Rywale nie pozwalają spać

Z Tomaszem Czechowiczem prezesem JTT Computer rozmawia Andrzej Dyżewski

Z Tomaszem Czechowiczem prezesem JTT Computer rozmawia Andrzej Dyżewski

- Jaka jest Pana ocena zmian na polskim rynku informatycznym w 1994 r.

Ciągły, gwałtowny rozwój technologii półprzewodnikowych jest związany nie tylko z pojawieniem się na rynku coraz to nowszych, bardziej wyrafinowanych technicznie produktów również z relatywnym obniżaniem się cen tej grupy dóbr w stosunku do przeciętnych dochodów ludności. Tendencja ta spowodowała w ub.r. dalsze przesunięcie się komputerów od grupy dóbr luksusowych - do dóbr powszechnego użytku. W związku z tym, w roku 1994 zanotowaliśmy dalszy wzrost popytu na oferowane przez nas produkty i przewidujemy, iż tendencja ta utrzyma się również w tym roku.

Innym czynnikiem, zwiększającym zapotrzebowanie na dostęp do technologii komputerowej ,są wciąż rosnące standardy przetwarzania informacji związanych z zastosowaniami profesjonalnymi, nauką oraz zabawą.

Kolejny element, który przyczynia się do stymulacji popytu na coraz nowszy hardware, to wysoka poprzeczka stawiana przez pojawiające się na rynku oprogramowanie. O ile w roku 1993 można było uznać za standard komputer z procesorem klasy 386, to w r.ub. królowały już komputery z procesorem 486 DX. Bardzo dynamiczny jest również rozwój wymagań użytkowników odnośnie stosowanych pamięci. Dysk o pojemności 250 MB to już zaczyna być mało. Klienci spoglądają z rosnącym zainteresowaniem na CD-ROM-y, których posiadanie np. w Niemczech już od dawna jest koniecznością. Wydaje mi się, iż w końcu br. będą one standardem również na naszym rynku, o czym świadczy rosnąca dynamika sprzedaży tych produktów oraz polityka firm software'owych.

Zanotowaliśmy również wzrost popytu na multimedia, zwłaszcza w sferze zastosowań nieprofesjonalnych (Jurassic Park zrobił swoje!).

Rok 1994 to ogromny rozwój systemów sieciowych, zarówno LAN, jak MAN i WAN. Jesteśmy przekonani, że ten rok przyniesie dalsze zwiększenie chłonności rynku instytucjonalnego i korporacyjnego na implementację tego typu rozwiązań. Ustawa o ochronie praw autorskich spowodowała znaczne ograniczenie piractwa, zwłaszcza jeżeli chodzi o zastosowania profesjonalne software'u. Bardzo ciekawie działa na tym rynku Microsoft, który obecnie, panuje na nim niepodzielnie. Edytor Word praktycznie stał się powszechnie stosowanym standardem a szereg różnych pakietów tej firmy weszło na stałe do programów edukacyjnych szkół i uczelni.

- A zmiany na rynku od strony kapitałowej?

Rok 1994 to znaczny wzrost rywalizacji w poszczególnych sektorach rynku komputerowego. Miało to związek ze wzmożonymi działaniami firm zachodnich, które mając wielkie zaplecze kapitałowe mogą sobie pozwolić na straty w krótkim okresie, wprowadzały na rynek produkty po minimalnych cenach. Dlatego też, dało się zauważyć pewną walkę cenową między znaczącymi firmami. Relatywne obniżanie się jednak cen komputerów, o czym już wspomniałem, powoduje wzrost konkurencji pozacenowej. Naturalne jest już oferowanie na sprzedawanych komputerach preinstalowanego oprogramowania użytkowego (w JTT Computer robimy to już od września 1992 r.), dostarczania programów i materiałów informacyjnych wprowadzających w obsługę komputera. Firmy starają się różnicować swoją ofertę w stosunku do konkurencji. JTT Computer wyróżnia swoje produkty poprzez oferowanie w standardzie wymiennych dysków twardych.

