Najważniejsze są cele, a kontrakt chowamy do szuflady

Rozmowa z Marcusem Ryu, współzałożycielem i prezesem firmy Guidewire, która dostała kontrakt na wdrożenie systemu centralnego w PZU.

PZU to kolejna duża firma ubezpieczeniowa, która podpisała z wami kontrakt na wdrożenie centralnego systemu. Jak przebiegał proces wyboru rozwiązania i negocjacji kontraktu?

Proces był trudny. Bywało, że w działania związane z ewaluacją systemu, oceną możliwości realizacji potrzeb i wymagań PZU czy w negocjacje bywało zaangażowanych po kilkadziesiąt osób - po stronie naszej i PZU.

Guidewire jest na rynku krótko - od 2001 r. W jaki sposób udało wam się zająć mocną pozycję w tak konkurencyjnym obszarze, jaki stanowią rozwiązania IT dla branży finansowej?

Zdecydowały trzy elementy. Po pierwsze, byliśmy skupieni na jednej rzeczy - na systemach dla branży ubezpieczeniowej, konkretnie w obszarze ubezpieczeń majątkowych. Po drugie, centralnym elementem naszej strategii było doskonalenie procesów inżynierii oprogramowania. Po trzecie, zawsze skupialiśmy się na tym, by klient odnosił sukces.

To brzmi jak slogan marketingowy...

Dla nas to nie slogan, lecz rzeczywistość. Zaręczam, że w całej historii Guidewire nie było przypadku wdrożenia, które zakończyłoby się porażką, a zrealizowaliśmy ponad 180 implementacji systemów dla 120 klientów. Negocjacje, zapisy umowy są ważne, ale po podpisaniu kontraktu wkładamy go do szuflady i skupiamy się na osiągnięciu zakładanych celów - najważniejszy jest etap go-life systemu.

Czy skupienie się na jednej branży to nie przepis na stagnację? Przecież liczba dużych firm ubezpieczeniowych na świecie jest ograniczona.

Nie rozpraszamy się, chcemy być najlepsi w jednej rzeczy. A rynek ma ogromny potencjał, bo gros ubezpieczycieli ma stare systemy typu legacy, które musi wymienić. Jestem spokojny o rozwój firmy. Śmiem twierdzić, że choć częstokroć konkurujemy ze znacznie większymi firmami IT, to nikt nie ma tak dużego zespołu specjalistów zajmujących się systemem dla ubezpieczeń majątkowych. Wśród ponad 800 pracowników mamy 250 specjalistów od rozwoju oprogramowania. Sam podstawowy system to lata zakumulowanej pracy. Nigdy nie kupiliśmy żadnej innej firmy IT. Wierzę w rozwój organiczny jako najbardziej naturalną drogę rozwoju biznesu.

Wyróżnia was podejście typu agile do realizowanych projektów. Czy klienci są na to gotowi?

Wierzymy w potencjał podejścia agile, zwłaszcza w dużych projektach. Jeśli jednak klient go nie chce, woli stare metodyki, to oczywiście odpowiadamy pozytywnie. Ale to jednostkowe przypadki. Wszędzie indziej stosujemy zwinne metodyki, zwłaszcza SCRUM. Technologie się zmieniły, to nie są czasy implementacji dużych systemów na komputerach typu mainframe, więc zmieniły się metodyki wdrożeniowe.

W PZU również będziecie stosować zwinne metodyki?

Tak, we wdrożeniu w PZU będziemy stosować podejście agile. Będzie to duża zmiana dla całej organizacji. Postrzegam nas jako dostawcę wiedzy - klient ma ją uzyskać, i to on realizuje dzięki niej wdrożenie. To jego projekt.

Jak będzie wyglądać samo wdrożenie?

Najważniejsze są cele strategiczne zarządu PZU - to podstawa do budowy mapy całości systemu. Ten element ciągle musi być aktualizowany. Potem tę wizję dekomponuje się na poszczególne elementy i działania, realizowane przez biznes i IT z wykorzystaniem technik agile. Integralną częścią procesu jest ciągłe testowanie i zapewnienie jakości. Nigdy nie zmieniamy kodu źródłowego podstawowego systemu w związku z prowadzonymi wdrożeniami - u wszystkich klientów jest on jednolity. Wykorzystujemy narzędzia pozwalające konfigurować system w bardzo szerokim zakresie - od zmiany modelu danych, poprzez przepływy procesów, aż do interfejsu użytkownika.

Czy Guidewire otworzy polskie biuro?

Oczywiście. To duże wdrożenie, prowadzimy także rozmowy z innymi firmami ubezpieczeniowymi z waszego rynku. Sądzę, że w polskim biurze będzie pracować 10-20 osób.

Guidewire wygrał z Asseco

Guidewire Software przy współpracy z Ernst & Young UK, Ernst & Young Polska oraz Sollers Consulting wdroży w PZU moduły PolicyCenter oraz BillingCenter jako platformę następnej generacji do obsługi procesów oceny ryzyka, zarządzania polisami i operacjami rozliczeniowymi. PZU wykorzysta również moduły Rating Management, Reinsurance Management oraz Client Data Management, służące do obliczania wysokości składek, obsługi procesów reasekuracyjnych oraz zarządzania danymi klientów. Nowe rozwiązanie zastąpi system Insurer firmy Asseco Poland, która też startowała przetargu, oferując rozwiązanie IDIT izraelskiej firmy Sapiens, wchodzącej w skład Grupy Asseco.

System wybierano przez 12 miesięcy spośród ofert sześciu kandydatów. Proces wyboru dostawcy był wieloetapowy i zakładał m.in.: przegląd i analizę rynku, tzw. fazę blueprint - zapoznanie oferentów z potrzebami PZU w zakresie funkcjonalności i możliwości zmian w systemie oraz obiektywną, czytelną, algorytmiczną ocenę ofert. Pod uwagę brano całościowe koszty wdrożenia i utrzymania systemu, jego funkcjonalność i technologię, jak również zdolność oferenta do prowadzenia wdrożeń tej skali. Przeprowadzono wizyty referencyjne w towarzystwach ubezpieczeniowych użytkujących wybrane rozwiązanie.

Do ścisłego finału weszły firmy Guidewire i Asseco. Te dwie spółki wystartowały w przetargu. Oferta Asseco została odrzucona. Na początku sierpnia prasa ujawniła, że Adam Góral, prezes Asseco, napisał list do premiera Donalda Tuska, w którym zwraca uwagę, że firmy kontrolowane przez Skarb Państwa powinny kupować produkty i usługi polskich firm informatycznych i proponuje rozpocząć na ten temat otwartą dyskusję.

Andrzej Maciejewski