TP: dziś i jutro dla biznesu

O przystosowaniu i rozwoju infrastruktury Telekomunikacji Polskiej na potrzeby polskiego biznesu z Mariuszem Gacą, dyrektorem Departamentu Dostępu do Internetu w Pionie Multimediów TP, oraz Witoldem Ratajem, rzecznikiem TP, rozmawia Adam Urbanek.

O przystosowaniu i rozwoju infrastruktury Telekomunikacji Polskiej na potrzeby polskiego biznesu z Mariuszem Gacą, dyrektorem Departamentu Dostępu do Internetu w Pionie Multimediów TP, oraz Witoldem Ratajem, rzecznikiem TP, rozmawia Adam Urbanek.

Notowany na świecie w ostatnich dwóch latach spadek inwestycji w sektorze IT ma wpływ na rozwój telekomunikacji również w Polsce. Czy w krajowym sektorze IT nadal mamy regres, czy już widoczne są zmiany na lepsze?

TP: dziś i jutro dla biznesu

MARIUSZ GACA, dyrektor Departamentu Dostępu do Internetu w Pionie Multimediów TP: Problemy z funkcjonowaniem usług szerokopasmowych skupiają się w dwóch obszarach technicznych - instalacji klienta PPPoE oraz stabilności pracy ruterów usługowych.

Mariusz Gaca (MG): Pytanie sugeruje, że spadek inwestycji w sektorze IT przyczynia się do stagnacji w sektorze telekomunikacyjnym. W rzeczywistości zależność jest odwrotna: trudna sytuacja w sektorze telekomunikacyjnym skutkuje ograniczeniem inwestycji, m.in. zmniejszeniem popytu na usługi sektora IT, to z kolei prowadzi do pogorszenia sytuacji firm IT. Moim zdaniem, mimo pewnych pozytywnych sygnałów z rynku IT recesja trwa. Sektor telekomunikacyjny nie jest oderwany od całej gospodarki. Spowolnienie mechanizmów rynkowych, spadek ogólnej konsumpcji musi odbić się również na konsumpcji usług telekomunikacyjnych.

Ograniczenie inwestycji sektora telekomunikacyjnego silnie odbija się na innych gałęziach gospodarki - przykładem może być rynek kabli (likwidacja fabryki w Ożarowie). Na szczęście sytuacja w branży IT jest lepsza. Telekomunikacja, po bankach i instytucjach finansowych, jest w Polsce drugim największym odbiorcą informatyki. Wartość inwestycji IT sektora telekomunikacji zmniejszyła się jednak z 1617 mln zł w 2000 r. do 1498,6 mln zł w 2001 (dodatkowo rocznie do firm IT trafia ok. 350 mln zł z tytułu eksploatacji systemów informatycznych). Pozytywnym czynnikiem, który sprawił, że sektor IT jako całość nie odczuł aż tak silnie skutków recesji, był dynamiczny wzrost nakładów ponoszonych na informatykę przez banki. W 2001 r. wydatki te były większe o ponad 75 proc. w porównaniu z rokiem 2000. Za wydatkami tymi stoi m.in. gwałtowny rozwój bankowości internetowej (mBank, MultiBank, Inteligo).

Nie należy zapominać o tym, że recesja ma pewne właściwości "oczyszczające", gdyż zmusza podmioty gospodarcze do przeprowadzenia wewnętrznych zmian. Firmy, które przetrwają okres stagnacji, wychodzą z niej wzmocnione.

W infrastrukturze TP ok. 15 proc. central stanowią rozwiązania analogowe. Kiedy przewiduje się pełną cyfryzację sieci teleinformatycznej, tak aby wszyscy na równych prawach mogli korzystać z transmisji danych w Polsce?

TP: dziś i jutro dla biznesu

WITOLD RATAJ, rzecznik TP: W planach uwzględniamy, oczywiście, zliberalizowanie rynku połączeń międzynarodowych, ale kierujemy się też rachunkiem ekonomicznym.

Witold Rataj (WR): Zgodnie z ustaleniami z URTiP, centrale analogowe zostaną wyeliminowane z naszej sieci do końca 2005 r.

W kraju mamy kilkadziesiąt tysięcy użytkowników biznesowych. Czy jest to już wystarczająca liczba klientów, skłaniająca TP do zwiększonego inwestowania?

WR: To rynek i oferta, która jest do niego skierowana, decydują, czy liczba klientów jest wystarczająca. Jeśli jest popyt na konkretną usługę, to znaczy, że jest ona atrakcyjna. Rynek klientów biznesowych jest dla nas bardzo ważny i wiele inwestycji oraz usług - w tym związanych z dostępem do Internetu - realizujemy z myślą o tej grupie klientów. Przykłady to choćby "Dostęp do Internetu DSL" czy usługi ISDN.

Od 2001 r. można zauważyć zdecydowaną poprawę w uzyskiwaniu komutowanego dostępu do Internetu (dial-up). Czy zainstalowane porty dostępowe są wystarczające do zaspokojenia potrzeb ponad 8,5 mln internautów?

MG: Liczba portów dostępowych jest dostosowana do liczby realizowanych połączeń. Poza 63 tys. użytkowanych portów mamy kilka tysięcy portów rezerwowych. Wykorzystanie infrastruktury jest na bieżąco monitorowane i pozwala utrzymywać optymalną liczbę portów dostępowych w poszczególnych węzłach. Obecnie wykorzystanie infrastruktury nie przekracza 90 proc. nawet w godzinach szczytu.


TOP 200