Na pewno ogromne znaczenie w ukształtowaniu rynku komputerowego w Polsce w minionym roku miało wejście na giełdę Optimusa i związane z tym prowadzone przez tę firmę działania.

Jak JTT Computer ocenia swoje miejsce w przemianach na rynku?

Dbamy o to, by nasza oferta zawierała najnowsze rozwiązania technologii komputerowej. Umożliwia nam to ścisła współpraca ze światowymi liderami tej branży, takimi jak Intel czy IBM. Równocześnie staramy się zapewnić maksymalną dostępność do tych rozwiązań zarówno poprzez rozwój sieci dystrybucji (w roku 1994 otworzyliśmy nowe oddziały holdingu w Krakowie, Szczecinie, Hradec Kralowe) jak i poprzez utrzymywanie bardzo korzystnych cen naszych produktów w stosunku do ich wydajności. Dążąc do jak najlepszego zaspokojenia oczekiwań naszych klientów, zwiększyliśmy komplementarność naszej oferty rozszerzając ją o takie produkty jak: multimedia, systemy zabezpieczania danych oraz o oprogramowanie firmy Microsoft oferowane poza systemem. Pozwoliło nam to na osiągnięcie zadowalających wyników finansowych. Położyliśmy duży nacisk na podniesienie jakości świadczonych przez nas usług. Wiązało się to z dużymi, bardzo udanymi inwestycjami w sferze infrastruktury technicznej, rozpoczęciem wdrażania normy ISO 9000, znacznym zwiększeniem liczby pracowników (w ub.r. zatrudniliśmy ich ok. 70 - głównie absolwentów wrocławskich uczelni) oraz nawiązaniem kontaktów z nowymi kontrahentami, takimi jak: HP, Aztech itp. Ukierunkowaliśmy naszą ofertę również na obsługę rynku korporacyjnego, czego dowodem jest podpisane 12 lipca tego roku ramowe porozumienie z Urzędem Rady Ministrów w wyniku którego bierzemy udział w wyposażeniu urzędów administracji państwowej w oferowane przez nas komputery. Zwiększyliśmy prawie dwukrotnie produkcję Adaxów dochodząc w 1994 r. do 20 tys. sztuk.

- Czy uważa Pan, że firma zrealizowała swoje plany rozwoju w minionym roku?

Zrealizowaliśmy plany odnośnie rozwoju wewnętrznej struktury firmy. Zwiększyliśmy znacznie majątek firmy inwestując w zakup nieruchomości we Wrocławiu, dokonaliśmy znacznych zmian w strukturze organizacyjnej, tworząc dywizje funkcjonalne i zatrudniając blisko 70 nowych pracowników o najwyższych kwalifikacjach fachowych. Taka inwestycja w potencjał firmy zapewni nam możliwość realizowania śmiałych planów rozwojowych przez najbliższe trzy lata.

Zrealizowaliśmy plany odnośnie poziomu sprzedaży osiągniętego przez spółkę matkę holdingu oraz odnośnie poszerzenia oferty asortymentowej.

- Jaki jest harmonogram prac związanych z wdrażaniem normy ISO 9000 na rok 1995?

W bieżącym roku planujemy zakończyć prace związane z wdrażaniem normy ISO 9000. Znaczna identyfikacja prac w tym zakresie rozpoczęły się w marcu 1994 r., zaś planowany odbiór certyfikatu ma nastąpić w lipcu tego roku.

- Jakie firma ma plany na 1995 r.?

Realizowanie misji: "Kreowanie i udostępnianie najnowszych technologii zarządzania informacją".

Zamierzamy znacznie intensywniej kształtować rynek struktury holdingu i jego poszczególnych oddziałów zarówno w kraju jak i za granicą. Planujemy otwarcie nowych oddziałów na terenie Ukrainy i Białorusi. W ten sposób zwiększymy dostępność do naszej oferty. Ponadto trwają obecnie prace nad zmianą formy prawnej spółki, celem przekształcenia jej w spółkę akcyjną, której akcje zamierzamy wyemitować na giełdzie w III kw. tego roku.

