SOA bardziej sexy

Jak przekonać użytkowników i zarząd do inwestycji w Service Oriented Architecture? Najlepiej dając im możliwość samodzielnego tworzenia prostych i niezwykle użytecznych aplikacji mashup.

Jak przekonać użytkowników i zarząd do inwestycji w Service Oriented Architecture? Najlepiej dając im możliwość samodzielnego tworzenia prostych i niezwykle użytecznych aplikacji mashup.

Niecodzienna nazwa tego typu aplikacji, zaczerpnięta ze świata muzyki, w którym "mashup" oznacza miks różnych stylistycznie utworów, dobrze oddaje najistotniejszą zaletę tego typu rozwiązań - możliwość połączenia w całość różnych usług, źródeł danych i wzorców korzystania z aplikacji. Rozpowszechnienie - kojarzonego z koncepcją Web 2.0 pomysłu - zawdzięczamy firmie Google. Dzięki udostępnieniu API do serwisu Google Maps, serwisy internetowe na całym świecie zaroiły się od aplikacji łączących dane z mapkami zaczerpniętymi od Google. Dziś pomysł ten jest doskonale znany każdemu, kto korzysta chociażby z serwisu iGoogle.

Organizacja 2.0

40%

dużych organizacji z Europy i Ameryki Północnej planuje zakup rozwiązań zgodnych z koncepcją Web 2.0, Forrester Research.

Mashupy szturmują dziś drzwi największych korporacji. Nic zresztą dziwnego, gdyż jest to koncepcja, która uwodzi swoją prostotą i kusi nieograniczonymi możliwościami. Oto biorąc kilka różnych aplikacji i łącząc je z zewnętrznymi i wewnętrznymi źródłami danych, otrzymujemy całkiem nową aplikację, realizującą potrzebne nam funkcje.

Ogromny wpływ na pojawienie się mashupów miała rewolucja technologiczno-społeczna, której świadkami jesteśmy w tej chwili. "Pojawiła się całkowicie nowa generacja użytkowników, którzy mają inne umiejętności i oczekiwania" - mówi Andy Mulholland, dyrektor ds. technologii w centrali Capgemini i współautor książki "Mashup organization". Użytkownicy ci nastawieni są na poszukiwanie indywidualnych sposobów ekspresji i samodzielne rozwiązywanie problemów. Z drugiej strony na rynku pojawia się coraz więcej "czysto cyfrowych" usług, z których samodzielnie konstruuje się indywidualne produkty. Konkurencję na cyfrowym rynku wygra dziś nie ten, kto zaproponuje nawet najlepsze pojedyncze usługi, ale ten, kto zaproponuje platformę, która zostanie wypełniona takimi usługami przez innych. "To już nie tylko SOA, ale cała koncepcja Web 2.0, prowadząca do Organizacji 2.0" - twierdzi Andy Mulholland.

Wszystko to brzmi jak największy koszmar dyrektora IT. Tak naprawdę to po prostu zmiana paradygmatu. Obok coraz silniejszych trendów do unifikacji i centralizacji pojawia się tendencja całkowicie odwrotna, zmierzająca do zapewnienia grupom i pojedynczym użytkownikom unikalnych funkcjonalności. "Mashupy mogą zapewnić integrację usług zarówno z sieci korporacyjnej, jak i z Internetu. Może to być świetne rozwiązanie do wspomagania komunikacji czy wsparcia korporacyjnego intranetu" - mówi Paweł Pilarczyk, menedżer z firm Compfort Meridian, partnera Serena Software, jednego z dostawców platform i narzędzi do tworzenia i uruchamiania mashupów.

Pomoc w kryzysie

SOA bardziej sexy

Ogromny wpływ na pojawienie się mashupów miała rewolucja technologiczno-społeczna, której świadkami jesteśmy w tej chwili. Pojawiła się całkowicie nowa generacja użytkowników, którzy mają inne umiejętności i oczekiwania - mówi Andy Mulholland, dyrektor ds. technologii w centrali Capgemini i współautor książki "Mashup organization".

Trend ten dostrzega coraz więcej korporacji. Z mashupów korzysta już armia amerykańska i firma BP. W koncernie paliwowym aplikacje mashup pomagają w nadzorze nad najbardziej cennymi zasobami korporacji: wykwalifikowanymi specjalistami i drogocennym sprzętem. Za pomocą mashupów BP integruje informacje z serwisów pogodowych i Microsoft Visual Earth z danymi o urządzeniach i zespołach pracujących na platformach wydobywczych. To pozwala na śledzenie liczby ludzi zaangażowanych w projekty w regionie zagrożonym huraganem i na bieżąco dokonuje aktualizacji czasów potrzebnych na ich ewakuację. W razie klęski żywiołowej pracownicy BP za pośrednictwem specjalnego portalu mogą skontaktować się z menedżerami odpowiedzialnymi za zarządzanie w sytuacji kryzysowej.

Aplikacje pomagają także w tworzeniu ścisłych harmonogramów pracy inżynierów serwisujących instalację oraz geologów zajmujących się precyzyjnymi odwiertami, a więc specjalistów, których praca jest warta miliony dolarów. W firmie trwa teraz projekt mający na celu integrację w formie mashupów danych z czujników osadzonych na sprzęcie geologicznym, celem przewidywania spodziewanego czasu awarii. Z aplikacji mashup korzystają także zespoły odpowiedzialne za serwis Internetu szerokopasmowego w BT. Dzięki aplikacji Corizon UI Service Extractor, mają one dostęp do danych o kliencie i kolejnych krokach, które trzeba podjąć w ramach procesu biznesowego. Wszystko z poziomu jednej aplikacji, bez konieczności przełączania się pomiędzy systemami.

Seksowna strona SOA

Pojawienie się mashupów to naturalna konsekwencja ewolucji, która zaczęła się wraz z nastaniem web serwisów oraz architektury SOA. To również idealna okazja dla realizacji postulatów dotyczących organizacji zorientowanej na usługi. Mashupy pozwalają na ponowne wykorzystanie raz napisanego kodu, a także dopasowanie starych aplikacji do wymogów dzisiejszych użytkowników, dla których podstawowym interfejsem stała się wyszukiwarka internetowa.

"To seksowna strona SOA" - mówi wprost Jason Bloomberg, starszy analityk w firmie ZapThink. Właśnie dlatego świetnie nadaje się do przekonania użytkowników i zarządu do inwestycji w architekturę SOA. "Gdy decydenci zobaczą jak szybko i łatwo można na jednej stronie Web skonsolidować dane pochodzące z wielu różnych aplikacji, pomysł zaczyna sam się sprzedawać" - wyjaśnia Dan Gisolfi, architekt z firmy IBM. Tylko jak przekonać IT, by oddało web serwisy w ręce użytkowników biznesowych, aby mogli samodzielnie z nich korzystać?


TOP 200