Equinix: przybliżamy usługi chmurowe

"Equinix Cloud Exchange to prywatna sieć, która łączy nasze centra danych i środowiska chmurowe globalnych dostawców. Widzimy w niej główne źródło rozwoju i wzrostu przychodów" – mówi Robert Busz, dyrektor polskiego oddziału firmy Equinix w rozmowie z Tomaszem Bitnerem i Wiesławem Pawłowiczem.

"Na potrzeby Equinix Cloud Exchange rozwijamy technologie programowego zarządzania siecią. Łącza będą dostępne nie tylko w formie fizycznej, a również programowo definiowanej przez użytkownika" - podkreśla Robert Busz i odpowiada na pytania dotyczące działalności firmy w Polsce i na świecie.

Computerworld: Equinix ma około 200 centrów danych w 50 krajach świecie, również w Polsce. Jak wyglądają biznesowe założenia firmy?

Robert Busz, Equinix: Nasz biznes rozwija się w dwóch, ściśle powiązanych kierunkach: centra danych i systemy Interconnection, czyli punkty wymiany danych w internecie. Nasze centra danych opierają się na platformie Equinix 2.0, która daje klientom możliwość podłączenia się do dowolnych systemów chmurowych, zawsze i wszędzie. Stworzyliśmy ogromną sieć łączącą wszystkie nasze data center i wszystkie największe środowiska chmurowe na świecie. Platforma daje możliwość stworzenia chmury hybrydowej lub też wykorzystania tylko chmury publicznej lub prywatnej w zależności od wymagań firmy.

Z jakimi dostawcami usług chmurowych Equinix współpracuje?

Przede wszystkim z czterema największymi, czyli AWS, Microsoft Azure, Oracle i Google, z którymi mamy porozumienia Strategic Alliance. Ale współpracujemy również z IBM i Salesforce, a także z dziesiątkami mniejszych, również niszowych, operatorów i dostawców usług chmurowych. Na naszej platformie jest ich dostępnych około 180.

Robert Busz, dyrektor polskiego oddziału firmy Equinix. Źródło: Equinix.

Robert Busz, dyrektor polskiego oddziału firmy Equinix. Źródło: Equinix.

Czy w Polsce Equinix oferuje dostęp do chmur wymienionych 4 największych dostawców?

Tak. Z założenia platforma ECX, czyli Equinix Cloud Exchange umożliwi połączenia z wszystkimi firmami, które zostały do niej podpięte. Dotyczy to oczywiście największych dostawców usług chmurowych, ale też innych firm. Na naszym portalu można dokładniej sprawdzić jacy, również niszowi dostawcy usług są dostępni.

Nie jesteśmy tradycyjną firmą oferującą data center w typowym u nas rozumieniu, a firmą udostępniającą platformę ECX, która jest wspierana przez nasze centra danych.

Jaka jest różnica między na przykład dostępem do Azure za pośrednictwem platformy Equinix i spoza niej?

Przede wszystkim to kwestia bezpieczeństwa. Początkowo chmura była z definicji dostępna z każdego miejsca dla każdego użytkownika – wystarczyło mieć komputer i podłączenie do internetu. Problem zaczął się, gdy duże korporacje zaczęły masowo transformować swoje zasoby z systemów on-premise do chmury. Okazało się, że firmy takie potrzebują bezpośredniego, bezpiecznego połączenia do chmury, bo skala systemu i liczba przesyłanych danych zaczęła być zbyt duża, by móc efektywnie korzystać z publicznego internetu.

Dlatego stworzyliśmy Equinix Cloud Exchange czyli prywatną sieć, która łączy nasze centra danych i środowiska chmurowe. A ponieważ bardzo dużo klientów korporacyjnych, a nawet firm małych i średnich, jest już w naszych centrach danych, połączyliśmy wszystko w jedną całość na bazie fizycznej infrastruktury zbudowanej przez Equinix.

Czy można powiedzieć, że ECX jest dla najważniejszy Equiniksa, a centra danych tylko uzupełniają ofertę?

Oba te elementy są w symbiozie. Dostarczamy Data Center umożliwiając firmom kolokację serwerów, a także system sieciowy pozwalający na połączenie się z usługami chmurowymi na świecie lub w kraju. Pozwala to na skalowanie biznesu lokalnie, regionalnie lub w globalnie. Udostępniamy narzędzia i sieć, która może być odpowiednio adaptowana i skalowana do potrzeb.

Centra kolokacyjne to standardowa oferta, którą ma wiele innych firm. Equinix daje jednak wartość specjalistyczną – platformę sieciową do wymiany danych. W tym drugim elemencie czujemy się liderem światowym. Platformy do wymiany danych tradycyjnie zakładały utworzenie fizycznych łączy między jedną a drugą firmą. Obecnie rozwijamy technologie programowego zarządzania siecią i łącza będą dostępne nie w formie fizycznej, a programowo definiowanej przez użytkownika.

Infrastruktura sterowana software’owo, nie tylko sieć, ale Software Defined Everything, staje się wielkim trendem w IT i telekomunikacji. Jakie plany ma Equnix w tym zakresie?

