Ministerstwo Gospodarki ułatwi sprzedaż energii do sieci

Z Tomaszem Dąbrowski, dyrektorem Departamentu Energetyki w Ministerstwie Gospodarki, rozmawia Przemysław Gamdzyk:

Wiadomo, że tzw. generacja rozproszona ma stanowić istotny czynnik bezpieczeństwa polskiego systemu energetycznego. Z tym wiąże się również kwestia sieci inteligentnych i inteligentnego opomiarowania. Jaka jest rola ministerstwa w tych obszarach?

Rola Ministerstwa Gospodarki polega przede wszystkim na podejmowaniu działań formalno-prawnych, które kształtują otoczenie prawne. W szczególności zależy nam na tym, aby każdy kto będzie chciał w ramach tzw. generacji rozproszonej produkować energię elektryczną w mikroinstalacjach, mógł to robić bez potrzeby nawet rejestrowania działalności gospodarczej i uzyskania koncesji na wytwarzanie energii elektrycznej. Ponadto chcielibyśmy, aby inwestycje na takie przydomowe urządzenia wytwarzające energię elektryczną mogły być połączone z systemem ulg fiskalnych.

Rozumiem, że wymaga to zmian obowiązującego dzisiaj prawa?

Zgadza się. Obecny system prawny nie przewiduje takiej możliwości. Jednak zarówno w Ministerstwie Gospodarki jak i sejmie trwają prace, które przedmiotowy stan rzeczy mają zmienić.

Sprawa ulg fiskalnych wymaga akceptacji Ministerstwa Finansów. Zgaduję, że nie jest to prosta sprawa?

Oczywiście, że nie jest. Jednak dostępne analizy wskazują, iż ulgi jakie mogliby uzyskać mali wytwórcy energii elektrycznej, między innymi dzięki zniesieniu obowiązku prowadzenia działalności gospodarczej i ulgom w podatkach dochodowych, zostaną pokryte poprzez wzrost wpływów do budżetu z tytułu podatku VAT. Więc ostatecznie będzie się to Państwu opłacać. Ufam, że w tym względzie uzgodnienia z Ministerstwem Finansów powinny się zakończyć sukcesem.

Umasowienie generacji rozproszonej nie będzie prostą sprawą - wymaga przystosowania ze strony operatorów systemów dystrybucyjnych...

Takie zmiany nie będą możliwe natychmiast. Jednak chcielibyśmy, żeby nowe rozwiązania prawne umożliwiły przedsiębiorcą szybkie i sprawne dostosowanie się do nowej sytuacji.

Ale wprowadzenie takich rozwiązań zmieni obraz rynku, można powiedzieć, że świat już nie będzie taki sam. Czy to nie rodzi oporu ze strony energetyki systemowej?

Oczywiście zmiany zawsze rodzą opór i tutaj również mamy do czynienia z grą różnych interesów. Jednak naszym zdaniem generacja rozproszona jest dobrym uzupełnieniem systemu energetycznego i nie stanowi ryzyka dla obecnie funkcjonujących rozwiązań. Co więcej, źródła finansowania rozwoju mikroinstalacji są kompletnie odmienne od finansowania dużych inwestycji energetycznych - na tym kluczowym poziomie nie ma żadnego konfliktu.

Niektórzy wierzą, że rozwój generacji rozproszonej i całego obszaru smart grids stwarzy ogromną szansę dla innowacyjnych firm z branży elektroniki i teleinformatyki w Polsce. Adwokatem takiego podejścia jest chociażby Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji. Wsparciem dla tej konkretnej branży zawsze zajmowało się również Ministerstwo Gospodarki w postaci działań i inicjatyw Departamentu Gospodarki Elektronicznej. Czy pomiędzy Państwem istnieje tutaj jakaś kooperacja?

To akurat nie jest naszą główną domeną. Koncentrujemy się na tym, aby w ramach krajowego systemu elektroenergetycznego stworzyć możliwości rozwoju rozproszonej generacji i sieci inteligentnych w Polsce - żeby ich wdrożenie było jak najprostsze w praktyce. Jeśli te możliwości się pojawią, to sektor przedsiębiorstw wytwarzających odpowiednie urządzenia zareaguje i przedstawi na rynku odpowiednią ofertę.

Chciałem zapytać o sieci inteligentne i projekty smart meteringu. W jakim stopniu Państwo angażujecie się te sprawy?

Obecnie sektor energetyki z wyłączeniem ENERGA Operator jest w fazie przed-inwestycyjnej. Główna rola moderatora zmian w tym kierunku przypada tutaj oczywiście Urzędowi Regulacji Energetyki, który ma bardzo duży wpływ na pozyskiwanie środków finansowych przez przedsiębiorstwa energetyczne na prowadzenie tego typu inwestycji.

My skupiamy się przede wszystkim na przygotowywaniu rozwiązań prawnych, które z jednej strony będą mobilizowały przedsiębiorstwa do wprowadzania inteligentnego opomiarowania, a z drugiej strony - umożliwią im szybkie i sprawne przeprowadzenie tego procesu oraz zagwarantują odpowiedni zwrot z poczynionych inwestycji.

Dla całego tego nowego rynku kluczową rolę ma Niezależny Operator Pomiarów. Kiedy będzie już wszystko wiadomo, jeśli chodzi o prawne i formalne uregulowania dotyczące jego działalności?

Zgodnie z nowym projektem Prawa energetycznego mówimy o operatorze informacji pomiarowej.. Wprowadzenie takiego operatora budzi liczne spory, ponieważ możliwych jest co najmniej kilka wariantów w odniesieniu do samej organizacji obszaru pomiarów w energetyce, jak również i bezpieczeństwa i integralności danych pomiarowych i osobowych, infrastruktury zbierającej i udostępniającej dane pomiarowe oraz podziału kosztów, w tym modelu finansowania.

Czy można traktować to jako pewne, że ten operator z mocy ustawy będzie wpisany jako element działalności PSE Operator?

Oceniamy, że jest to najbardziej naturalne i efektywne rozwiązanie. Oczywiście nowelizacja będzie przedmiotem prac parlamentarnych, ale taka będzie nasza propozycja.


TOP 200