Czas zaakceptować zmianę

Rozmowa z Kevinem Parkerem, wiceprezesemi głównym ewangelistą w firmie Serena Software, oferującej rozwiązania typu business mashups.

Rozmowa z Kevinem Parkerem, wiceprezesemi głównym ewangelistą w firmie Serena Software, oferującej rozwiązania typu business mashups.

Podczas jednego z wystąpień przywoływał Pan wyniki badań, z których wynika, że relacja pomiędzy popytem i podażą na rozwiązania IT w korporacjach ma się jak 3 do 1. To dość pesymistyczna konstatacja.

Czas zaakceptować zmianę

Kevin Parker

Dlaczego pesymistyczna? Ta proporcja oznacza, że że średnio po 18 mies. każdy dostanie potrzebną aplikację. Sposobem, aby sobie poradzić z tym problemem jest umożliwienie użytkownikom tworzenia własnych rozwiązań - mashupów. Dziś i tak to robią. Po amatorsku, prymitywnie i w izolacji. Dlaczego nie dać im dostępu do danych, które są najlepsze?

Jedną z przyczyn braku zainteresowań mashup jest opór ze strony CIO's?

Najważniejszym tematem rozmów CIO jest dziś bezpieczeństwo. Tymczasem dziś użytkownicy korzystają z wielu kopii arkuszy kalkulacyjnych, jakichś baz Microsoft Access, jakichś aplikacji dostępnych w modelu SaaS. We wszystkich trzymają tajne dane. I wymieniają się z nimi codziennie, bez wiedzy IT.

Rozmawiałem niedawno z CIO, który dumnie przyznał, że zarządza środowiskiem, w którym jest 400 aplikacji, a gdy kupił narzędzie do inwentaryzacji infrastruktury, to dowiedział się, że łączna liczba aplikacji używanych w jego organizacji sięga nawet 4 tys. Z tego 3, 6 tys. jest całkowicie poza jego zasięgiem! Tak dłużej być nie może.

Upowszechnienie mashupów nie musi prowadzić do dalszej utraty kontroli nad środowiskiem IT - wręcz przeciwnie, może ją poprawić. Dział IT może bowiem założyć, że do tworzenia mashupów używamy tylko serwisów stworzonych lub "certyfikowanych" przez IT. W ten sposób eksponujemy przed użytkownikami biznesowymi tylko to, co IT uzna za poprawne. Użytkownicy uzyskają wyraźną poprawę poziomu wymiany danych, a CIO będzie widział dokładnie, jakie są prawdziwe potrzeby informacyjne przedsiębiorstwa. Do tego potrzebna jest jednak kontrola.

Dlaczego uważa Pan, że właśnie teraz przyszedł czas na upowszechnienie mashupów w firmach?

Po pierwsze, infrastruktura przestała być źródłem przewagi konkurencyjnej. Przez lata myśleliśmy, że jeśli kupimy szybszy komputer, to uczynimy użytkowników szczęśliwszymi. Dziś tym, co stało się ważne jest zapewnienie, aby oprogramowanie, którego używamy było oparte na web services i wspierało architekturę SOA.

Drugim faktem jest to, że do głosu dochodzi generacja menedżerów biznesowych, którzy dorastali w kontakcie z technologią. Ci biznesowi użytkownicy spędzili kilkanaście lat obserwując ewolucję technologii i są w pełni świadomi, co ta technologia może zrobić. Co więcej, tak jak ludzie z IT, osoby te migrują z jednej firmy do drugiej, obserwując rozwiązania organizacyjne i systemowe. Co więcej, ludzie ci mają kontakt nie tylko z aplikacjami stworzonymi przez wewnętrzne IT, korzystają również z aplikacji umieszczonych w sieci i widzą, co oferują tego typu rozwiązania. Ci użytkownicy są coraz bardziej wymagający wobec rozwiązań, które dostarcza IT. Już zaczynamy obserwować użytkowników, którzy postulują wykorzystanie narzędzi Web 2.0 czy czatów do projektowanych przez IT aplikacji. Ludzie coraz częściej będą prosić o funkcje wiki-. W ten sposób Web 2.0 znajdzie drogę do . Biznes staje się coraz bardziej wymagający, jeśli chodzi o funkcje oprogramowania.

Wreszcie trzecia zmiana. Użytkownicy biznesowi zdali sobie sprawę, że to na nich spoczywa odpowiedzialność za pokierowanie IT. Przez ostatnią dekadę byliśmy, jako IT, bardzo potężni. Mogliśmy powiedzieć "oto, co mogę dla ciebie zrobić". Teraz biznescoraz częściej mówi nam "potrzebuję twojej pomocy do wykorzystania moich możliwości. I to szybko!". Jeśli czas przygotowania aplikacji jest dłuższy niż czas trwania zapotrzebowania na nią, to mamy problem. Ponieważ operujemy w światowej ekonomii i konkurujemy z milionami sprytnych ludzi, którzy każdego dnia mogą wyjść z rewolucyjnym pomysłem i nie mamy czasu, by czekać miesiącami czy tygodniami. Biznes potrzebuje dostępu do danych, tak aby mógł je zręcznie skompilować i znaleźć odpowiedź na te pytania. A także dostępu do usług, by szybko i sprawnie z nich skorzystać przy realizacji swoich procesów.

Skoro użytkownicy są bardziej zaawansowani technologicznie, to może nie potrzebujemy już analityków biznesowych?

To strasznie trudny kawałek chleba. Analitycy biznesowi muszą wyjaśniać skomplikowane, bardzo techniczne problemy ludziom z IT, ponieważ IT jeszcze nie jest gotowe na zmianę. IT wciąż wierzy, że jego zadaniem jest rozwiązywanie problemów, podczas gdy biznes już zrozumiał, że zadaniem IT jest udostępnianie potrzebnych informacji i usług.

Analitycy biznesowi mają dziś dwa bardzo ważne zadania. Jedno to słuchanie konwersacji odbywających się pomiędzy menadżerami biznesowymi i komunikowanie IT, czego potrzebuje biznes. To analitycy biznesowi powinni rysować przed IT sytuację biznesową, a jako że są również biegli w IT, powinni sugerować pewne koncepcje. Analitycy biznesowi mają dziś do odegrania jeszcze jedną rolę. Mówią biznesowi: "To świetny pomysł, ale IT nigdy tego nie zrobi. Dlaczego nie rozwiążecie tego sami? Zasugerują pewne rozwiązania i pomogą uzyskując w IT dostęp do pewnych systemów".

Już dziś dostrzegam pewien ciekawy trend. Kiedyś analitycy biznesowi byli usytuowani przy IT. Na każdego analityka przypisanego do biznesu przypadało pięciu analityków zatrudnionych w dziale IT. Dziś te proporcje się wyrównują. Jest ich tyle samo przy IT, co przy biznesie.

Jeśli na jednym końcu kontinuum będziemy mieli dedykowane aplikacje stworzone przez IT, na drugim aplikacje zrobione w formie mashupów, a w środku aplikacje "z półki", to analitycy biznesowi staną się tymi, którzy mogą pomóc we wskazaniu właściwej strategii i dokonaniu wyborów.

Upowszechnienie mashupów to spore wyzwanie dla nadzoru IT (IT Governance)...

Dlaczego? Wprowadzając sensowną strategię w zakresie mashupów, zastępujemy nieznaną liczbę aplikacji i arkuszy wysoką, ale znaną liczbą opartych na jednej kontrolowanej platformie. To ułatwienie pracy. I każdy CIO powinien to sobie uświadomić.


TOP 200