Rozwiązania oparte na oprogramowaniu to już nie tylko trend, ale konieczność wynikająca ze zmian rynku. A Equinix jest bardzo zaawansowany w tworzeniu takich rozwiązań. Między innymi dlatego stworzyliśmy w Warszawie centrum R&D zajmujące się tym tematem. W 2019 roku ma w nim pracować około 100 osób, skupiając się na rozwoju technologii programowego sterowania łączami internetowymi. Widzimy w tym główne źródło rozwoju i wzrostu przychodów, gdyż rynek centrów danych opartych na prostych usługach w Polsce, ale i na świecie jest obecnie w fazie stagnacji. Do rozwoju konieczne staje się zaproponowanie klientom wartości dodanej.

Jak w takim razie wygląda oferta Equinix w porównaniu do innych dostawców usług data center w Polsce?

ATM, T-Mobile, Talex i inni oferują centra danych i różne dodatkowe usługi takie, jak hosting i rozwiązania porównywalne do oferowanych przez Azure lub AWS, a dodatkowo także usługi specjalizowane. Naszą strategią nie jest tworzenie własnych usług hostingowych albo chmurowych, my chcemy przede wszystkim przybliżyć usługi chmurowe oferowane przez firmy globalne poprzez utworzenie sieci umożliwiającej klientom dostęp do tych środowisk dzięki podpięciu się do jednego portu w naszym centrum danych.

Myślę też, że wielu z wymienionych dostawców jest też naszymi klientami, bo system sieciowy Equinix jest obecnie chyba jedynym tego typu rozwiązaniem dostępnym na rynku.

Czy Equinix współpracuje z operatorami telekomunikacyjnymi?

Tam gdzie jest taka konieczność – tak. Należy zauważyć, że w USA Equinix jest największym operatorem udostępniającym punkty wymiany ruchu. W Europie jest nieco inaczej, nasz system PLIX (Polish Internet Exchange) jest dopiero szóstym wśród największych w Europie. Z punktów wymiany ruchu korzystają m.in. operatorzy komunikacyjni. W PLIX obsługujemy ruch sięgający 1 terabita dziennie.

Z danych Computerworlda wynika, że rynek chmurowy w Polsce jest wciąż niewielki. Jaka jest jego ocena z punktu widzenia dostawcy usług?

Patrzymy na rynek z nieco innej perspektywy. Można powiedzieć, że jesteśmy mediatorem między klientami biznesowymi a dostawcami chmury. Zgadzam się z szacunkami mówiącymi, że rynek chmurowy jest w Polsce w początkowej fazie rozwoju. Nawet w porównaniu z innymi krajami Europy Wschodniej, jak Czechy, Słowacja, czy nawet Węgry, jest raczkujący i myślę, że oceny mówiące o 11-procentowym poziomie adaptacji chmury przez przedsiębiorstwa w naszym kraju, są i tak zawyżone. Moim zdaniem, stosunkowo duża popularność Office 365, czyli usługi stricte chmurowej, zawyża dane dotyczące adaptacji chmury w Polsce. A Office 365 nie jest usługą oferującą tak wiele funkcji jak Azure lub AWS.

Wiele firm ma opory przed wejściem w chmurę, bo nie mogą sobie pozwolić ze względu na przepisy lub wewnętrzne regulacje na to, by ich dane opuściły Polskę. Widzi pan dla nich odpowiednią ofertę?

Globalni dostawcy usług chmurowych, tacy jak AWS lub Microsoft, nie mają stworzonych regionów pozwalających na przechowywanie danych wyłącznie w Polsce, ale to może się zmienić w najbliższych kilku latach. Gdyby na przykład Microsoft zdecydował się na utworzenie regionalnego centrum danych w Polsce, potrzebowałby ośrodka o mocy 4-8 MW, a w tej chwili nie ma u nas żadnego data center zapewniającego takie parametry. Koszt wybudowania w Polsce centrum danych dla któregoś z globalnych dostawców usług chmurowych można szacować na 80-100 mln dolarów.

Ceny energii w Polsce są obecnie na średnim poziomie w Europie, ale to może się zmienić. Pojawia się pytanie o opłacalność inwestycji w centra danych w Polsce.

Przy obecnej efektywności centrów danych, przy PUE około 1,1 zużycie energii jest wciąż znaczącym, ale nie krytycznym parametrem. Oprócz tego, we wszystkich krajach europejskich trend będzie podobny. Energia wszędzie zdrożeje. Firmy świadczące usługi chmurowe inwestują przede wszystkim tam, gdzie jest popyt na rynku i gdzie mogą sprzedawać swoje usługi. Cena energii ich nie przeraża tak, jak ewentualny spadek popytu na usługi.

Pat Gelsinger, prezes VMware, powtarza, że przy obecnej dynamice chmura będzie stanowić połowę rynku IT już w czerwcu 2021 roku. Kiedy taki moment może nastąpić w Polsce?

Życzyłbym sobie, by w Polsce było to również w roku 2021, ale realistycznie podchodząc do sprawy może to być rok 2023. Przede wszystkim dlatego, że transformacja cyfrowa w Polsce nie ma widocznych liderów. Wszyscy o niej mówią, ale jeśli znajdzie się dwóch lub trzech odważnych np. w sektorze finansowym, integracyjnym lub energetycznym, którzy tę strategię zdecydują się wdrożyć w pełni, to wówczas inni pójdą za nimi. Pod tym względem jestem optymistą, bo jeśli nawet tylko jeden z konserwatywnych, istotnych graczy na rynku zdecyduje się na taki ruch, to inni podążą za nim.