Predykcja zakłóceń, adaptacja biznesu

O trendach w rozwoju aplikacji biznesowych, forsowanych przez technologię zmianach procesów biznesowych oraz czynniku ludzkim opowiada Dan Matthews, Chief Technology Officer w IFS.

Jakie dostrzega Pan trendy w rozwoju aplikacji biznesowych?

Zaczęliśmy skupiać się na User Experience. Patrząc na to, co robimy, co robią SAP, Oracle czy inni, widać, że wreszcie zrozumieli, że to jest ważne. Nie wiem, na ile to trend, ale jest on związany z mobilnością. Następnym znaczącym zjawiskiem będzie Internet Rzeczy. Widzimy szereg rozwiązań konsumenckich, takich jak inteligentne domy. Widzimy wzrost znaczenia sensorów i rozbudowę łączności sieciowej. Obserwujemy gigantów technologicznych, takich jak Microsoft czy Google, którzy starają się pozyskać informacje z ogromnych zasobów danych.

Z punktu widzenia aplikacji biznesowych pytanie brzmi: jak na tym zarobić? Podam hipotetyczny przykład: sensor w sklepie pozwalający wyczuć, czy winda się nie zepsuła. To użyteczne: ludzie, którzy utkną w windzie są wściekli, podobnie jak właściciele sklepów z górnych pięter, do których nikt nie dotrze. Tak nie tworzymy zarobku, a ponosimy koszt. System wygeneruje korzyść, kiedy pozwoli przewidzieć, że prawdopodobnie niedługo zepsuje się winda. Aby tego uniknąć, zmienię plan serwisowania tak, aby uniknąć problemów. Odwrotna sytuacja: system pozwoli wykryć, że w okresie serwisowania nie ma zagrożenia uszkodzenia windy, można więc zrezygnować z takiej usługi i przesunąć ją np. o pół roku.

Informacje staną się użyteczne dopiero wtedy, kiedy pozwolą na zmianę działania. To moment, w którym zaczniemy zarabiać. Sam raport nie jest nic wart.

W jaki sposób pakiet aplikacji IFS pomoże rozwiązać te problemy?

Z punktu widzenia zasobów kluczem do sukcesu jest sposób, w jaki planuje się i optymalizuje harmonogram realizacji usługi. Muszę znać wzór, mieć możliwość przewidzenia tego, co się wydarzy, wiedzieć, kiedy wysłać ludzi. Planowanie i harmonogramowanie zarządzania aktywami jest mocną stroną systemu IFS Applications.

Co odróżnia IFS od innych dostawców aplikacji biznesowych?

Nasza perspektywa jest nieco inna niż reszty dostawców. Jesteśmy dostawcą aplikacji, a nie całościowych technologii, które wymagają integracji dla osiągnięcia wartościowych efektów. Naszym podstawowym priorytetem nie jest sprzedaż technologii i produktów do zintegrowania, ale to, w jaki sposób zastosować pojawiające się na rynku trendy z korzyścią dla naszych klientów.

Co z perspektywy klienta oznacza warstwowa architektura aplikacji biznesowych?

Po pierwsze, koszt przeprowadzania aktualizacji i zmian w systemie jest istotnie niższy, a sama aktualizacja łatwiejsza. Zrealizowane przez klienta customizacje nie dotykają podstawy systemu. To ma działać jak w telefonie: ściągasz aktualizację i działa, mimo że to nowy system. Architektura warstwowa to duży krok w tym kierunku.

Architektura warstwowa ułatwia łączenie i rozdział odpowiedzialności: wiemy, gdzie zrealizowana została praca partnera, i nie pomylimy jej z elementem, za który odpowiedzialny jest IFS czy sam klient. Dotychczas tego typu architekturę miał jedynie Dynamics AX. Architektura warstwowa jest zgodna z celem IFS: chcemy mieć większy ekosystem partnerów.

W jaki sposób pomagają Państwo swoim klientom podjąć wyzwania związane ze zmianami forsowanymi przez rozwój technologii?

Zagrożenia mogą mieć dwa źródła: pochodzą z rozwoju IT, np. rozwiązania mobilne czy chmura obliczeniowa, bądź wywodzą się z poszczególnych branż. W przypadku pierwszego ze źródeł współpracujemy z naszym wewnętrznym działem IFS Labs, przyglądającym się dokładnie temu, co robi konkurencja, zwłaszcza giganci technologiczni. IFS Labs śledzi trendy w IT – w sferze konsumenckiej, społecznej – i analizuje, co mogą one oznaczać dla użytkownika aplikacji biznesowych. Druga grupa zagrożeń pochodzi z innych niż IT branż. Przykładowo, nagle przemysł samochodowy zmienia silniki benzynowe na ogniwa paliwowe. Mamy bliskie stosunki z naszymi klientami, współpracujemy z nimi w ramach swoistych rad branżowych, to nasza mocna strona. Wcześniej widzimy pojawianie się takich trendów. Obserwujemy, co się dzieje i jak można to zaadaptować na rzecz aplikacji biznesowych.

Czy zwinny biznes opiera się na ludziach, czy na technologii?

Wiele zależy od nastawienia, zastanowienia się, czy np. zamiast na sprzedaży danej rzeczy nie powinniśmy zarabiać na sprzedaży usług z niej wynikających. Nie sprzedaję termostatu, ale rozliczaną co miesiąc subskrypcję usługi, dzięki której za pomocą smartfona możesz zarządzać swoim domem. Widząc taką zmianę, nie chcesz być hamowany systemami IT. Za często widzimy firmy, które chciałyby działać w ten sposób, ale tłumaczą: mamy 10-letni system, zmiana będzie bardzo droga, może się nie udać itp. Chcesz mieć software, który pozwoli ci robić nowe rzeczy na nowe sposoby. IFS jest firmą, której rozwiązania umożliwiają wdrażanie takich zmian, a nie je powstrzymują. Wszystko jednak zaczyna się od ludzi.