Wirtualne studium wdrożenia

O wirtualizacji mówią dzisiaj wszyscy. Każdy sprzedawca serwerów i pamięci masowych na zawołanie wyrecytuje katalog zalet rozwiązań wirtualizacyjnych. Czym innym są jednak informacje podawane w materiałach informacyjnych dostawców, a nawet w niezależnych opracowaniach Gartnera lub IDC, a czym innym praktyczna ocena, czy na pewno implementacja rozwiązań wirtualizacyjnych rzeczywiście przyniesie spodziewane zyski?

O wirtualizacji mówią dzisiaj wszyscy. Każdy sprzedawca serwerów i pamięci masowych na zawołanie wyrecytuje katalog zalet rozwiązań wirtualizacyjnych. Czym innym są jednak informacje podawane w materiałach informacyjnych dostawców, a nawet w niezależnych opracowaniach Gartnera lub IDC, a czym innym praktyczna ocena, czy na pewno implementacja rozwiązań wirtualizacyjnych rzeczywiście przyniesie spodziewane zyski?

Zainspirowani pomysłem redakcji Infoworld prezentujemy scenariusz "wirtualnego wdrożenia" w fikcyjnej firmie Wirtpol. Każdy z opisanych etapów projektu w Wirtpolu przedstawia problemy, typowe błędy i realistyczne wyniki implementacji systemu wirtualizacyjnego. Tego typu informacje trudno byłoby znaleźć w najlepszych publikacjach typu white paper.

Etap 1: Czy warto podjąć projekt wirtualizacji?

W cyklu artykułów "Wirtualne studium wdrożenia" przedstawiono, jak poradzili sobie z wdrożeniem wirtualizacji serwerów Marek Nowacki, nowy kierownik odpowiedzialny za infrastrukturę informatyczną w firmie Wirtpol, jego szef, dyrektor IT Jerzy Dyra oraz zespół pracowników działu informatycznego.

Pomysł wirtualizacji serwerów produkcyjnych w firmie Wirtpol nie zrodził się nagle. Temat był omawiany przez członków zespołu, koncepcja dojrzewała od pewnego czasu. Jednak gdy w maju 2007 r. Marek Nowacki zatrudnił Michała Świeżego, nowego pracownika Działu IT, jednym z pierwszych pytań tego młodego człowieka było, jaka część infrastruktury serwerów w firmie wykorzystuje wirtualizację? Odpowiedź była prosta: żadna...

W istocie w dziale zajmującym się rozwojem oprogramowania wykorzystywane było oprogramowanie EMC VMware w wersjach Workstation i Server, ale nikt nie myślał o zastosowaniu go w systemach produkcyjnych. Niewinne pytanie młodego pracownika spowodowało, że Marek Nowacki zaczął się zastanawiać, czy nie nastał odpowiedni czas, aby przeprowadzić analizę wdrożenia wirtualizacji na szerszą skalę.

Nowo zatrudniony kierownik infrastruktury rozpoczął od wywiadu z pracownikami. Pytał ich o największe dotychczasowe problemy z utrzymaniem systemów i opinie o korzyściach, jakie może przynieść . Zgodnymi, ale też dość oczywistymi wnioskami było to, że zaletą wirtualizacji byłaby możliwość łatwego przenoszenia serwerów aplikacyjnych, eliminacja ich zależności od konfiguracji i wyposażenia konkretnych platform sprzętowych, a także możliwość konsolidacji serwerów i zmniejszenie kosztów zarządzania. To jednak powie każdy, kto choć trochę zainteresuje się technologiami wirtualizacyjnymi i ich zaletami prezentowanymi przez producentów.

Biznesowa motywacja

Prawdziwa, biznesowa motywacja do podjęcia analizy potencjalnego wdrożenia wirtualizacji pojawiła się miesiąc później, gdy nastąpiła poważna awaria jednego z serwerów obsługującego aplikację CRM. Pechowo było to oprogramowanie nieistniejącego już na rynku producenta, a więc Wirtpol nie miała możliwości uzyskania wsparcia technicznego. W efekcie przywrócenie aplikacji do działania przy wysiłku własnych pracowników IT zajęło cztery dni. Choć odpowiedzialność za ten incydent leżała niewątpliwie po stronie producenta oprogramowania, jednak opinia o skuteczności Działu IT została poważnie nadwerężona, a kariera kierującego nim od niedawna Nowackiego stanęła pod znakiem zapytania.

Nowacki miał jednak szczęście. Trzeba nadmienić, że prezes Wirtpolu Grzegorz Zarządczy był człowiekiem, który hobbystycznie interesował się technologią. Znalazłszy jakiś ciekawy artykuł, zwykł przesyłać do swojego dyrektora IT zwięzłe e-maile typu: "Przeczytałem właśnie o tych portalach webowych. Fajne! Zróbmy taki. Może w przyszłym miesiącu. Nie ma mnie do końca tygodnia, spokojnie możesz dzwonić na komórkę". Otrzymując takie e-maile od swojego szefa, Jerzy Dyra z reguły ciężko wzdychał, ale następnie przygotowywał odpowiedź uzasadniającą, że choć pomysł jest dobry, to środki budżetowe nie pozwalają na jego realizację i warto je przeznaczyć na inne cele, rozsądniejsze z punktu widzenia biznesu.

Tym razem było inaczej. Prezes przeczytał opis wdrożenia systemu wirtualizacji serwerów, a dyrektor IT też uznał, że pasuje on jak ulał do rozwiązania problemów, jakie ostatnio pojawiły się w firmie z systemem CRM. Wszystko doskonale zbiegło się w czasie. Odpowiedzialny za infrastrukturę Nowacki nie tylko już przeprowadził wstępną analizę, jakie korzyści można uzyskać jego firma dzięki wirtualizacji, ale pojawiła się szansa, że szefowie zaakceptują ten pomysł i nie uznają go za zbędną ekstrawagancję.

Kolejne odcinki cyklu będziemy sukcesywnie publikować w serwisie http://www.virtualizationstandard.p

Etap 2: Analiza wymagań

Etap 3: Planowanie

Etap 4: Wybór platformy

Etap 5: Instalacja systemu

Etap 6: Nauki z wirtualizacji


TOP 200