Na froncie bez zmian

Z Andrzejem Dopierałą, prezesem HP Polska, rozmawia Antoni Bielewicz.

Z Andrzejem Dopierałą, prezesem HP Polska, rozmawia Antoni Bielewicz.

Pańscy koledzy stojący na czele innych firm idą wyżej. Pan się nigdzie nie wybiera?

Na froncie bez zmian

Andrzej Dopierała, prezes HP POLSKA

Przeczytałem ostatnio w gazecie, że się gdzieś wybieram. Nawet myślałem, żeby tam zadzwonić i się dowiedzieć. Póki co w firmie jest jeszcze sporo do zrobienia. Znajduję satysfakcję w tym, co robię. Trudno mi powiedzieć, czy będę to robił jeszcze przez dziesięć lat czy tylko przez rok.

Teoretycznie osoba na Pańskim stanowisku ma dwie drogi - albo pójść do struktur europejskich, albo zacząć coś zupełnie od nowa. Nie kusi Pana zmiana?

Nominalnie moja funkcja się nie zmieniła, ale w ciągu ostatnich kilku lat zakres moich obowiązków ewoluował bez mała tak, jakbym kilkakrotnie zmieniał firmę. Nigdy nie planowałem, że miną trzy lata i muszę coś zmienić w życiu zawodowym. Raczej wychodzę z założenia, że jak pojawi się ciekawa perspektywa, gdy dojdę do jakiegoś skrzyżowania, to być może skręcę. Na razie znajduję inspirację w tym co robię i wciąż trafiam na nowe wyzwania.

Jakie to wyzwania?

Chociażby ten rok. Powstaje inwestycja HP w Polsce, spięliśmy klamrą wielki system IACS, podpisaliśmy kilka dużych kontraktów. Trwa restrukturyzacja. Mamy nowego szefa, akcje firmy poszły w górę o 30%.

Wyczuwam, że kariera korporacyjna Pana nie pociąga.

To nie tak. Praca w regionie też może być fajna. Jak w wojsku - muszą być oficerowie, którzy krzyczą hurra i biegną na wroga, ale muszą też być sztabowcy. Jedni i drudzy są niezbędni. Front to oddział regionalny, a sztab to taka struktura regionalna. Pytanie, w którym momencie ktoś powie, że nie chce już walczyć na froncie i woli pracować w sztabie. Ja nadal walczę.


TOP 200