Kiedy oszczędność staje się przestępstwem

Elektroniczne bazy danych, z uwagi na łatwość kopiowania zawartych w nich informacji, podlegają wzmocnionej ochronie.

Elektroniczne bazy danych, z uwagi na łatwość kopiowania zawartych w nich informacji, podlegają wzmocnionej ochronie.

O prawach autorskich w świecie IT głośno jest od dawna. W ramach tego zagadnienia wciąż jednak niewiele uwagi poświęca się kwestii praw do baz danych przysługujących ich producentom. Tymczasem dla współczesnego biznesu, opartego przecież w coraz większym stopniu na odpowiednio uporządkowanej Informacji elektronicznej, jest to rzecz istotna.

Do podjęcia tego tematu zainspirowała mnie interpretacja prawa unijnego dokonana przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości (ETS), w związku ze sprawą wytoczoną przez Uniwersytet we Freiburgu prywatnemu wydawcy niemieckiemu. Uczelnia sporym nakładem czasu i środków opracowała listę 1100 tytułów najważniejszych wierszy niemieckich napisanych pomiędzy rokiem 1720 a 1900. Listę tę opublikowano w Internecie i miała ona stanowić podstawę dla przygotowywanej przez uniwersytet antologii. Niedługo potem prywatna i niepowiązana z uniwersytetem niemiecka spółka wydawnicza Directmedia opublikowała CD-rom pt. „1000 wierszy, które każdy powinien mieć”. Tak się złożyło, że wśród tego tysiąca, prawie 900 stanowiły wiersze z listy uniwersyteckiej. Uniwersytet poczuł, że jego prawa jako producenta bazy danych zawierającej wiersze, zostały naruszone. Czy miał rację?

Wedle obowiązujących zarówno w Polsce jak i Niemczech regulacji prawnych - opartych na tym samym unijnym źródle: Dyrektywie 96/9/WE z 11 marca 1996 r. w sprawie ochrony prawnej baz danych (Dz. Urz. WE L 77 z 27.03.1996) – baza danych, to zbiór danych lub jakichkolwiek innych materiałów i elementów zgromadzonych według określonej systematyki lub metody, indywidualnie dostępnych w jakikolwiek sposób, w tym środkami elektronicznymi, wymagający istotnego, co do jakości lub ilości, nakładu inwestycyjnego w celu sporządzenia, weryfikacji lub prezentacji jego zawartości. Zaś producent bazy danych, to podmiot który ponosi ryzyko nakładu inwestycyjnego przy tworzeniu bazy oraz któremu przysługuje wyłączne prawo pobierania danych (przejęcia lub przeniesienia zawartości bazy danych na inny nośnik) i wtórnego ich wykorzystania (publiczne udostępnienie bazy danych) w całości lub w istotnej części, co do jakości lub ilości.

Elektroniczne bazy danych, z uwagi na łatwość kopiowania zawartych w nich informacji, podlegają wzmocnionej ochronie. Z zastrzeżeniem prawa cytowania w niekomercyjnych celach dydaktycznych, jedynie nieistotne co do jakości lub ilości wykorzystania udostępnionych publicznie zasobów bazy stanowią czynności wolne i to tylko wtedy, gdy nie mają charakteru powtarzających się lub systematycznych działań. W pozostałym zakresie, z uwagi na wyłączny charakter praw producenta, pobieranie i wykorzystanie danych z bazy zawsze wymagać będzie zgody producenta.

Ta niby prosta konstrukcja najeżona jest, niestety, niedookreślonymi pojęciami („istotne/ nieistotne nakłady”, „istotna/ nieistotna część bazy”, „przejęcie lub przeniesienie zawartości na inny nośnik”), których interpretacja bywa utrudniona.


TOP 200