Procesorowa kontynuacja

Z Craigiem R. Barrettem, przyszłym prezesem firmy Intel, rozmawia Wiesław Pawłowicz.

Z Craigiem R. Barrettem, przyszłym prezesem firmy Intel, rozmawia Wiesław Pawłowicz.

Wyniki finansowe Intela za pierwszy kwartał tego roku są doskonałe, a firma utrzymuje dominującą pozycję na rynku procesorów. Za kilkanaście dni nastąpi jednak zmiana na najważniejszym w firmie stanowisku. Czy można się spodziewać zmian w strategii firmy i rozwinięcia aktywności w nowych obszarach?

Obecna strategia będzie kontynuowana - nie należy oczekiwać istotnych zmian. Nastąpi intensyfikacja aktywności w dziedzinie produktów przeznaczonych dla serwerów i stacji roboczych, a także rozwijane będą działy zajmujące się tworzeniem oprogramowania sieciowego.

Jednym z głównych celów będzie w dalszym ciągu wzrost obecności na rynkach rozwijających się: w takich państwach, jak Polska, Rosja i inne kraje Europy Wschodniej, a także w Ameryce Łacińskiej, Chinach, Indiach, Indonezji, Malezji.

Po wizycie w Europie Wschodniej udaje się Pan na spotkanie z przedstawicielami krajów Dalekiego Wschodu na Tajwanie. Jakie różnice z punktu widzenia perspektyw rozwoju rynków i zastosowań technologii informatycznych, widzi Pan między krajami Dalekiego Wschodu a Europy Wschodniej?

Regiony te różnią się przede wszystkim liczbą ludności - znacznie większą w przypadku obszarów Azji Południowej i wschodniej. Ale ważny jest również szybszy wzrost rynku informatycznego w porównaniu z krajami Europy Wschodniej. Przykładowo w Chinach rośnie on w tempie 50-75%, a w Indiach ok. 50% rocznie.

Wiele amerykańskich firm lokalizuje zakłady produkcyjne w innych krajach, przede wszystkim na Dalekim Wschdzie. Gdzie zamierza inwestować Intel?

Od ponad 20 lat mamy zakłady produkcyjne w Malezji i tam zamierzamy kontynuować inwestycje. Podobnie na Filipinach. Jednocześnie poważnie rozwijamy produkcję w Chinach, rozszerzamy inwestycje w Irlandii i Izraelu. Ale firma jest otwarta i wciąż badamy możliwości inwestowania w różnych krajach na świecie.

Przedstawiciele AMD, największego konkurenta na rynku procesorów do komputerów biurkowych, oświadczyli, że udało im się znacznie zmniejszyć dystans technologiczny do Intela. Ostatnia premiera procesora K6 zdaje się to potwierdzać...

Podobne opinie były wypowiadane przy okazji premiery procesora K5. Dopiero po premierze Pentium II będzie można dokładnie porównać charakterystyki obu układów. Nie mogę teraz mówić o szczegółach, ale sądzę, że premiera naszego nowego procesora będzie na rynku dużym wydarzeniem. Produkt ma być konkurencyjny, a jednocześnie jest to układ przyszłościowy. Ma on inną architekturę niż K6 lub Pentium. Zastosowanie podwójnej szyny (Dual Bus) znacznie przyspieszyło dostęp do pamięci. Sądzę, że właśnie zastosowanie technologii podwójnej szyny jest elementem kluczowym dla zwiększania wydajności układów w przyszłości.

Za chwilę spotka się Pan z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim. O czym zamierza Pan z nim rozmawiać?

W trakcie rozmów chciałbym podkreślić dwie rzeczy. Po pierwsze, wprowadzanie nowych technologii właśnie w Polsce jest bardzo ważne z punktu widzenia zwiększania efektywności przemysłu i gospodarki. Działa tu wiele lokalnych silnych firm, otwartych na nowe technologie. W czasie moich rozmów z przedstawicielami polskiego rządu wyrażę opinię, że obowiązujące obecnie w Polsce cła importowe na procesory są błędem, ponieważ krzywdzą lokalny przemysł i pomagają zewnętrznym firmom. Mam nadzieję, że ta sytuacja ulegnie zmianie.

W niektórych krajach rządy wspierają rozwój infrastruktury informatycznej i nie przeszkadzają lokalnym firmom w jej budowie. Wydaje mi się, że polski rząd wykazuje w tej dziedzinie coś w rodzaju ambiwalencji. Należy pamiętać o konkurencyjności gospodarki nie tylko teraz, ale i w przyszłości. Potrzebujecie nie tylko rozwoju gospodarczego i wzrostu dochodu narodowego, ale także budowy silnej infrastruktury informatycznej, aby gospodarka była konkurencyjna.

Kluczem do sukcesu jest obecnie informacja i ciągły dostęp do niej. To podstawa efektywnej gospodarki. Jeśli ktoś nie będzie rozwijał infrastruktury informatycznej, straci na tym. Dlatego inwestycje w informatykę są konieczne, nawet jeśli gospodarka jest słaba. W przeciwnym razie dystans do krajów rozwiniętych będzie się powiększał.


TOP 200