ENFACE: PAWEŁ PISARCZYK…

… prezes Atende Software, spółki należącej do Grupy Atende S.A., buduje pierwszą polską globalnie rozpoznawalną markę technologiczną Phoenix Systems

O DZIELENIU WŁOSA NA CZWORO

Od razu po studiach stworzyliśmy pierwszą firmę, która tworzyła oprogramowanie dla systemów wbudowanych. Pisaliśmy oprogramowanie do robotów wykorzystywanych w fabrykach układów scalonych. Przygotowaliśmy oprogramowanie robota do cięcia wafli krzemowych. Robot, do którego oprogramowanie tworzyliśmy, pozwalał rozcinać wafle z procesorami, był też wykorzystywany do cięcia piezoelektrycznych głowic, stosowanych w aparatach USG. Precyzja takiego urządzenia jest bardzo wysoka, a mówiąc obrazowo taki robot potrafi pociąć ludzki włos wzdłuż, na cztery części.

O INTERNECIE RZECZY

Internet rzeczy będzie miał kluczowe znaczenie, bo z czasem wszystkie urządzenia będą wyposażone w interfejsy umożliwiające komunikację po to, żeby wymieniać informację i reagować na zmieniające się warunki. Przykładowo sprzęty domowe mogą się komunikować z siecią energetyczną i pobierać energię wtedy, kiedy jest ona najtańsza. Lodówka będzie mogła tą drogą poinformować sklep, jakich produktów w niej brakuje, a elementy naszych osobistych urządzeń będą komunikowały się z bramkami na lotnisku, żeby ułatwić nam przejście i podróż.

O TYM, ŻE ŻEBY ZARZĄDZAĆ TRZEBA MIERZYĆ

Z myślą o Internecie rzeczy i systemach wbudowanych stworzyliśmy własny system operacyjny czasu rzeczywistego, podobnie jak Windows czy Linux napisany od podstaw. System operacyjny Phoenix-RTOS pozwala na tworzenie tzw. software defined solutions i jest systemem operacyjnym dla urządzeń podłączanych do sieci IPv6, czyli na przykład może ułatwiać tworzenie nowoczesnych liczników energii elektrycznej. Jesteśmy w tej dziedzinie numerem jeden w Polsce. Opracowaliśmy oprogramowanie systemu AMI dla Energa Operator, które obsługuje już ponad 360 tys. inteligentnych liczników energii elektrycznej, Phoenix Systems posiada siódmą na świecie implementację standardu komunikacji PRIME (PoweRline Intelligent Metering Evelution), w tym pierwszą softwarową oraz system operacyjny, który może zrewolucjonizować podejście do tworzenia inteligentnych układów pomiarowych. Nasze oprogramowanie wzbudza duże zainteresowanie, jest obecnie oceniane i testowane w laboratoriach przez poważnych klientów. Chcemy by nasze produkty były sprzedawane jako uzupełnienie produktów wielkich korporacji półprzewodnikowych np. mikrokontrolerów i mikroprocesorów, które dzięki dodaniu go do swojej oferty będą mogły oferować klientom kompletne rozwiązania dla konkretnych sektorów rynku. To właśnie przez wielkie korporacje chcemy dotrzeć z naszymi technologiami do użytkowników. Interesuje nas sprzedaż na poziomie milionów licencji rocznie na rynku globalnym i jeżeli to się uda, to spełnię swoje największe, zawodowe marzenie i mam nadzieję także marzenie wielu moich kolegów i naszych sympatyków.

O UKŁADZIE NERWOWYM ENERGETYKI

Inteligentne opomiarowanie sieci energetycznej daje dokładną wiedzę, czy energii mamy za mało, czy też za dużo oraz pozwala efektywnie zarządzać siecią. Do tej pory wyliczenia dla użytkowników komunalnych były robione na podstawie estymacji i nie były precyzyjne. Dzięki inteligentnym licznikom operator sieci wie dokładnie jak „rozpływa się” energia, czy musi zainwestować w infrastrukturę, żeby ją zmodernizować i jak to zrobić racjonalnie. Może wprowadzić dynamiczne taryfy i wykorzystać nadmiar energii na przykład do tego, żeby ładować samochody elektryczne. Dystrybutorzy energii mogą dzięki temu optymalizować swoje sieci, zmniejszać koszty ich utrzymania przy zachowaniu bardzo wysokich wskaźników jakości ich działania. Taka wiedza jest bardzo istotna również dla Urzędu Regulacji Energetyki, który chciałby wprowadzić nowe taryfy, które pozwolą na racjonalizację zużycie energii i docelowo na zmniejszenie emisji CO2. Skorzystają na tym również ostateczni odbiorcy, bo energia racjonalnie zarządzana będzie tańsza. Dzięki temu upowszechnią się na przykład samochody elektryczne.

O MOTORYZACJI NA PRĄD

W Krzemowej Dolinie bardzo popularne są dwa samochody – Toyota Prius w wersji plug-in, czyli podłączanej do sieci i Tesla, która przejeżdża 400 km na jednym ładowaniu i jest samochodem elektrycznym z segmentu E. Również u nas, jeżeli inteligentne opomiarowanie będzie powszechne, to koncerny energetyczne zaczną budować punkty szybkiego ładowania samochodów i będą rozdawały urządzenia, które wspomogą ładowanie tych samochodów w warunkach domowych. Na jednym szybkim ładowaniu będzie można przejechać ok. 500 km. To będzie kolejny krok w rewolucji energetycznej, która już się dokonuje i w której, jako dostawca technologii, odgrywamy poważną rolę.


TOP 200