Rynek na wznoszącej

Rozmowa z Andrzejem Jaroszem, dyrektorem zarządzającym firmy analitycznej IDC Poland.

Rozmowa z Andrzejem Jaroszem, dyrektorem zarządzającym firmy analitycznej IDC Poland.

Jakie najważniejsze i najciekawsze wnioski można wyciągnąć z raportów IDC Poland za 2007 rok?

Rynek na wznoszącej

W 2007 r. po raz pierwszy w historii rozwoju polskiego rynku IT uzyskano więcej przychodów z usług niż z komputerów. Wyraźnie szybko rośnie zaintereso-wanie technologiami mobilnymi, oprogramowaniem Business Intelligence i bezpieczeństwem IT.

Mamy kolejny rok dwucyfrowego wzrostu. Nie jest to częste zjawisko, jeżeli spojrzymy na całość Europy lub poszczególne rynki krajów bardziej rozwiniętych. Choć w naszym regionie taki dwucyfrowy wzrost można zaobserwować częściej. Należy podkreślić, że wzrost polskiego rynku ma dwucyfrowe tempo zarówno liczone w dolarach, jak i złotówkach.

Zmienia się jednak struktura rynku. Sprzedaż komputerów przenośnych dogoniła sprzedaż komputerów stacjonarnych, a w tym roku ją przekroczy. W 2007 r. po raz pierwszy w historii rozwoju polskiego rynku IT uzyskano więcej przychodów z usług niż z komputerów. Wyraźnie szybko rośnie zainteresowanie technologiami mobilnymi, oprogramowaniem Business Intelligence i bezpieczeństwem IT.

Czy analizują Państwo procesy konsolidacyjne na polskim rynku IT?

Połączenia i przejęcia są procesami skomplikowanymi i nie zawsze udaje się uzyskać oczekiwane rezultaty synergii (przykład Sygnity - przyp. red.). Mają z tym problemy także największe światowe firmy IT. Większa kapitalizacja polskich spółek może im jednak otworzyć drogę do bardziej odważnej ekspansji na rynki międzynarodowe. Chociaż należy podkreślić, że lokalna, nawet udana konsolidacja kapitałowa kilku dużych firm nie jest warunkiem wystarczającym dla sukcesu globalnej ekspansji. Trzeba mieć jeszcze odpowiedni, nowoczesny produkt i globalną strategię.

Czy polskie spółki wzmacniają pozycję wobec graczy zagranicznych?

Jeśli chodzi o dostawców technologii na rynkach o stosunkowo dużej wartości, to chyba najlepiej radzą sobie polscy dostawcy systemów wspomagających zarządzanie przedsiębiorstwem. Poza tym obszarem polskie firmy rzadko pojawiają się w grupie największych dostawców technologii. Jeżeli zaś chodzi o usługi, to owszem, widać coraz wyraźniej udział w tym segmencie polskich podmiotów. Zdobywają doświadczenie i kompetencje, skutecznie konkurują z zagranicznymi firmami, np. w sektorze publicznym.

Obserwujemy ostatnio boom na rynku konsumenckim, w tym ogromnej sprzedaży komputerów - 3,3 mln sztuk w zeszłym roku. Czy to on decyduje o obrazie rynku?

To prawda, rynek konsumencki cechuje ostatnio bardzo duża dynamika wzrostu. Jednak dotyczy to ograniczonej liczby produktów IT o stosunkowo niskiej wartości. Rynek konsumencki to nie więcej niż 20% całego rynku IT. O sile polskiej branży informatycznej decydują przede wszystkim zakupy przedsiębiorstw oraz instytucji publicznych.

Jak wypadamy na tle krajów ościennych?

Od wielu lat standardowym benczmarkiem dynamiki dla naszego rynku były Czechy i Węgry. Tam jednak wzrost wyhamował poniżej 10%. Polska rozwija się obecnie znacznie szybciej od tych krajów i znacznie szybciej niż Europa Zachodnia. Nowe, dynamiczne rynki to Ukraina, Bułgaria i Rumunia. Te notują nawet wyższe wzrosty niż Polska, na poziomie 30-40%. Klasą samą dla siebie jest oczywiście Rosja. Rozmiar tamtejszego rynku jest dwa razy większy niż polskiego - ok. 20 mld USD. Połowę stanowią jednak inwestycje w podstawową infrastrukturę sprzętu komputerowego. Rynek usług jest zaś trzy razy mniejszy niż wartość sprzedaży komputerów. Tymczasem, jak wspomniałem, w Polsce war-tość usług przekroczyła wartość sprzedaży komputerów, co jest zjawiskiem cechującym wysoko rozwinięte kraje.

Jakie są dalsze perspektywy dla Polski? Jak długo potrwa wzrost? Czy jest duże ryzyko załamania się rynku? Mówi się o kryzysie amerykańskim, który mógłby wpłynąć na pozostałe regiony świata...

Potrzeby polskich przedsiębiorstw w zakresie technologii informatycznych są olbrzymie. Dowodzą tego wszelkie wskaźniki nasycenia rynku, które porównujemy z dużymi krajami Europy Zachodniej. Sądzę więc, że nie należy się spodziewać żadnego załamania popytu w ciągu najbliższych pięciu lat. Natomiast prawdą jest, że nasycenie tymi technologiami jest bardzo zróżnicowane, mamy bowiem stosunkowo dobrze zinformatyzowane duże firmy i dosyć słabo małe i średnie przedsiębiorstwa.

W dużej mierze rozwój rynku będzie więc zależał od odpowiedniej podaży IT dla sektora MSP, a tu podstawowym problemem jest fakt, że sprzedaż do tego rynku jest znacznie trudniejszym, a co za tym idzie - kosztowniejszym zadaniem. Jak dopasować ofertę do małych i średnich firm w Polsce? Jak z tą ofertą do nich dotrzeć? To poważne wyzwania dla dostawców technologii informatycznych działających na polskim rynku.


TOP 200