IT dopiero pokaże swoją moc

Dokonujemy istotnych zmian w obszarze ICT. Potencjał rozwojowy jest bardzo duży - mówi Konrad Kobylecki, prezes zarządu PGE Systemy SA, spółki świadczącej usługi teleinformatyczne dla wszystkich podmiotów grupy kapitałowej PGE.

IT dopiero pokaże swoją moc

Pana niedawna nominacja na szefa PGE Systemy to zapewne efekt zmian, jakie zachodzą w grupie PGE po tegorocznej zmianie zarządu?

Oczywiście, można by tak sądzić. Jako prezes PGE Systemy jestem osobą odpowiedzialną za centralizację IT w całej Grupie.

Zgodnie z nowymi strategicznymi założeniami PGE Systemy SA ma pełnić rolę centrum usług wspólnych dla grupy kapitałowej. Czy z pozostałych spółek całkowicie znikną działy IT? Jak będzie wyglądał model docelowy?

Budowanie centrum usług wspólnych niesie centralizację w obrębie PGE Systemy wszystkich usług informatycznych oraz telekomunikacyjnych. Docelowy model przewiduje centralizację zespołów odpowiedzialnych za informatykę oraz specjalistów od telekomunikacji. Oznacza to zcentralizowane zarządzanie zespołami, w skali Grupy, a niekoniecznie fizyczną relokację miejsc pracy. Ponadto liderzy zespołów mogą funkcjonować poza Warszawą, w różnych miejscach geograficznych (np. szef infrastruktury IT rezyduje w Łodzi). W efekcie tych zmian zarządzanie IT oraz telekomunikacją w całej grupie kapitałowej ma być bardziej efektywne.

Kiedy to się stanie?

Obecnie znajdujemy się na etapie budowania szczegółowego harmonogramu zmian, więc nie chciałbym deklarować konkretnych terminów. Chciałbym zaznaczyć, że nie jestem zwolennikiem administracyjnego przenoszenia pracowników. Lepiej realizować to w odniesieniu do konkretnych projektów czy rozwoju centrów kompetencyjnych dedykowanych poszczególnym specjalnościom. Będzie to więc proces stopniowy i dobrowolny.

Celem jest kreowanie wartości - a samo przeniesienie zespołów IT do centrum usług wspólnych takiej wartości nie tworzy. Jej osiągnięcie jest możliwe przy okazji realizowania projektów. Oznacza bowiem lepsze, bardziej skuteczne i wydajne zarządzanie.

Nie chodzi tutaj wcale o centralizację fizyczną - centra kompetencyjne w IT w PGE mogą być geograficznie rozproszone.

Będziecie zwalniać?

Nie nastawiam się na to. Raczej stawiałbym na rozwój kompetencji obecnych pracowników, ścieżek kariery oraz ewentualnie rekrutacje w obszarach, w których musimy wzmocnić nasze umiejętności.

Jak diagnozuje Pan stan IT w grupie PGE?

Energetykiem jestem zaledwie od miesiąca, więc muszę dużo się uczyć (śmiech). Skala wyzwań jest ogromna i moje doświadczenie z wielu sektorów - a pracowałem i w telekomunikacji, i w sektorze bankowości - zapewne bardzo mi się teraz przyda.

Mamy przed sobą szereg bardzo ambitnych i złożonych programów zmian. Znajdujemy się na początku wdrożenia systemu ERP dla całej grupy. To największe wdrożenie ERP w Polsce. Samo wdrożenie też nie jest celem - najważniejsze jest to, co uda się usprawnić, przyspieszyć, jakie nowe funkcje oddane zostaną do dyspozycji pracownikom. Przy okazji prowadzimy wspomnianą wcześniej centralizację zespołu odpowiedzialnego za to wdrożenie i późniejszą obsługę systemu. Szefem tego programu po stronie IT jest dyrektor Dariusz Pawlak.


TOP 200