Rynek poszukuje komandosów

Na temat nowych, post-pandemicznych trendów na rynku pracy IT rozmawiamy z Anitą Dąbrowską, członkiem zarządu IT LeasingTeam.

Rynek poszukuje komandosów

Anita Dąbrowska

Computerworld: Jak wygląda teraz rynek pracy dla specjalistów IT - czy się zmienia w związku COVID-19 i jakie są przewidywania na najbliższą przyszłość?

Anita Dąbrowska, IT LeasingTeam: Skutki pandemii widać we wszystkich branżach, także w IT. Zamrożenie gospodarki zmieniło rynek pracy, pojawił się wymuszony trend pracy zdalnej, wiele firm w ciągu tygodnia zupełnie przekształciło sposób swojego działania. W porównaniu do innych pracowników, specjaliści IT łatwo dostosowali się do nowej rzeczywistości, informatycy z dnia na dzień przeszli z pracy stacjonarnej do pracy zdalnej. Dla nich tego typu zmiana nie jest przeszkodą.

Zobacz również:

Przed pandemią obserwowaliśmy deficyt pracowników IT. Sytuacji nie poprawiał fakt, iż praca zdalna była postrzegana jako benefit, a firmy w większości oczekiwały obecności pracowników w biurze. Teraz to się zmieniło, praca zdalna stała się codziennością, co otworzyło nowe możliwości rekrutacyjne - nie trzeba już ograniczać się geograficznie, można zatrudniać pracowników z całej Polski.

Jednak nastąpiły też inne poważne zmiany. Pandemia nie oszczędziła branży IT - pracodawcy ograniczyli projekty rozwojowe, zostawiając głównie te związane z utrzymaniem posiadanych lub rozpoczętych wcześniej projektów. Dodatkowo kapitał zagraniczny zaczął wspierać własną gospodarkę, w efekcie czego projekty realizowane w Polsce są zawieszane lub przejmowane przez centralę.

Obserwujemy, że rynek pracy powoli zaczyna się zmieniać w rynek pracodawcy, ale to nie jest jeszcze obrót o 180 stopni. Pojawili się poszukujący zatrudnienia specjaliści IT, przyzwyczajeni przez ostatnie lata do wysokich wynagrodzeń, którzy teraz, nieoczekiwanie dla siebie, zderzają się z większymi wymaganiami pracodawcy.

Do czasu zakończenia pandemii firmy będą utrzymywać tylko niezbędne zespoły, co oznacza mniejsze zapotrzebowanie na specjalistów IT, jednak nie możemy mówić o żadnym czarnym scenariuszu. Przedsiębiorstwa muszą dostosować się do nowej rzeczywistości, cyfrowa transformacja stała się bardziej istotna. Firmy nie tylko potrzebują infrastruktury dostosowanej do pracy zdalnej, ale zaczną zwracać większą uwagę na automatyzowanie procesów - co oznacza, że pracy dla specjalistów IT nie zabraknie.

Trudno jest na tym etapie prognozować ze 100-procentową pewnością, jak sytuacja się rozwinie, wiadomo, że nie będzie już tak samo, co nie oznacza, że będzie gorzej.

Jakich specjalistów poszukuje rynek pracy IT?

W związku z cięciami kosztów, zatrudniani są wyłącznie pracownicy niezbędni. Klienci szukają głównie „komandosów” – specjalistów o szerokim doświadczeniu, którzy będą potrafili zapanować jednocześnie nad kilkoma obszarami – to tak, jakby jednym pracownikiem obsadzić dwa stanowiska. Np. przed pandemią poszukiwani byli deweloperzy z podziałem na specjalizacje - backend i frontend, teraz w cenie jest specjalizacja full-stack. Firmy szukają analityków, którzy potrafią także programować. O pracę nie muszą się martwić specjaliści cybersecurity, analitycy bezpieczeństwa, inżynierowie bezpieczeństwa, sieciowcy ze specjalizacją utrzymania infrastruktury.

Obserwujemy, że na rynek wyszło dużo zespołów IT, ponieważ projekty zostały przesunięte w czasie lub zawieszone. Można mówić o nowym trendzie – kandydaci sami zaczęli wysyłać aplikacje w odpowiedzi na ogłoszenia pracodawców, firmy coraz częściej radzą sobie same z rekrutacjami. Nie oznacza to jednak, że rezygnują ze wsparcia agencji zatrudnienia – usługa outsourcingu usług IT w obecnej sytuacji jest jeszcze bardziej pożądana i częściej wybierana przez firmy, gdyż zmienia koszty stałe w zmienne.

Jak budować swoją wartość na rynku pracy?

Pracownik IT jest pracownikiem świadomym, wie, że jeśli chce być ceniony na rynku pracy, to musi w siebie inwestować, być na bieżąco z nowymi technologiami. Pracodawca poszukuje ludzi z jak największą wiedzą, więc trzeba poszerzać swoje kwalifikacje w wielu obszarach. Coraz ważniejsze są posiadane certyfikaty, wyższe wykształcenie, nie wystarcza sam licencjat. Bardzo dobra znajomość angielskiego jest koniecznością, zespoły technologiczne są wspierane przez struktury zagraniczne, już nawet w sektorze publicznym.

Warto budować sieć kontaktów i pokazywać w mediach społecznościowych swoje sukcesy – serwisy takie jak LinkedIn to jedno z podstawowych źródeł informacji dla headhunterów. Reklamą będą opisane projekty, technologie wykorzystane w poszczególnych zadaniach, rekomendacje byłych pracodawców.

Czy zmienił się sam proces rekrutacji?

W kwestii rozmów kwalifikacyjnych nie zmieniło się wiele. Przed pandemią statystyczny programista otrzymywał bardzo wiele ofert pracy, dlatego rozmowy kwalifikacyjne przez telefon czy online to od dawna standard. Teraz natomiast umowy o pracę podpisywane są albo z pomocą przesyłek kurierskich, albo podpisem elektronicznym.

Wynagrodzenia na razie się nie zmieniają, nasza branża wciąż cierpi na deficyt specjalistów. Wprawdzie mamy na rynku więcej pracowników, żeby pokryć zapotrzebowanie, ale kluczowych nadal brakuje.


TOP 200