EN FACE: Piotr Peszko...

... specjalista ds. szkoleń i rozwoju w Sabre Holdings Polska, autor bloga elearning 2.0, redaktor portalu Edukacja Internet Dialog, organizator spotkania Educamp.

O EDUPUNKU

Żyjemy w świecie edupunku, w którym następuje przechodzenie od zamkniętych do otwartych "osobistych środowisk uczenia się". Spójrzmy na to w ten sposób - szkoła się nie sprawdza, uczelnie wyższe się nie sprawdzają, a jednak wszyscy uczymy się na swój indywidualny sposób, który nie wpisuje się w narzucone od góry reguły edukacji. To jak w anegdocie o uczniach, których zapytano, gdzie w szkole powinna być sieć WiFi. Padła odpowiedź, że w sali od polskiego, bo polonistka jest wyjątkowo nudna i może surfując pod ławką łatwiej będzie przetrwać lekcje. Dzieci sobie hackują własny system edukacji i podobnie zaczynamy postępować my wszyscy, odwołując się do wszelkich dostępnych sformalizowanych i niesformalizowanych źródeł wiedzy.

O EDUCAMPIE POD PATRONATEM EID

Pierwszy krakowski Educamp - nieformalne, profesjonalne spotkanie ludzi, którym zależy na zmianach w edukacji - okazał się dużym sukcesem, ściągając 160 uczestników. Planujemy więc na początku 2011 r. następny. Chodzi nam o to, aby propagować nowoczesne technologie w szkolnictwie, budować więzi między szkołami i biznesem. Próbujemy wsadzić kij w mrowisko, bo jak nic nie zrobimy teraz, to za kilka lat będziemy szyć T-shirty dla Chińczyków. Nauczyciele chcą eksperymentować z e-learningiem, ale boją się, że nic z tego nie wyjdzie i czasem nie mają pomysłu na model uczenia. Nie chodzi o wepchnięcie komputerów do każdej klasy, ale o wykorzystanie ich do uczenia najlepszych, najbardziej w danym momencie odpowiednich narzędzi. Skoro uczniowie mogą nagrać komórką wsadzanie nauczycielowi kosza na głowę, to mogą też nagrać, jak prowadzi doświadczenia chemiczne. Niech to zrobią! To niesie entuzjazm, podnosi prestiż nauczyciela i uruchamia konkurencję wśród pedagogów.

O PRZEMIANACH E-LEARNINGU AKADEMICKIEGO

Pracując wcześniej na Akademii Górniczo-Hutniczej, miałem przyjemność współtworzyć Open AGH - portal dostępnych dla wszystkich zasobów edukacyjnych tej uczelni. To wielki sukces, może nie tyle techniczny, ile ideowy. Udało się przekonać kadrę naukową, że otwarte zasoby są czymś, co może się przydać innym do skutecznego nabywania wiedzy, i czymś, co jest prestiżowe dla uczelni. To była pierwsza taka otwarta inicjatywa w polskim świecie akademickim. E-learning akademicki nie może być przeznaczony tylko dla studentów. A jeśli skończyłem już uczelnię i zderzając się z praktyką chciałbym wrócić do pewnych materiałów, zgłębić pewne zagadnienia? Podatnicy już zapłacili za dorobek intelektualny kadry naukowej i dydaktycznej. Teraz powinien być on publicznie dostępny dla każdego na otwartych licencjach. A jeśli ta informacja zostanie sklonowana? Tym lepiej! Dotrze do większej liczby osób.

O EFEKTYWNOŚCI KORPORACYJNYCH SZKOLEŃ

Aż 80% budżetu szkoleniowego wydaje się na szkolenia, które przynoszą 20% efektu. Najwyższą efektywność uczenia się osiągamy nie podczas formalnych szkoleń, lecz podczas pracy - ucząc się przez działanie i od innych członków zespołu. Szkolenia sprawdzają się najlepiej wówczas, gdy zmotywowany pracownik z własnej inicjatywy zgłasza chęć zrobienia jakiegoś certyfikatu i nie tyle wysyłany jest na szkolenie, ile otrzymuje dostęp do bazy wiedzy - kursów online, e-książek, nagrań wideo - i tę wiedzę sam zdobywa. Jeśli ktoś nie chce się uczyć, nie będzie się uczył i zawsze znajdzie sposób na obejście korporacyjnego systemu.

O GRACH W SZKOLENIACH

Szkolenia, jak wszystko, "grywalizują się". Edutainment sprawdził się idealnie jako wspomaganie edukacji szkolnej. Przykładem może być portal EduGames. Małe, proste gry triumfują w Internecie. Dlaczego więc tego samego zaangażowania nie przenieść na szkolenia? Projektowałem kiedyś ciekawe szkolenie skierowane do sprzedawców. Było rodzajem symulacji - uczestnik podejmował interakcję z realistycznie przedstawionym klientem i zależnie od postępowania sprzedawcy. Klient reagował w różny sposób - od euforii do rzucania przedmiotami po sklepie. Początkowo wszyscy szkoleni celowo zachowywali się tak, aby jak najszybciej zdenerwować klienta i skłonić go do wyjścia ze sklepu. No i dobrze. Działali przeciwko szkoleniowemu kagańcowi, ale i tak wiele się nauczyli, choć od tej drugiej strony. Zabawa oznacza zaangażowanie, a zaangażowani ludzie uczą się najszybciej.