Namawiani do inwestowania

Z Pawłem Piwowarem, prezesem Oracle Polska, rozmawia Anna Machol.

Z Pawłem Piwowarem, prezesem Oracle Polska, rozmawia Anna Machol.

Objęcie przez Pana funkcji wiceprezesa Oracle Corporation z pewnością wpłynie na działalność polskiego przedstawicielstwa. Jakich zmian możemy się spodziewać?

Paweł Piwowar, prezes Oracle Polska

Paweł Piwowar, prezes Oracle Polska

W momencie, kiedy szef krajowego przedstawicielstwa dostaje - jak przysłowiowy kapral w wojsku - jeszcze jedną belkę i zostaje starszym kapralem, to znaczy, że ten kraj jest ważny dla firmy macierzystej. Jestem obecnie w grupie ok. 200 osób stanowiących ścisłe kierownictwo korporacji. Mój oficjalny tytuł to vicepresident Oracle Corporation, ale to nie jest oczywiście stanowisko w ścisłym zarządzie spółki-matki.

W ciągu ostatnich dwóch lat dostaliśmy się do grona pierwszej dziesiątki europejskich oddziałów Oracle'a, osiągających największe przychody ze sprzedaży licencji. To zostało docenione przez korporację. Obecna pozycja Polski i również moje relacje z kierownictwem pozwalają nam w większym wymiarze niż dotychczas podejmować inwestycje czy zaciągać zobowiązania finansowe. Ale najważniejsze jest to, że zdecydowanie łatwiej będzie teraz o szybką reakcję ze strony centrali na wszystkie problemy klientów czy partnerów Oracle Polska.

Nowością będzie tzw. ECE Cluster, czyli stworzenie grupy superspecjalistów, dostępnych dla klientów czy partnerów we wszystkich krajach regionu Europy Środkowej i Wschodniej. Okazuje się, że np. w Polsce mamy doskonałych specjalistów od oprogramowania do produkcji, z kolei w Czechach i na Słowacji - od narzędzi do wspierania zarządzania strategicznego, analiz finansowych i marketingu. Ci wybitni specjaliści będą teraz do dyspozycji wszystkich krajów regionu.

Kończąc ten temat, chciałbym podkreślić, że zadania Oracle Polska, w szczególności moje się nie zmieniają. To jest cały czas ta sama "drużyna", ci sami klienci.

Czy przewiduje się rozbudowę polskiego przedstawicielstwa?

Nasze plany rozbudowy są umiarkowane w stosunku do możliwości. Jesteśmy namawiani do inwestowania, bo oczywiście, gdy się porówna wydatki na informatykę w Polsce i dowolnym kraju Unii Europejskiej, to widać, że u nas tych pieniędzy trzeba będzie wydać jeszcze sporo. My jednak jesteśmy ostrożni w kwestii inwestycji. Mamy w tej chwili ok. 20 wolnych etatów i będziemy korzystać z tych możliwości rozwoju w miarę potrzeb.

Z czego wynika ta ostrożność?

Obserwujemy nasze wyniki finansowe i nie przewidujemy na razie eksplozji wzrostu. Uważamy, że on nastąpi, jednak nie w ciągu roku czy dwóch lat, lecz raczej w ciągu 5-7 lat. Po prostu Polska musi się wzbogacić, żeby móc więcej wydawać na informatykę. W Wlk. Brytanii na jednego obywatela wydaje się rocznie 5 euro na licencje Oracle'a - w Polsce ok. 1 euro. Oczywiście klimat inwestycyjny, który jest stwarzany przy okazji wejścia Polski do UE, to osobne zagadnienie - tu pieniądze muszą się znaleźć.

Podjęliśmy starania o to, by w Polsce można było otworzyć wydział naszego departamentu produkcji oprogramowania. Będzie to zupełnie nowa, odrębna działalność poza bieżącą, polegającą na sprzedaży, serwisie, uruchamianiu i wdrażaniu tego oprogramowania oraz szkoleniach. Są duże szanse na to, że ten projekt się uda. Decyzję poznamy pod koniec sierpnia br.

Czy nastąpi zmiana strategii? Jeśli tak, to w jakim kierunku?

Uważamy, że strategia, którą realizujemy już od ponad 5 lat, jest właściwa. Opiera się ona w znacznym stopniu na współpracy z polskimi firmami informatycznymi, producentami oprogramowania i integratorami systemów. Współpracujemy z 250 partnerami. Zainwestowaliśmy już dość dawno w taką współpracę i dzisiaj ta strategia procentuje. Rozszerzamy nasz scenariusz partnerski o intensywną współpracę z międzynarodowymi firmami działającymi na rynku polskim. Lwia część naszych przychodów jest generowana przez partnerów, nasz klient zwykle kupuje nie bazę danych jako taką, ale aplikacje, które wytwarzają nasi partnerzy. Przekazujemy partnerom wiele kompetencji związanych ze świadczeniem usług. To wszystko sprawia, że mamy największe na świecie spośród oddziałów Oracle'a przychody na jednego zatrudnionego.


TOP 200