EN FACE: Krzysztof Kowalski...

...przedstawiciel drużyny Future Mind w zawodach Imagine Cup 2013, która stworzyła aplikację ułatwiającą poruszanie się po dużych obiektach, takich jak lotniska

O ZAGUBIONYCH W CENTRACH HANDLOWYCH

W skład naszej drużyny, Future Mind, wchodzą, poza mną: Rafał Gordon, Michał Sienkiewicz i Paweł Kwarciński, a naszym mentorem jest Krzysztof Manuszewski. Jesteśmy studentami Politechniki Gdańskiej. Rafał, Paweł i ja studiujemy informatykę, a Michał automatykę. Pomysł na aplikację Lumi Map, którą stworzyliśmy, wziął się z tego, że wszyscy członkowie grupy to mężczyźni i mamy ten sam problem, który ma wielu facetów - wchodzimy do centrum handlowego i jesteśmy zagubieni. Jest tam mnóstwo sklepów, na mapach są tylko ich nazwy, które nie mówi nic o tym, co w nich można kupić. W niektórych grach komputerowych pojawia się podświetlona ścieżka prowadząca do celu i wpadliśmy na pomysł, żeby wykorzystać ten pomysł do nawigowania po centrum handlowym. Byłoby to podobne do nawigacji samochodowej, tylko na telefonach komórkowych i nie na mapie, a na obrazie z kamery.

O MUZEACH, LOTNISKACH I UCZELNIACH

Nasz pomysł został sprawdzony podczas lokalnego konkursu w Gdańsku. Jury odrzuciło zastosowanie tego rozwiązania w centrach handlowych, ponieważ ich właścicielom zależy na tym, żeby ludzie jak najdłużej szukali sklepów. To skłoniło nas do szukania innych możliwych pól eksploatacji. Naszymi klientami mogłyby być lotniska, które często mają bardzo dużą powierzchnię, wiele różnych wejść i wyjść, a pasażerom zależy, żeby szybko znaleźć drogę. System mógłby być wykorzystywany w dużych muzeach - zwiedzający wpisywałby w aplikacji tematykę, a system prowadziłby go do części, gdzie znajdują się dzieła z nią związane. Kolejny pomysł to nawigacja po uczelni. Być może system mógłby być też wykorzystywany do pokazywania w biurowcach drogi ewakuacyjnej. Pomysłów na wykorzystanie systemu nawigacji wewnątrz budynków jest bardzo wiele.

O QR KODACH I TECHNOLOGII NFC

Pierwsze prototypy naszej aplikacji pojawią się na Windows Phone, ponieważ przygotowaliśmy je na konkurs Microsoft Imagine Cup. Później jednak mamy zamiar rozwinąć aplikację również na iOS i Androida. Baza danych z naszymi mapami trzymana jest w chmurze - Microsoft Azure. Poza tym tworząc aplikację, nie korzystaliśmy z gotowych algorytmów, pisaliśmy je sami. Żeby nasz system działał, budynek potrzebuje oznakowania. Można do tego wykorzystać kody QR nadajniki NFC. Oznakowania muszą się znaleźć przy wejściach, żeby ustalić pozycję klienta wchodzącego do budynku. Potem zaczynają działać nasze wewnętrzne algorytmy, które łączą nawigację inercyjną z krokomierzem. Na tej podstawie osiągamy informację na temat ruchu użytkownika. Żeby zachować wiarygodność lokalizacji, na trasie użytkowników co ok. 50 metrów powinny się znajdować kolejne QR kody lub nadajniki NFC, które pozwolą aktualizować pozycję użytkownika i minimalizować ewentualny błąd lokalizacji.

O ZARZĄDZANIU BUDYNKAMI I PERSONALIZACJI

Zakładamy, że nasza aplikacja łączyłaby się z systemem do zarządzania budynkiem. Dzięki temu Lumi Map pokazywałaby użytkownikom np. godziny otwarcia sklepów, zamknięte drogi na lotniku, plan zajęć na uczelni. Możliwa będzie personalizacja. Na przykład na uczelni student po wpisaniu w aplikację numeru indeksu będzie poprowadzony do sali, w której ma teraz zajęcia, a na lotnisku po wpisaniu numeru biletu zostanie skierowany do odpowiedniego stanowiska odprawy.

Nasz model biznesowy zakłada sprzedaż systemu w modelu SaaS. Będziemy pobierać opłatę za oznakowanie budynku i użytkowanie systemu w modelu miesięcznym i dostarczymy do firmy system do zarządzania budynku zintegrowany z aplikacją. Obecnie właściciele budynków i tak wydają pieniądze na mapy ułatwiające poruszanie się po nich. Nasz system nie będzie droższy niż takie mapy, a nie będzie wymagał wymiany w przypadku zmian i konieczności wymiany samych map. Będzie to również sposób unowocześnienia danego miejsca i pokazania przewagi konkurencyjnej. Pierwszym naszym testowym klientem jest firma informatyczna, która ma bardzo duży budynek i nasz system ma jej ułatwić komunikację między pracownikami. Drugim będzie uczelnia. Testy zamierzamy zacząć w lecie.

O KONKURENCJI I IMAGINE CUP

Z Rafałem Gordonem już dwa lata temu startowaliśmy w konkursie Imagine Cup z projektem wykrywania wypadków samochodowych za pomocą telefonów komórkowych i zajęliśmy trzecie miejsce. Udział w konkursie pozwala sprawdzić pomysł pod kątem technologicznym i biznesowym. Bez względu na zajęte miejsce, ocena jury jest cenna. Konkurs to także okazja do pokazania zespołu i projektu. Przed wyjazdem na finały Imagine Cup czytaliśmy, że kilka tygodni temu firma Apple rozpoczęła współpracę z organizacją, która ma dostarczyć aplikację na iPhone’a działającą w podobny sposób co nasza. Ich pomysł wykorzystuje Wi-Fi, a zarządcy budynków nie będą mieli bezpośrednich korzyści. My korzystamy z innej technologii i mamy inny model biznesowy.