W administracji liczy się SLA

Rozmowa z Piotrem Kołodziejczykiem, podsekretarzem stanu w MSWiA odpowiedzialnym za dział informatyzacja, o projektach IT, końcu rozwiązań silosowych w polskiej administracji i integracji posiadanych przez nią baz danych.

Mam przeczucie, że pieniądze z funduszy unijnych podzieliły Polaków na dwa obozy. Pierwszy, będący w przewadze, postawił na wydanie co do grosza tych środków, bez wnikania w detale. Drugi, zdecydowanie mniejszy, opowiada się za racjonalizowaniem wydatków. Chce widzieć cel w posługiwaniu się nimi, inny niźli terminowe rozliczenia z Brukselą. Która postawa jest Panu bliższa? Jaka jest sytuacja finansowa projektów teleinformatycznych leżących w Pana gestii?

Jestem przeciwny wydawaniu pieniędzy tylko dlatego, że są. Od lat opowiadam się za sprawnym państwem, które umiejętnie wykorzystuje systemy teleinformatyczne. Aczkolwiek, jeżeli zmianę w funkcjonowaniu państwa można uzyskać poprzez nowelizację prawa, to zawsze będzie ona dla mnie tańsza niż wdrożenie kolejnych, silosowych rozwiązań, za które miałby zapłacić europejski podatnik. Projektów teleinformatycznych jest więcej niż pieniędzy. Dlatego szukamy dla nich elementów wspólnych, aby raz zrobione służyły innym celom. Przykładem takiego systemu jest Ogólnopolski Cyfrowy System Łączności Radiowej (OCSŁR), na który właśnie został ogłoszony przetarg.

Jak można zatem zaradzić budowie kolejnych silosów informacyjnych?

Trzeba wsłuchać się w problemy użytkowników i wspólnie z nimi szukać rozwiązań. Potrzebna jest integracja wymiany informacji. Nie można mówić o modernizacji administracji, jeśli urzędnicy są zmuszani do korzystania z oddzielnych baz danych. Przecież integracja niewątpliwie zwiększyłaby ich sprawność! Aby wreszcie przełamać resortowość, prowadzimy pilotaż dotyczący wymiany informacji między Nową Księgą Wieczystą a Ewidencją Gruntów i Budynków. Biorą w nim udział: Ministerstwo Sprawiedliwości, Główny Urząd Geodezji i Kartografii, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz sześć miast Unii Metropolii Polskich. Nie patrzymy, czyj jest rejestr, lecz na to, aby ułatwić załatwianie spraw i oszczędzić ludziom zbędnej pracy. Systemy uczestników pilotażu połączy stosowny interfejs.


TOP 200