Pomysł na bank

Ze Sławomirem Lachowskim, wiceprezesem Zarządu BRE Bank SA odpowiedzialnym za bankowość detaliczną, rozmawia Adam Jadczak.

Ze Sławomirem Lachowskim, wiceprezesem Zarządu BRE Bank SA odpowiedzialnym za bankowość detaliczną, rozmawia Adam Jadczak.

Sławomir Lachowski, wiceprezes Zarządu BRE Bank SA odpowiedzialny za bankowość detaliczną.

Sławomir Lachowski, wiceprezes Zarządu BRE Bank SA odpowiedzialny za bankowość detaliczną.

Czy trudno jest wymyślić bank, taki jak mBank? Od początku projektu BRE7 miano stworzyć MultiBank, tymczasem wcześniej pojawił się mBank...

Wymyślić nie, ale zrealizować pomysł jest znacznie trudniej. W sferze intelektualnej recepta jest prosta, trzeba mieć niezbędną wiedzę oraz oczy i uszy otwarte na wszystko, co dzieje się w technologii i biznesie. Sama idea banku wirtualnego pojawiła się w 1997 r., urzeczywistniona w Powszechnym Banku Gospodarczym w Łodzi w rok później, gdzie powstał pierwszy w Polsce i Europie Środkowej i Wschodniej bank internetowy.

Mój los zatoczył koło, bowiem po trzech latach, tym razem w barwach BRE Banku, udało się stworzyć w tym samym mieście mBank - pierwszy wirtualny bank w Polsce o innowacyjnym modelu biznesowym. mBank został zbudowany na doświadczeniach pracy w poprzednich instytucjach, w tym w PKO BP, gdzie miałem do czynienia z bankowością detaliczną krańcowo różną.

Podstawą wiary w sukces mBanku nie był bynajmniej Internet, lecz przekonanie, że klienci racjonalnie zarządzają własnymi pieniędzmi i nie będą tolerować sytuacji, kiedy bank zarabia 100% marży na ich środkach. Przypomnę, że w chwili wejścia na rynek mBank zapewniał oprocentowanie środków na eKoncie 15,5%, podczas gdy banki tradycyjne średnio tylko ok. 7%! I bynajmniej nie była to cena dumpingowa, bowiem wciąż mogliśmy zarabiać ok. 2% marży finansowej. Zresztą sytuacja w tym względzie nie zmieniła się, bo dziś oferujemy 6,25%, podczas gdy banki tradycyjne średnio 1,2-1,6%.

Skąd więc wziął się pomysł?

BRE Bank od dłuższego czasu planował wejście na rynek bankowości detalicznej, ale wg pierwotnych założeń miał to być tradycyjny bank detaliczny. Powstanie mBanku było odpowiedzią na zapotrzebowanie rynku, które my odczytaliśmy jako okazję inwestycyjną. Nie bez znaczenia był relatywnie niski poziom technologiczny polskich banków i zadowalająca już penetracja Internetu, a także dynamiczny rozwój telefonii komórkowej w Polsce.

Technologia jest podstawą sukcesu biznesowego, ale warunkiem koniecznym, decydującym o ostatecznym rezultacie jest model biznesowy - produkty, usługi i relacje z klientami. Naszą misją jest zapewnienie maksimum korzyści i wygody w finansach osobistych. Model mBanku opiera się na prostocie i celowości. Dajemy klientowi możliwość wyboru między różnymi, zdalnymi kanałami dostępu do banku, w dowolnym czasie, z dowolnego miejsca i oferujemy najważniejsze produkty bankowe w najlepszej cenie dostępnej na rynku.

Kto planuje rozwój kolejnych produktów i usług w pionie bankowości detalicznej?

Klienci! W mBanku pracuje grupa fachowców-fanatyków, których głównym zadaniem jest słuchanie opinii klientów wygłaszanych na Forum mBanku - ok. 80 dziennie, listów elektronicznych - 200 dziennie czy wygłaszanych w rozmowach w call center - 6 tys. dziennie. Wszystkie nasze pomysły są najpierw weryfikowane przez klientów, dlatego mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że to oni są autorami ulepszeń i siłą napędową rozwoju mBanku.

mBank jest obecnie - zapewne na wniosek klientów, jak to Pan stwierdził - uzupełniany nowymi produktami. Coraz bardziej upodabnia się do MultiBanku. Czy kiedyś oba banki staną się jednym i tym samym, czy może mBank - jako bardziej elastyczny - będzie służył do wprowadzania kolejnych eksperymentalnych produktów?

mBank i MultiBank zajmują biegunowe pozycje na rynku usług finansowych. Są krańcowo różne, chociaż nie widać tego na pierwszy rzut oka. mBank jest instytucją masową, jego oferta jest skierowana do szerokiego grona osób, które cenią sobie czas i pieniądze. Grupą docelową jest każdy - młody i stary, biedny i bogaty - byle miał dostęp do Internetu i nie miał kłopotu z nowoczesną technologią, która zresztą jest dziecinnie prosta w zastosowaniu. mBank oferuje wybrane produkty po najlepszych cenach.

MultiBank to projekt niszowy, skierowany do grupy zamożnych, wymagających klientów, którzy poszukują instytucji posiadającej dodatkowo placówki służące edukacji i doradztwu. Jego oferta zawiera wszystko co w świecie finansów wymyślono, nawet najbardziej wyrafinowane produkty i usługi dla zamożnych w Klubie Aquarius. Ceny w MultiBanku są konkurencyjne w relacji do banków tradycyjnych, ale gdzie im tam do mBanku...