Mało nas

W ruch open source zaangażowana jest zbyt mała liczba programistów. To największe wyzwanie dla całej społeczności open source - uważa Michael Tiemann, jeden z wiceprezesów Red Hat.

W ruch open source zaangażowana jest zbyt mała liczba programistów. To największe wyzwanie dla całej społeczności open source - uważa Michael Tiemann, jeden z wiceprezesów Red Hat.

Czy w skali świata liczba programistów używających open source rośnie?

Kluczowe ośrodki programistyczne to Stany Zjednoczone i Europa. Myślę jednak, że sytuacja będzie się szybko zmieniać. Dużo dzieje się w Ameryce Południowej. Brazylia, Wenezuela, Peru, wszystkie te kraje ogłosiły lub właśnie ogłaszają, że będą wykorzystywać Linuxa w organizacjach rządowych. Kiedy tylko brazylijscy programiści zaczną wykorzystywać open source, to zaobserwujemy znaczący wzrost.

Jakie są największe wyzwania stojące przed społecznością open source?

Obecnie największe wyzwanie to zbyt mała liczba programistów. Jest zbyt mało programistów w stosunku do tego, ilu mogłoby być. Największe wyzwanie to zainteresowanie ludzi ideą open source, przekonanie ich, że praca w tym środowisku jest bardzo interesująca. Tutaj liczy się nie to kim się jest, ale to co można zrobić. Niektórzy programiści dobrze przyjmują "merytokrację" panującą w tym środowisku. Niektórym jednak to nie pasuje.

Jakie problemy dotyczące zarządzania mogą się pojawić, kiedy liczba programistów open source przekroczy 100 mln rozsianych po wielu krajach?

Mało nas

Michael Tiemann

James Herbsleb z Carnegie Mellon University prowadził badania dotyczące projektów open source i projektów komercyjnych. Okazało się, że najczęściej za 80% projektu odpowiada od 10 do 15 programistów. To pokazuje, że wzrost liczby programistów przełoży się na wzrost liczby prowadzonych projektów. Nie sądzę, by kiedykolwiek 100 mln osób pracowało nad jedną biblioteką Linuxa. Ze względu na wyjątkową modularność oprogramowania open source idealna sytuacja to taka, w której 100 mln programistów pracowałoby nad 10 mln projektów.

Czy nie istnieje groźba podziału Linuxa, jeśli wzrośnie liczba programistów?

Nie wydaje mi się, żeby było to możliwe, ponieważ już to przerabialiśmy. Sun twierdzi, że powinni trzymać pieczę nad Javą, właśnie dlatego, by technologia zachowała jedność. Mimo to starania nie zakończyły się sukcesem. IBM stworzył Eclipse i postanowił otworzyć tę technologię. Do projektu przyłączyła się setka firm, a mimo to nie zaobserwowaliśmy podziału.

The Linux Standard Base 2.0 to próba ustandaryzowania różnych dystrybucji Linuxa. Kiedy Red Hat będzie oferował produkty zgodne z LSB 2.0?

Czekamy na LSB 3.0, ponieważ kompromis, jaki stanowi wersja 2.0, nie jest zgodny z naszymi wcześniejszymi decyzjami dotyczącymi C++. Odnieśliśmy sukces, przekonując o wadach w wersji 1.0 i nadal się tego trzymamy. Uważamy, że wersja 2.0 idzie znacznie dalej niż zamierzenia jej twórców. Twórcy LSB zapewnili nas, że najpóźniej za pół roku pojawi się wersja 3.0 i jesteśmy przekonani, że będzie ona zgodna z potrzebami naszymi i innych producentów.

Zlokalizowane wersje Linuxa, promowane przez agencje rządowe, zdobywają coraz większą popularność w krajach takich jak Chiny, Malezja czy Tajlandia. Jak Red Hat zamierza z nimi konkurować?

Przedstawiciele firm z różnych krajów pytają mnie, jak zamierzamy konkurować z lokalnymi dystrybucjami. Zwykle odpowiadam, że jeśli lokalni dystrybutorzy rozwijają oprogramowanie open source zgodne z zasadami open source, to odnosimy z tego korzyści, ponieważ ich oprogramowanie nie może się obyć bez oferowanych przez Red Hat bibliotek.

Na podst. IDG News Service tłum. raj


TOP 200