W dalszym ciągu będziemy poszerzać asortyment towarów dystrybuowanych oraz asortyment produkcji - szczególnie wiele obiecujemy sobie po budowanych już komputerach multimedialnych oraz kasach fiskalnych.

Poważnie zastanawiamy się również nad integracją wsteczną naszej firmy - co będzie oznaczało produkowanie podzespołów do produkcji PC na terenie kraju.

- Jak Pan ocenia walki cenowe pomiędzy dystrybutorami np. , Escom, Optimus?

Obserwowanie polityki tych firm było dla nas bardzo ciekawe. Zwłaszcza ogromny rozwój Optimusa jest dla nas bardzo kształcący ze względu na podobną organizację sieci dystrybucji naszych firm. Śledzenie rozwoju takich firm, jak Escom i nie było już tak emocjonujące, ze względu na inną ich organizację dystrybucji oraz inne (niż dostępne dla firm polskich) źródła finansowania działalności.

Konkurencja w znaczący sposób wpływa na urozmaicanie ofert firm komputerowych, w tym również naszej. Aby zmniejszyć zagrożenie ze strony konkurencji, położyliśmy duży nacisk na usługi dodatkowe związane z oferowanymi przez nas produktami, w tym: nieprzeciętne walory użytkowe, dostępność do serwisu i możliwość rozbudowy, dostępność informacji o produkcie, dostępność do produktu poprzez rozbudowaną sieć dystrybucji w oparciu o oddziały holdingu oraz naszych blisko 400 dealerów, jak też utrzymywanie bardzo korzystnego współczynnika "cena/wydajność".

Konkurencję uważamy za korzystną, ponieważ nie pozwala nam ona zapomnieć o doskonaleniu własnej struktury organizacyjnej i jak najbardziej racjonalnym wykorzystaniu posiadanych zasobów (nowoczesne metody zarządzania produkcją, ścisła kontrola wszelkich kosztów generowanych przez przedsiębiorstwo itp.)

- Jak Pan ocenia szanse na polskim rynku dystrybutorów zagranicznych?

Szanse samodzielnego wejścia na polski rynek dystrybutorów zagranicznych (oferujących sprzęt klasy PC) związane są z koniecznością budowania dużej sieci dystrybucji, którą obecnie działające na nim znaczniejsze firmy posiadają. Niestabilność przepisów prawnych oraz charakter funkcjonowania tego rynku skłaniają tych dystrybutorów do korzystania z krajowych pośredników, którzy są w stanie zapewnić im sieć dystrybucji i serwis. Ponadto, należałoby wspomnieć, iż wszyscy ważniejsi dystrybutorzy zagraniczni działają już na polskim rynku. Poza Vobisem i Escomem, których oferta jest kierowana generalnie do odbiorców SOHO poprzez sieć własnych sklepów, pozostałe firmy kierują swoją ofertę raczej do odbiorców instytucjonalnych. Z tych też powodów nie przewidujemy obecnie pojawienia się na naszym rynku nowych, znaczniejszych dystrybutorów zagranicznych działających samodzielnie. W wypadku technologii komputerowych o relatywnie znacznym zaawansowaniu know-how (nowe systemy sieciowe, duże instalacje) nowi producenci zagraniczni mogą swobodnie konkurować z działającymi obecnie na naszym rynku firmami krajowymi, chociażby ze względu na znacznie większą dostępność do źródeł finansowania działalności. Biorąc pod uwagę naszą pozycję na rynku oraz zamierzenia rozwojowe jesteśmy dobrze przygotowani na pojawienie się potencjalnej konkurencji. Nieustanna świadomość, iż rzeczywiście może się ona pojawić sprzyja racjonalnemu wykorzystywaniu posiadanych przez nas zasobów.


TOP 200