SQL 2005 po polsku

W tydzień po premierowym pokazie w San Francisco odbyła się polska premiera platformy aplikacyjnej SQL Server 2005, Visual Studio 2005 i BizTalk Server 2006. Gośćmi specjalnymi byli dwaj Polacy, na co dzień pracujący w centrali Microsoft w Redmond - Maciej Sarnowicz i Grzegorz Gogołowicz. Obaj są zaangażowani w rozwój premierowych produktów.

W tydzień po premierowym pokazie w San Francisco odbyła się polska premiera platformy aplikacyjnej SQL Server 2005, Visual Studio 2005 i BizTalk Server 2006. Gośćmi specjalnymi byli dwaj Polacy, na co dzień pracujący w centrali Microsoft w Redmond - Maciej Sarnowicz i Grzegorz Gogołowicz. Obaj są zaangażowani w rozwój premierowych produktów.

Nowe produkty mają setki ważniejszych i mniej ważnych funkcji. Proszę wskazać jedną lub dwie, które z jakichś powodów są dla Panów najważniejsze.

Maciej Sarnowicz: Z mojego punktu widzenia najważniejsza jest możliwość wykonywania pewnych zadań związanych z zarządzaniem bazą z jednego miejsca. Chciałbym też zwrócić uwagę - choć bezpośrednio nad tym nie pracowałem - na Integration Services. To naprawdę zaawansowane narzędzia.

Grzegorz Gogołowicz: Dla mnie najważniejsze jest usprawnienie obsługi zespołów tworzących oprogramowanie - Team System. Poprzednie wersje Visual Studio stanowiły narzędzia programistyczne. Obecnie to system wspierający zespoły w trakcie wszystkich faz tworzenia oprogramowania.

Zapewne pracujecie już nad kolejnymi wersjami produktów, które dziś miały swoją premierę. Czego można się po nich spodziewać?

M.S.: Nie, na razie żyjemy nadal produktami premierowymi. Jeśli chodzi o kolejne wersje, jesteśmy w trakcie przygotowań. Pierwsze konkrety pojawią się na początku przyszłego roku. Czekamy przecież także na odzew użytkowników - co im się podoba w nowych SQL Server i Visual Studio, a co nie.

G.G.: Jeśli chodzi o Visual Studio, to koncentrujemy się na obsłudze nowych platform - Office 12 i Windows Vista. Chcemy także rozszerzyć możliwości Visual Studio Team System. Obecnie możliwa jest obsługa zespołów do ok. 500 osób. Planujemy, aby mogły z niego korzystać zespoły składające się z kilku tysięcy.

Jak trafili Panowie do centrali Microsoftu?

M.S.: Z Polski wyjechałem do Kanady, gdzie przez trzy lata pracowałem w firmie programistycznej. Przedstawiciele Microsoftu sami zgłosili się do mnie po tym, jak znaleźli rozwiązania mojego autorstwa w Internecie. Pracuję już cztery lata na stanowisku Software Designer Engineer w zespole Server Manageability wchodzącym w skład grupy SQL. Zajmujemy się narzędziami do diagnozowania i monitorowania wydajności. Obecnie pracujemy nad prototypami kolejnej wersji SQL Server.

G.G.: W Polsce pracowałem w firmie Altkom Matrix. Wyjechałem, bo zawsze interesowała mnie praca dla największych firm programistycznych. Najpierw trafiłem do Rational Software, a niedługo po jej przejęciu przez IBM zgłosił się do mnie Microsoft. Obecnie pełnię funkcję Technical Lead w grupie Visual Studio. Zajmuję się wytyczaniem kierunków rozwoju Visual Studio, ale także np. mentorowaniem młodych programistów.

Rozmawiał Rafał Jakubowski


TOP 200