Biznes z wysokim IQ

Z profesorem Stefanem Kwiatkowskim, kierownikiem Katedry Przedsiębiorczości Intelektualnej w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego w Warszawie, rozmawia Andrzej Gontarz.

Z profesorem Stefanem Kwiatkowskim, kierownikiem Katedry Przedsiębiorczości Intelektualnej w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego w Warszawie, rozmawia Andrzej Gontarz.

Używamy wielu, nie zawsze do końca sprecyzowanych i jednoznacznych haseł na określenie przemian związanych z wykorzystaniem technik informacyjnych. Mówimy o gospodarce opartej na wiedzy, kapitale wiedzy, zarządzaniu wiedzą w przedsiębiorstwie, o firmach zarządzanych w oparciu na wiedzy itd. Do tego dochodzi jeszcze przedsiębiorczość intelektualna, którą Pan się zajmuje. Kim jest przedsiębiorca intelektualny?

Istnieje wiele definicji. Jako pierwszy użył tego pojęcia w 1996 r. Robert Chia, angielski ekonomista, dla określenia rzadkich, jego zdaniem, działań nauczycieli akademickich na rzecz pobudzania przedsiębiorczej wyobraźni studentów. Dzisiaj już wielu innych naukowców zajmuje się problematyką przedsiębiorczości intelektualnej.

Prof. Stefan Kwiatkowski

Prof. Stefan Kwiatkowski

Można ją traktować jako przedsiębiorczość intelektualistów - ludzi o szerokiej i zróżnicowanej wiedzy. Wyzwania współczesnej gospodarki zmuszają ich często do opuszczania swoich nisz, rezygnacji z dotychczasowych ról i zajęcia się biznesem. Z drugiej strony gospodarka potrzebuje dzisiaj coraz bardziej ich wiedzy i umiejętności. Inaczej rzecz ujmując, przedsiębiorczość intelektualna polega na tworzeniu podstaw materialnego bogactwa z niematerialnej wiedzy. Warto zauważyć, że już Wolter i Słowacki byli rekinami finansiery, chociaż powszechnie są znani z zupełnie innej strony. Słowacki pisał, że wolność dają nam kapitały. Podobnie Wolter.

Współczesny, gwałtownie globalizujący się rynek charakteryzuje się rosnącą rolą czynników niematerialnych - chodzi głównie o wiedzę i sieci osobistych powiązań - a także pewną chaotycznością, na którą składają się nieoczywiste, często ukryte powiązania i zależności. W takich warunkach skuteczna, innowacyjna działalność gospodarcza wymaga intelektualnych cech i postaw wobec otoczenia, typowych dla intelektualistów narzędzi poznawczych, analitycznych i decyzyjnych.

W Polsce ważnym czynnikiem stymulującym przedsiębiorczość intelektualną były procesy transformacji społeczno-gospodarczej. Mamy liczne przykłady ludzi ze środowisk intelektualnych, którzy z powodzeniem zajęli się działalnością gospodarczą. Bardzo pomocne przy jej prowadzeniu okazały się cechy typowe dla ich wcześniejszej aktywności jako intelektualistów.

Jakie to są przymioty i kogo można dzisiaj uważać za intelektualistę? Nie ma przecież jednoznacznych, stałych wyznaczników statusu tej grupy społecznej. Niektórzy mówią wręcz, że inteligencja jako taka grupa odchodzi już do lamusa historii.

Niektórzy mylnie utożsamiają intelektualistów z pracownikami naukowymi wyższych uczelni, zaś inteligencję z pracownikami sfery budżetowej. Intelektualistą może być jednak każdy, kto w twórczy, niestandardowy sposób wykorzystuje swoją wiedzę.

Joseph Schumpeter, a za nim współczesny socjolog Amitai Etzioni, podaje trzy charakterystyki intelektualisty. Jest to szeroka, zróżnicowana baza wiedzy, krytycyzm oraz brak jakiegokolwiek związania. Trzeba dodać przy tym, że J. Schumpeter nie darzył sympatią intelektualistów, chociaż sam również się do nich zaliczał. Jego zdaniem są to ludzie, którzy na cudzy koszt zajmują się głoszeniem chwały lub kontestowaniem różnych elementów rzeczywistości. To ich tradycyjna rola. Sytuacja jednak się zmienia wraz z przemianami cywilizacyjnymi współczesnego świata. Sfera gospodarki odkrywa przed intelektualistami atrakcyjne pola działania, stawia nowe zadania, daje im szanse twórczego, aktywnego wyżycia się. Dzięki postawom typowym dla środowiska intelektualnego można być bardziej skutecznym w otoczeniu coraz bardziej nasyconym wiedzą.

Czym przedsiębiorczość intelektualna różni się od tej zwykłej?

Różnice te można zaobserwować na przykładzie różnego podejścia różnych grup społecznych do procesu uczenia się. Przedstawiciele small businessu czy biurokracji uczą się od innych członków swojej grupy. Jeżeli ktoś otwiera mały sklepik osiedlowy i odnosi sukces, to zaraz na tym samym osiedlu powstaje kilka innych, podobnych sklepików. Inni go naśladują w nadziei na taki sam sukces. W tej grupie nie ma żadnych większych innowacji, żadnych odważnych eksperymentów, stosowane są raczej rozwiązania sprawdzone. Mamy tu do czynienia z tzw. pojedynczą pętlą uczenia się, biernym dostosowywaniem się do otoczenia.

Przedsiębiorca klasyczny odbiera sygnały z zewnątrz, ale też sam zaczyna zadawać sobie pytania: czy muszę działać tak samo jak inni, czy nie mogę działać w inny sposób? Stosuje dopóty sprawdzone wzory, dopóki przynoszą one sukces, ale też sprawdza, czy może odnieść sukces, działając poza nimi, wychodząc poza powszechnie stosowane rozwiązania. Mówimy tu o podwójnej pętli uczenia się.


TOP 200