Brak ograniczeń

Rozmowa z Timem O'Brienem,dyrektorem ds. platform strategyw centrali Microsoft w Redmond.

Rozmowa z Timem O'Brienem,dyrektorem ds. platform strategyw centrali Microsoft w Redmond.

Na czym polega różnica pomiędzy Software-as-a-Service i Software+Services?

Brak ograniczeń

Tim O'Brien

SaaS to koncepcja dotycząca przede wszystkim oprogramowania dostarczanego w formie usług. Jest znana od pewnego czasu. Umożliwia dostęp do systemów z rozproszonych lokalizacji i jest dostarczana jako serwis. Z drugiej strony, mamy świat systemów instalowanych na miejscu, chronionych zaporą i często rozwijanych przez korporacyjne działy IT. S+S zaś to koncepcja łącząca zalety obydwu tych modeli: szerokiego dostępu i możliwości rozproszonego rozwoju z jednej strony oraz rozbudowanych możliwości kontroli, dopasowania do potrzeb użytkowników z drugiej.

Zdaniem sceptyków Software-as-a-Service i Software+Services to tylko kolejne modne terminy, które mają pomóc w sprzedaży usług...

Transformacja, której świadkami jesteśmy, to wynik kilku przemian zachodzących w obrębie branży: pojawienia się SaaS - nowego sposobu dostarczania aplikacji; architektury SOA - nowych możliwości agregacji i kompozycji serwisów; Web 2.0 - nowego sposobu programowania i współpracy przy tworzeniu serwisów. Przemiany, których jesteśmy świadkami, przynoszą wiele korzyści: technicznych, biznesowych i ekonomicznych. Podobnie jak rozwój oprogramowania w tradycyjnej formie. Najważniejszym osiągnięciem jest to, że nie musimy już wybierać jednego modelu rozwoju.

Co dzięki modelowi S+S mogą zyskać korporacyjni użytkownicy systemów?

Nowy model pozwala na optymalizację wykorzystania posiadanych zasobów. Większość przedsiębiorstw ma mnóstwo aplikacji. Niektóre stanowią o przewadze konkurencyjnej firmy, inne przechowują dane o klientach, o przygotowywanych produktach, zawierają dane dotyczące funkcjonowania biznesu. Warto zabezpieczyć te aplikacje korporacyjnym firewallem. Część aplikacji to jednak rozwiązania standardowe. Jeśli nie tworzą one przewagi konkurencyjnej, a zamiast tego pochłaniają energię działu IT, może warto zrezygnować z ich rozwoju w ramach firmy i skorzystać z serwisów udostępniających te funkcje?

Najważniejsze, aby to klienci wybrali, co chcą robić. Które z nich chcą pozostawić w firmie, a z których chcą skorzystać w formie usług. Decyzja musi być poprzedzona analizą. Jakie wymagania wobec systemów mają użytkownicy? Ile kosztuje utrzymanie poszczególnych aplikacji? Ile mogłoby kosztować oddanie utrzymania ich na zewnątrz? Czy bardziej opłaca nam się zakup, wdrożenie i utrzymanie oprogramowania, czy może bardziej ekonomicznym rozwiązaniem jest płacenie co miesiąc za użytkowanie aplikacji?

Rozmawiał Antoni Bielewicz


TOP 200