Mniej podatków, więcej informatyki

Rozmowa z Cezarym Przygodzkim, menedżerem w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young.

Rozmowa z Cezarym Przygodzkim, menedżerem w Dziale Doradztwa Podatkowego .

W jaki sposób ustawa o niektórych formach wspierania działalności innowacyjnej ma stymulować innowacyjność polskich firm i co daje przedsiębiorcom?

Ustawa ta wprowadza kilka instrumentów. Jednym z nich są ulgi podatkowe z tytułu nabycia nowych technologii. Jeśli firma ponosi wydatki na ich nabycie, to 50% z nich może odliczyć od podstawy opodatkowania, dochodu. Jeśli podatnik nie ma odpowiednio wysokiego dochodu w jednym roku, może rozliczać ją przez trzy lata.

Nie widać na razie znacznie zwiększonych zakupów oprogramowania...

Mniej podatków, więcej informatyki

Cezary Przygocki Menadrzer w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young

W pierwotnym brzmieniu przepisów występowało kilka czynników, które blokowały szerokie stosowanie tej ulgi. Po pierwsze, nowe technologie należało nabyć od jednostek naukowych. Na mocy nowelizacji przepis ten został skreślony. Doprecyzowano także samo pojęcie nowej technologii. Ulga obejmuje też umowy licencyjne dotyczące np. zakupu oprogramowania. Dopiero teraz przepisy stały się bardziej klarowne, a przez to łatwiejsze do stosowania. A ponadto odliczenia dokonuje się w zeznaniu rocznym z tytułu CIT. Większość podatników złoży je dopiero w marcu 2007 r., jest więc dużo czasu do skorzystania z tej ulgi.

Czy na rynku szykuje nam się gorączka zakupów technologicznych?

Korzyść podatkowa jest istotnym, ale nie jedynym czynnikiem decydującym o zakupie np. oprogramowania. Chcąc korzystać z ulgi, trzeba też spełnić kilka dodatkowych warunków. Musimy np. wykazać, że to oprogramowanie jest wiedzą technologiczną, która umożliwia nam wytwarzanie nowych lub udoskonalonych wyrobów bądź usług. Innym warunkiem jest udowodnienie, że ta technologia jest stosunkowo nowa. Fakt ten musi być potwierdzony opinią jednostki naukowej. Wydaje się dopuszczalne, aby taką opinię uzyskali sami producenci aplikacji i przekazali ją nabywcy.

Jak udowodnić, że zakup systemu raportowego podniósł naszą innowacyjność?

Oprogramowanie ERP, czy system raportowy nie umożliwia oczywiście wytwarzania nowych produktów i usług. Firma będzie jednak mogła szybciej mierzyć wskaźniki biznesowe, lepiej definiować i określać procesy gospodarcze, szybciej reagować na potrzeby rynku i w rezultacie oferować udoskonalony produkt. To jest linia argumentacji dotycząca uzyskanej innowacyjności.

Co ustawa o innowacyjności oferuje dostawcom technologii ?

Tego typu firmom korzyści może przynieść uzyskanie statusu centrum badawczo-rozwojowego. W takim centrum tworzy się tzw. fundusz innowacyjności, do którego co miesiąc przekazuje się do 20% przychodów uzyskanych przez CBR. Odpis na ten fundusz jest zaliczany do kosztów. Wprowadzono jednak wymóg, że środki te muszą być wykorzystane na pokrywanie kosztów prowadzenia badań R&D. Aby uzyskać status CBR, należy spełnić trzy warunki - przychody ze sprzedaży CBR muszą być wyższe niż równowartość 800 tys. euro za poprzedni rok obrotowy; 50% przychodów CBR musi pochodzić z wytworzonych wyników badań; CBR nie może zalegać z zapłatą podatków i składek ZUS. Jeśli przychody z R&D nie przekraczają 50% obrotów, rozwiązaniem może być utworzenie odrębnych podmiotów badawczo-rozwojowych.

W ramach ustawy wprowadzono także tzw. kredyt technologiczny...

Kredyt technologiczny to częściowo umarzalna pomoc w zakresie sfinansowania zakupu nowej technologii lub wdrożenia własnej i uruchomienie w oparciu o nią produkcji nowych lub zmodernizowanych wyrobów lub usług. Firma może liczyć na umorzenie do 50% wykorzystanego kapitału kredytu. Stopień umorzenia zależy od wielkości sprzedaży produktów wytworzonych w ramach inwestycji technologicznej.


TOP 200