod względem zyskowności poszczególnych działów biznesowych?

Zarządzanie na bieżąco

Andrzej Dopierała - prezes zarządu HP Polska

Rok 2004 był znacząco lepszy od poprzedniego. Nasze wyniki rosły równie szybko, jak cały rynek informatyczny w Polsce (według IDC było to ok. 14%, co dałoby ponad 2 mld zł przychodów HP Polska - przyp. red.). W ubiegłym roku zwiększył się nasz udział w sprzedaży komputerów osobistych, utrzymaliśmy udział w sprzedaży serwerów z procesorami Intela, zwiększyliśmy zaś w serwerach unixowych, gdzie jesteśmy najlepsi zarówno pod względem ilości, jak i wielkości sprzedaży. W 2004 r. przekroczyliśmy również plan sprzedaży usług. Wszystkie działy HP Polska są na plusie.

Na tak dobre wyniki wpływ miał zarówno znaczący wzrost całego rynku, jak i fakt, że po trzech latach od połączenia z Compaq Computer firma zdążyła okrzepnąć. W odróżnieniu od większości firm działamy na wszystkich rynkach - począwszy od konsumenckiego, poprzez małe i średnie firmy, aż do dużych przedsiębiorstw i administracji publicznej. Wzrost widać było wszędzie. Ten rok powinien być równie dobry, jeśli nie lepszy. Pierwszy kwartał mieliśmy spektakularny, drugi wydaje się utrzymać przychody na zakładanym poziomie. Jedyne, czego można się obawiać w tym roku, to wpływu wyborów na rynek, zwłaszcza odsuwania w czasie decyzji w obszarze IT w administracji i spółkach Skarbu Państwa.

Czy poprzednie zmiany na stanowisku prezesa HP zmieniały coś w działalności polskiego oddziału?

Krótkoterminowo nie miało to wpływu na naszą działalność. Zmiany pojawiały się zwykle po kilku miesiącach. HP to bardzo duża firma i potrzeba czasu, aby poznać jej strukturę, istniejące strategie rozwoju i ludzi, którzy nad nimi pracują, a następnie opracować zmiany i wdrożyć je we wszystkich oddziałach.

Jakie kompetencje Marka Hurda mogą okazać się pomocne w obecnej sytuacji HP?

Nowy szef ma duże umiejętności jeśli chodzi o sprawne, bieżące zarządzanie firmą. Potrafi też osiągać rezultaty, do których się zobowiązał. Zapewne właśnie z tego względu został wybrany na prezesa i dyrektora generalnego HP. Mark Hurd to osoba bardzo praktyczna, na co dzień zaangażowana w działalność firmy.

Jaka wobec tego była Carly Fiorina?

Carly była osobą medialną, swego rodzaju ambasadorem HP na świecie. Dużo podróżowała, przez co nieco mniej uwagi poświęcała na sprawy wewnętrzne - choć w ciągu ostatnich sześciu lat udało jej się przedefiniować nieco sposób naszego działania - tzw. HP Way.

W związku ze zmiana prezesa mówi sie o tym, że byç może - podobnie jak w NCR - Mark Hurd będzie chciał znacząco ograniczaç koszty?

Ja nic nie wiem o cięciu kosztów czy planowanych redukcjach. W Polsce - w związku ze wzrostem firmy - zatrudniliśmy w ubiegłym roku ponad 100 osób. W HP Polska pracuje już ponad 1000 osób.


TOP 200