Mamy problem z Internetem?

Coraz częściej jesteśmy uzależnieni od poczty elektronicznej - pokazało ostatnie badanie, przeprowadzone przez firmę Dynamic Markets na zlecenie Symanteca. Na temat "ciemnej strony Internetu" rozmawiamy z Bartłomiejem Szmajdzińskim, psychologiem i psychoterapeutą, który prowadził pierwsze polskie badania nad uzależnieniem od przebywania w sieci i jest autorem narzędzia "KUI" do diagnozowania stopnia choroby.

Mamy problem z Internetem?

Bartłomiej Szmajdziński

Coraz częściej spotykamy się z pojęciem "uzależnienie od Internetu". Czy nie jest ono zbyt ogólne? Przy tak dużej powszechności Internetu i mnogości oferowanych tam usług powinniśmy chyba zacząć rozróżniać uzależnienia od różnych form komunikacji przez Internet...

To nazewnictwo jest pochodną świadomości społecznej. Dla przeciętnego użytkownika Internet wciąż jest jedną całością. Ale oczywiście prowadzone badania wprowadzają podział na różne usługi. Czym innym jest uzależnienie od ciągłego surfowania po stronach informacyjnych, a czym innym jest uzależnienie od poczty elektronicznej.

Zobacz również:

  • Szef Microsoftu mówi o nieudanej operacji przejęcia firmy TikTok
  • Liderzy opinii w TOP200 2021

Od jakiego rodzaju usług ludzie uzależniają się najczęściej?

Ogólnie mówiąc jest to komunikacja z innymi osobami przez Internet, ale ta sytuacja dość szybko się zmienia. Kiedyś w Internecie była tylko poczta elektroniczna, potem pojawił się IRC i publiczne wirtualne "pokoje spotkań". Każda z tych form niesie pewne zagrożenia, chociaż dziś obserwujemy największe uzależnienie od poczty elektronicznej. Często nie uświadamiamy sobie, że ogromną zaletą poczty jest możliwość długiego zastanowienia się nad treścią odpowiedzi na otrzymanego maila. Tej szansy nie ma już nawet w komunikatorach internetowych, nie mówiąc o rozmowie telefonicznej czy osobistej. Internet oferuje dużo rzeczy, których nie daje nam świat realny. W Internecie możemy się dowolnie wykreować, możemy też w każdej chwili uciec.

Co w przypadku, gdy do częstego korzystania z Internetu zmusza nas pracodawca?

W tym przypadku nie musi być to uzależnienie. W psychologii istnieje też pojęcie bycia przeciążonym - objawy często są podobne, ale inna przyczyna. O uzależnieniu mówimy wtedy, gdy dana osoba wewnętrznie czuje potrzebę skorzystania z tej czy innej usługi internetowej. Zdarza się, że administrator często siedzi w domu i notorycznie monitoruje logi z firmy, aby sprawdzić co poszczególni pracownicy w danym momencie robią. Czy musi to robić? Nie sądzę. A z kolei jeśli to pracodawca nas zmusza, abyśmy byli obecni w Internecie przez 15-20 godzin na dobę, to jest to chore z punktu widzenia firmy, gdyż taki pracownik na pewno nie jest efektywny.

Czy zatem istnieje ryzyko łatwego przejścia z fazy bycia przeciążonym do fazy uzależnienia?

Raczej nie ma takiego ryzyka. Osoba przeciążona z reguły ma dosyć tego, co powoduje, że jest w stresie. Automatycznie nie sprawia jej to przyjemności i nie wpadnie w uzależnienie.

W jaki sposób można zaobserwować u siebie objawy uzależnienia?

Na początku trzeba powiedzieć o skutkach. Każde uzależnienie związane jest z zaniedbaniem innych rzeczy - obowiązków, rodziny, znajomych, sportu, szkoły itp. Na pewno uzależnioną jest osoba, która pierwszego dnia urlopu, zaraz po przyjechaniu do innego miasta, szuka kafejki internetowej, aby sprawdzić pocztę (oczywiście, jeśli nie zmusza jej do tego umowa z pracodawcą). Coraz częściej ludzie korzystają z urządzeń umożliwiających im odebranie maila w każdym miejscu, na rogu ulicy. Od razu zatrzymują się i odpowiadają na niego, wielokrotnie nie musząc tego czynić. Widząc u siebie takie objawy należy dość uważnie zacząć obserwować samego siebie, zapytać o obserwacje rodzinę, znajomych. Warto też zwrócić się o pomoc do specjalisty, który już podczas pierwszej rozmowy będzie w stanie ocenić, czy mamy do czynienia z uzależnieniem.

Na czym polega takie badanie?

Osoba, która zgłosi się do psychoterapeuty otrzyma do wypełnienia test z 40 pytaniami, w którym będzie musiała szczerze ocenić własne postępowanie w różnych sytuacjach. Tak wypełniony test jest podstawą do rozmowy, którą później przeprowadzam z pacjentem. Jeśli dojdzie do psychoterapii, to jej sukces zależy w głównej mierze od silnej woli pacjenta.

A w jaki sposób można przeciwdziałać tego typu formom uzależnienia?

Wszystko powinno się zacząć już na poziomie edukacji w szkole, gdzie dzieci powinny otrzymywać informacje jak rozsądnie korzystać z Internetu. A ogólnie trzeba pamiętać, że obok wirtualnego istnieje też realny świat. Spotykać się z rodziną, znajomymi, innymi pracownikami w firmie... Nie dopuszczać do sytuacji, w której Internet zaczyna stanowić jedyną formę komunikacji ze światem zewnętrznym.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200