Rachunkowość i informatyka

Z profesorami: Ignacym Dziedziczakiem i Zdzisławem Szyjewskim, współorganizatorami konferencji Informatyka w Rachunkowości, rozmawia Cezary Pochrybniak.

Z profesorami: Ignacym Dziedziczakiem i Zdzisławem Szyjewskim, współorganizatorami konferencji Informatyka w Rachunkowości, rozmawia Cezary Pochrybniak.

Od wielu lat spotykają się Panowie w Kołobrzegu na konferencji Informatyka w Rachunkowości - INFRA. Czego ona dotyczy?

Ignacy Dziedziczak (I.D.): Konferencja odbywa się corocznie od 1976 r. i stanowi forum wymiany myśli i doświadczeń - myśli ze strony uczelni, doświadczeń ze strony praktyków. Spotykamy się stale pod tym samym hasłem - Informatyka w Rachunkowości. Ze względu na wagę problemu, tegoroczną konferencję prawie w całości poświęciliśmy sprawom związanym z normowaniem systemów rachunkowości wspomaganej komputerowo.

Wiadomo, że wiele problemów z oprogramowaniem rachunkowym ma środowisko polskich księgowych. Podjęte przez Panów działania mają je rozwiązać. W jaki sposób?

I.D.: Prowadzimy dwukierunkowe działania. Pierwszym z nich są próby korekty obowiązującej od ponad 1,5 roku Ustawy o Rachunkowości, która na pewno będzie nowelizowana. Chodzi o to, aby ustawa ta była rozsądna i niesprzeczna. Kontakty z projektodawcami umożliwiają wprowadzanie naszych sugestii do procesu legislacyjnego. Drugą sprawą jest stworzenie własnych norm środowiskowych. Chcemy zwrócić uwagę, że jest to pierwsze tego rodzaju przedsięwzięcie, w wyniku którego dwa środowiska - praktyków i naukowców - doszły do porozumienia i stworzyły wspólny zespół, który postawił sobie za cel rozwiązanie istniejących problemów.

Zdzisław Szyjewski (Z.S.): Chcemy stworzyć zasady, które zgodnie z naszą wiedzą powinny spełniać produkty wykorzystywane w rachunkowości. Jedną z ważniejszych spraw jest terminologia, ponieważ bardzo często się zdarza, że księgowy, informatyk i technolog inaczej rozumieją te same pojęcia.

Nie chcemy przy tym wprowadzać norm, które będą obowiązywały na mocy jakiegoś rozporządzenia, za nieprzestrzeganie którego grożą kary. Chcemy pomagać, czyli pokazać, jak to zrobić.

Kto uczestniczy w pracach zespołu?

I.D.: Zespół powstał na podstawie formalnego porozumienia pomiędzy prezesami Stowarzyszenia Księgowych Polskich i Polskiego Towarzystwa Informatycznego. Te dwa środowiska mają stworzyć wspólny język i zaproponować zbiór najbardziej istotnych wymagań, które pozwolą na określenie wiarygodności systemu informatycznego wspierającego rachunkowość.

Czyli inicjatywa ma funkcjonować na zasadzie oddziaływania na drodze prestiżu zawodowego?

I.D.: Tak, przy czym jest to krok w kierunku być może późniejszego tworzenia norm, jeżeli będą takie wymagania np. w Unii Europejskiej. Prawdopodobnie do tego dojdzie i za kilka lat powinno funkcjonować coś w rodzaju homologacji.

Z.S.: Jeśli stwierdzimy, że jakiś produkt spełnia wyznaczone normy, to będziemy mogli uznać, że mieści się on w zdefiniowanych zasadach, przy czym proszę pamiętać, że zasady powstały w wyniku współdziałania dwóch środowisk, którym zależy na uporządkowaniu działań na styku rachunkowości i informatyki.

Czy nie będzie to działać jak reklama wybranych produktów? Istnieje niebezpieczeństwo wyeliminowania firm, nie stosujących się do wyznaczonych norm.

Z.S.: Zgoda, lecz jeśli nasze zasady będą prawidłowe z punktu widzenia dwóch środowisk, to filtr ten będzie oddziaływał pozytywnie.

Czy napotykacie Panowie na problemy w tworzeniu normy?

I.D.: Dotychczas nie, może dlatego, że proces definiowania normy prowadzimy pokojowo, dużo na ten temat dyskutując w kręgu informatyków, księgowych i twórców oprogramowania, którzy również są zainteresowani znormalizowaniem obszaru stosowania narzędzi informatycznych w rachunkowości.

Kto będzie adresatem normy?

I.D.: Księgowi i biegli rewidenci oraz firmy produkujące oprogramowanie dla rachunkowości. Może ona spełnić ważną rolę, jeśli zostanie zaakceptowana przez wspomniane grupy zawodowe.


TOP 200