ENFACE Wojciech Apel...

...członek rady nadzorczej Śląskiej Grupy Telekomunikacyjnej, spółki założonej przez lokalnych dostawców Internetu w celu dostarczenia odbiorcom telewizji internetowej.

...członek rady nadzorczej Śląskiej Grupy Telekomunikacyjnej, spółki założonej przez lokalnych dostawców Internetu w celu dostarczenia odbiorcom telewizji internetowej.

O niewykorzystanych możliwościach IP TV

Wojciech Apel

Wojciech Apel

Radząc sobie już dobrze z dostarczaniem Internetu i telefonii VOIP pomyśleliśmy: zróbmy telewizję! Zakup sprzętu nie był problemem, problemem okazał się świat producentów programów telewizyjnych. Jako dostawca IP TV mamy większe możliwości techniczne niż tradycyjna telewizja, ale obowiązuje nas umowa wymyślona przez prawników za oceanem, co nam wiąże ręce. Dobre pomysły rodzą się więc i umierają. Najprostszym przykładem jest tzw. timeshift, czyli przesunięcie programu w czasie. Zrozumiałe jest w końcu, że dzisiejszy klient nie chce, by czas emisji dobranocki rządził jego planem dnia. Tymczasem dziś umowy na dystrybucję treści są takie, że przesunięcie czasowe np. o dwie godziny czy dwa tygodnie nie jest możliwe. Ta sytuacja zmienia się bardzo powoli. Na razie tylko dwie, niewielkie, niszowe telewizje zdecydowały się na zezwolenie nam na timeshift - tylko dlatego, że samodzielnie produkują całość swoich materiałów i posiadają do nich wszelkie prawa.

O timeshifcie w szczególności

Podejście do timeshiftu, czyli możliwości obejrzenia przez telewidza programu telewizyjnego nieco później - o parę godzin - niż jest to przewidziane w ramówce, na pewno w końcu również w Polsce się zmieni. Obserwujemy to, co dzieje się w Stanach Zjednoczonych i widzimy, że timeshift staje się tam normalną częścią oferty. Tam operatorzy telewizji są silni, a producenci otwarci. W Polsce operatorzy traktowani są nieco po macoszemu przez dostawców treści. Z drugiej jednak strony, rynek polski jest kalką rozwiązań sprawdzonych na Zachodzie, więc nas timeshift również nie ominie. Na razie telewidzowie i operatorzy radzą sobie stosując timeshift u użytkownika, czyli po prostu dekoder z dyskiem, który umożliwia nagranie interesującego programu.

O zapotrzebowaniu na interaktywną telewizję

Ilu jest aktywnych telewidzów? Nie ma ich wielu, ale na pewno będzie coraz więcej. To ludzie, którzy właśnie kończą studia, żenią się, do kupionego na kredyt mieszkania wstawiają wielki telewizor, opadają na fotel i... zaczynają zadawać pytania. 90% chce mieć set top box z dyskiem, a zatem chcą decydować, co zobaczą. Chcą mieć klawiaturę na podczerwień, by oglądając program telewizyjny móc jednocześnie wyszukać coś w Internecie. Są obeznani z koncepcją portalu, ale jednocześnie uważają, że cała frajda polega na tym, by mieć telewizję internetową w wysokiej rozdzielczości na odbiorniku HD. Nie zapominajmy, że w tym kraju każdy mężczyzna statystycznie spędza przed telewizorem średnio 4,5 godziny dziennie...

Rozmawiała Dorota Konowrocka


TOP 200