Na recesję Internet

Z Marcinem Sikorskim, dyrektorem ds. sprzedaży Internet Partners, rozmawia Anna Machol.

Z Marcinem Sikorskim, dyrektorem ds. sprzedaży Internet Partners, rozmawia Anna Machol.

Internet Partners udostępnił niedawno klientom możliwość skorzystania z gwarancji jakości usług (SLA - Service Level Agreement). Co skłoniło firmę do wprowadzenia tej opcji?

Rynek ISP dojrzał, jest coraz więcej zaawansowanych usług, wymagających dużych przepustowości. Rosną wymagania klientów odnośnie jakości i stabilności połączeń. Dziś nie pamiętamy już o tym, że Internet nie został stworzony do celów biznesowych - na początku była to przecież tania z założenia, uniwersalna rozległa sieć akademicka.

Internet Partners koncentruje się głównie na dużych klientach korporacyjnych - wieloddziałowych firmach, które korzystając z naszych łączy - prowadzą działalność B2B, tworzą sieci korporacyjne lub sieci VPN (Virtual Private Network). Mają oni wysokie wymagania przede wszystkim co do jakości i dostępności łączy, gdyż nie mogą sobie pozwolić na długie przerwy czy awarie systemu. Tak więc wprowadzenie gwarancji jakości usług SLA wymogli na nas de facto nasi klienci.

Co w praktyce oznacza SLA?

Oznacza, że operator jest finansowo motywowany do niezwłocznego usunięcia awarii, uniemożliwiających klientowi dostęp do Internetu. Klient ma prawo do rekompensaty finansowej, jeśli czas przestoju jest dłuższy niż określony w umowie.

Jak "żyje" operator internetowy w czasie recesji, na jakie usługi jest największe zapotrzebowanie?

Nie jest łatwo. Czujemy, że klienci mają mniej pieniędzy, liczą się z każdym groszem i są bardzo ostrożni przy podejmowaniu decyzji. Bardzo skurczył się rynek portali, z których wiele było naszymi klientami.

Są też pozytywne aspekty - firmy zaczynają oszczędzać, a Internet jest tanim medium. Stąd rosnące zainteresowanie sieciami VPN. Jeszcze rok temu, proponując VPN dużemu klientowi, spotykaliśmy się z nieufnym podejściem. Internet traktowano jako niebezpieczne i nieprofesjonalne rozwiązanie, a VPN jako "niepoważną" ofertę ISP. Firmy wolały tworzyć własne sieci WAN, oparte na łączach stałych, albo przesyłać dane między oddziałami korzystając z połączeń telefonicznych. Teraz - w warunkach recesji - te same firmy dochodzą do wniosku, że utrzymanie sieci WAN jest drogie albo opłaty za połączenia telefoniczne zbyt wysokie. Tanią alternatywą jest właśnie sieć VPN.

Coraz więcej aplikacji jest przystosowanych do działania w Internecie, wystarczy tylko odpowiednio skonfigurowane łącze. Jeśli sieć VPN zintegruje się dodatkowo z wewnętrzną siecią telefonii IP, to można oczekiwać konkretnych oszczędności. VPN to inwestycja, która szybko na siebie zarabia. Opłata miesięczna wynosi od 1000 zł za węzeł (umieszczony w oddziale firmy). W złożonych rozwiązaniach, gdy wymagane są mechanizmy kodowania informacji, koszty są wyższe (nawet do kilku tys. zł).

Mamy w tej chwili kilkunastu klientów, którzy korzystają z VPN, kilka projektów jest w realizacji. To jest "świeży" produkt, ale sprzedaje się coraz lepiej. Oferta jest adresowana głównie do średniej wielkości firm wielooddziałowych.

Rozwijamy także usługi VoIP. Część z nich sprzedajemy dystrybutorom kart pre-paid. Instalujemy także urządzenia do transmisji VoIP u klienta, integrując je z lokalną centralą telefoniczną.

Jakie są najważniejsze cele strategiczne Internet Partners? Które technologie i usługi firma zamierza rozwijać?

Jeśli chodzi o usługi dostępu do Internetu i transmisji danych, to najważniejszy jest dla nas dalszy rozwój terytorialny. W najbliższych miesiącach powstaną pierwsze węzły Internet Partners w województwach wschodnich. Inwestujemy tam jednak bardzo ostrożnie.

Internet Partners powstała w wyniku integracji spółek ATOM i Internet Technologies Polska, które rozpoczęły działalność w 1995 roku. Firma oferuje usługi ISP, korzystając z dostępu do transeuropejskiej sieci światłowodowej i międzynarodowej sieci GTS Ebone, należącej do amerykańskiego operatora telekomunikacyjnego Global TeleSystem.

Klientami Internet Partners są banki (m.in. BRE), instytucje finansowe, firmy z sektora IT i telekomunikacyjnego (m.in. Alcatel, Siemens, Szeptel), a także niektóre organizacje rządowe (m.in. Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, Urząd Komitetu Integracji Europejskiej.) W ub.r. firma uzyskała ze sprzedaży usług 75 mln zł przychodu.

Będziemy też w dalszym ciągu inwestować w rozwój szeroko pojętych usług telekomunikacyjnych, w tym także VoIP. Moim zdaniem, mimo braku uregulowań prawnych, tego pociągu już się nie da zatrzymać. Coraz więcej sieci, także operatorskich, korzysta z protokołu IP. Myślę, że tradycyjni operatorzy telekomunikacyjni dostosują się i w przyszłości także będą świadczyć usługi VoIP.

Zamierzamy rozszerzyć paletę usług dostępu do Internetu opartych na łączach radiowych; technologia bezprzewodowa jest nam potrzebna jako rezerwa tam, gdzie trudno jest korzystać z innych rozwiązań lub gdy wymagany jest szybki czas instalacji. Niemniej tradycyjne łącza kablowe pozostaną dla nas podstawą działalności.

Dziękuję za rozmowę.


TOP 200