EN FACE: Grzegorz Jakacki...

... współtwórca firmy programistycznej Enpoka i serwisu Codility.com oferującego usługi weryfikacji umiejętności programistów przez Internet.

O PRACY W CHINACH I STANACH ZJEDNOCZONYCH

Po studiach informatycznych na Uniwersytecie Warszawskim zainteresowałem się kompilatorami. Zawsze fascynowało mnie pogranicze informatycznej teorii i praktyki - trudne, twarde problemy. W Polsce roku 1999 ciężko było o pracę rozwijającą tak określone zainteresowania. Wraz z grupą przyjaciół postanowiliśmy więc poszukać pracy za oceanem. Zwierzyliśmy się z tego prof. Krzysztofowi Diksowi, naszemu mentorowi i przyjacielowi. Dzięki jego pomocy w styczniu 2000 r. wylądowałem w Bostonie i rozpocząłem pracę w dużej, amerykańskiej firmie zajmującej się projektowaniem oprogramowania do weryfikacji układów scalonych. Znalazłem się w niezwykle stymulującym intelektualnie środowisku, mając okazję pracować z tak wybitnymi naukowcami, jak Edmund M. Clarke - zdobywca Nagrody Turinga w 2007 r. przyznawanej za wybitne osiągnięcia w informatyce. W 2001 r. planowałem wrócić do Polski, aby spotkać się z moją partnerką Martą, która kończyła właśnie stypendium językowe w Chinach. Im bliższa była data przyjazdu, tym poważniej zastanawialiśmy się, czy nasze umiejętności znajdą w Polsce nabywcę. Decyzja była prosta - Stany Zjednoczone albo Chiny. Wybraliśmy Chiny, bo wydawały się ciekawsze. Na początku prawie w ogóle nie znałem języka, ale dzięki doświadczeniom zebranym w USA, udało mi się znaleźć bardzo ciekawą pracę. Niebagatelną rolę odegrał w tym także szczęśliwy traf.

O NARODZINACH CODILITY.COM

W niewielkiej chińckiej firmie outsourcingowej Exoweb znalazłem się w 2005 r. W tym czasie otrzymaliśmy duży kontrakt od europejskiego klienta, który wymagał zatrudnienia dziesiątek programistów. Rekrutację przeprowadzaliśmy we trzech. Przez nasze ręce przechodziła ogromna liczba kandydatów, wywiady ciągnęły się godzinami, a wartościowe rodzynki zdarzały się rzadko. Pomysł na Codility.com wziął się z międzynarodowej olimpiady informatycznej, w której w 1993 r. zdobyłem brązowy medal, a którego później byłem jurorem. Polska olimpiada od dawna korzysta z narzędzi umożliwiających automatyczną weryfikację rozwiązań zadań konkursowych. Zaproponowałem automatyzację rekrutacji w duchu olimpiady informatycznej i okazało się, że to działa. Aż 90% aplikujących bez żalu mogliśmy odesłać do domu. Nie byli w stanie napisać poprawnego programu. Tylko nieliczni radzili sobie ze skalowalnością. W 2007 r. wróciłem do Polski i wraz z Tomkiem Błaszczykiem (również medalistą olimpiady), założyliśmy firmę programistyczną Enpoka. Niedługo później dołączył Tomasz Waleń (kolejny medalista) z zadaniem stworzenia Codility - systemu filtrującego zatrudnianych programistów.

O SEEDCAMPIE

Przy wsparciu UBIK Business Consulting, a szczególnie business developera Marcina Grodzickiego, zostaliśmy zwycięzcami tegorocznego Seedcamp Week, odbywającego się co roku w Londynie. Impreza ta organizowana jest przez fundusz zalążkowy Seedcamp. W ciągu kilku dni dostaliśmy szansę przejścia sesji mentoringowych z członkami największych funduszy inwestycyjnych, prawnikami, przedsiębiorcami, projektantami pracującymi dla Google, Yahoo czy Skype, specjalistami od marketingu, PR i rozwoju produktu. Fundusz Seedcamp oferuje zwycięzcom finansowanie zalążkowe w wysokości 30-50 tys. euro w zamian za 5-10% udziałów. Zapewnia też uczestnictwo w trzymiesięcznych konsultacjach, podczas których - we współpracy z najlepszymi mentorami - dopracujemy produkt i model biznesowy. Jako dziecko zetknąłem się z Krajowym Funduszem na rzecz Dzieci, organizacją, która wyszukuje uzdolnioną młodzież i daje jej dostęp do najlepszych polskich naukowców, co niebywale przyspiesza ich rozwój intelektualny. Seedcamp Week jest oparty na podobnym pomyśle - pod opiekę biznesowych gigantów trafiają mniej doświadczeni przedsiębiorcy. Doradztwa tego kalibru nie da się kupić. Dla nas to olbrzymi krok naprzód.


TOP 200