ENFACE: RAFAŁ JANCZYK…

…stworzył od podstaw łódzki oddział Mobiki, a dziś odpowiada za sprzedaż i współpracę z Europą w amerykańskim oddziale tej firmy. Wcześniej pracował także w Europejskiej Agencji Kosmicznej

O SZANSACH POLSKIEGO IT

Polska ma mocną branżę IT, jednak jej dotychczasowy rozwój w głównej mierze jest związany z rozbudową usług oraz centrów B+R dla dużych międzynarodowych korporacji. Nie ma w tym nic złego, bo pozwala tysiącom programistów zdobyć doświadczenie i dodatkową wiedzę. Jednakże stanowi to główną różnicę w stosunku do innych państw europejskich lub Stanów Zjednoczonych, gdzie dominują firmy produktowe.

Kolejnym elementem wyróżniającym polską branżę IT jest dynamiczny proces powstawania rodzimych start-upów. Myślę, że jest to naturalny etap rozwoju naszej branży IT i zakładam, że w najbliższych latach nasi programiści lub menedżerowie projektów zaczną zakładać własne firmy, aby realizować swoje pomysły. Firmy te będą charakteryzować się dużą innowacyjnością i jednocześnie z założenia nie będą popełniały błędów widocznych w dużych przedsięwzięciach. Daje to nadzieję, że te nowo powstające firmy będą miały większą niż rynkowo przyjętą, 10-proc. szansę sukcesu.

Następny etap rozwoju polskiej branży IT będzie wynikiem sukcesu polskich start-upów. Powstaną wtedy globalne marki IT stworzone w Polsce. Trudno sobie teraz wyobrazić polskie Google, Apple itd., ale przecież jest to możliwe. Potrzeba tylko trochę czasu, odrobinę szczęścia założycieli oraz wsparcia instytucji państwowych, które nie będą przeszkadzać w prowadzeniu działalności gospodarczej.

O NIEDOCENIONYCH INŻYNIERACH SPRZĘTOWYCH

W Dolinie Krzemowej możemy zaistnieć tak samo, jak udało nam się to zrobić w Europie – jako świetne miejsce do outsourcingu bądź też tworzenia centrów B+R. Tysiące wszechstronnych, dobrze wyszkolonych programistów od dawna stanowi znaczący wyróżnik naszego kraju. Niewykorzystane natomiast wydają się umiejętności inżynierów sprzętowych, co spowodowane jest brakiem typowych firm produktowych działających w Polsce. Mam nadzieję, że to jest kolejna dziedzina, w której absolwenci elektroniki i robotyki będą mogli zaistnieć, bez konieczności opuszczania naszego kraju.

Jestem przekonany, że tak duża liczba zdolnych ludzi związanych z branżą IT będzie w stanie stworzyć produkty i marki, które zaistnieją w Dolinie Krzemowej, ale obecnie trudno określić, kto będzie naszym pionierem na Dzikim Zachodzie.

Pomaga nam typowa dla Polaków kreatywność, pracowitość i olbrzymia energia rozpoczynania nowych projektów. Przeszkadza brak pragmatyzmu i uporu w kończeniu zaczętych przedsięwzięć. Co ciekawe, aż 90% naszych programistów pracuje w międzynarodowych korporacjach, więc jestem przekonany, że wszelkie braki oraz słabsze cechy będą zniwelowane przez doświadczenie zdobyte w dużych firmach.

O PROGRAMISTACH ODPORNYCH NA KRYZYS

Kształcenie informatyków w Polsce jest bardziej ogólne niż na świecie, nastawione na późniejszy samodzielny rozwój w obranej przez siebie dziedzinie. Pozwala to na relatywnie łatwą zmianę swojej specjalizacji na późniejszym etapie kariery. Czyni też polskich informatyków bardziej odpornymi na kryzysy w branży oraz zmiany technologii. Dobrym przykładem zaobserwowanym w Mobice był upadek Symbiana jako czołowego systemu operacyjnego na urządzenia mobile. Dzięki wspomnianym zaletom naszych informatyków udało się w ciągu miesiąca przejść na zupełnie nowy wtedy dla wszystkich Android i stać się liderem, jeśli chodzi o dostawcę usług tworzenia oprogramowania dla tego systemu operacyjnego.