pl.ID: pytań nie brakuje

Po 10 latach oczekiwania na nowy i nowoczesny dokument tożsamości, Rada Ministrów w końcu 2009 r. zdecydowała o jego emisji od początku przyszłego roku.

Zasadniczą zmianą w stosunku do wcześniejszych projektów związanych z nowym dowodem osobistym była decyzja rządu o jednoczesnym nadaniu mu także charakteru karty powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. Co więcej - z tego względu nowy dowód osobisty będą już dostawały… niemowlaki. W ślad za takimi informacjami podążyły wiadomości wskazujące na przykład, że prostą konsekwencją wprowadzenia pl.ID będzie gruntowna reforma polskiego systemu ochrony zdrowia! Nie jest to raczej takie proste, skoro z określonych przyczyn nie wprowadzono w Polsce już przed 10 laty dowodu osobistego z mikroprocesorem, a toczące się od ponad 18 lat prace w systemie publicznej ochrony zdrowia nie zaowocowały powstaniem elektronicznego Rejestru Usług Medycznych (e-RUM).

Bez względu na to, konsekwencje emisji nowych, polskich dowodów osobistych z mikroprocesorem, prędzej czy później, dotkną każdego Polaka. Może zatem warto już teraz w większym stopniu zainteresować się tym, jakie mogą być te konsekwencje wydania przez polskie władze nowego dokumentu, konsekwencje rozciągnięte, w dodatku, na co najmniej kilkanaście najbliższych lat. Wiele wskazuje bowiem na to, że czasu na podjęcie ostatecznych decyzji jest coraz mniej, a fachowcy ciągle spierają się o ważne, technicznie szczegóły (czytaj też tekst <<Dyskusja o e-dowodzie>> Computerworld 7/2010). Tymczasem, logistyczna strona realizacji takiego ogólnokrajowego przedsięwzięcia jest zadaniem trudnym i kosztownym, a jego wdrożenie w procedurze "na gwałt" i "na termin" na pewno nie będzie optymalne. Politycy też w decyzjach uwzględniają przede wszystkim bieżące interesy i racje polityczne, a nie długofalowe potrzeby społeczne. Dlatego temat nowych dowodów osobistych wart jest jak najszerszego podjęcia w środkach masowej komunikacji, przez środowiska fachowców z różnych branż i obywateli.

Pole do dyskusji

Zgodnie z zapisami "Projektu założeń projektu ustawy o dowodach osobistych pl.ID" z listopada 2009 r., począwszy od 2011 r. planowane jest wydawanie w Polsce dowodu osobistego z mikroprocesorem, tzw. e-ID. Dzięki umieszczeniu w nim chipa, oprócz zwiększenia bezpieczeństwa samego dokumentu, jego użytkownicy uzyskają nowe możliwości związane z identyfikacją i uwierzytelnianiem danej osoby w komunikacji drogą elektroniczną (korzystanie z e-serwisów) oraz składaniem podpisów elektronicznych równoważnych z podpisem własnoręcznym.

Nowy dowód będzie posiadał "zaszyte" w procesorze dane personalne i zdjęcie twarzy oraz klucze kryptograficzne - wraz z certyfikatami elektronicznymi - do identyfikacji, uwierzytelniania i składania podpisów elektronicznych. Dodatkowo, zgodnie z najnowszymi decyzjami, nowy dowód ma pełnić rolę karty powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. Istnieje jednak kilka kwestii, z pozoru drobnych, które mogą mieć w efekcie znaczący wpływ na projekt, a w szczególności na użyteczność nowego dowodu dla końcowych użytkowników oraz wysokość łącznych kosztów tej operacji po stronie państwa i obywateli - w perspektywie nie tylko kilku, ale i kilkunastu lat. Przedstawiam kilka z nich.

W wytycznych do treści rozporządzenia "w sprawie wymagań technicznych dla elektronicznej warstwy dowodu osobistego, aplikacji do składania podpisu osobistego oraz wymagań, jakie powinna spełniać weryfikacji podpisu osobistego" (p. 10.2.6) wskazuje się, że interfejs karty będzie prawdopodobnie bezstykowy (czyli komunikacja z mikroprocesorem będzie odbywać się drogą radiową). Takie rozwiązanie spowoduje konieczność używania czytników radiowych, które aktualnie są znacznie droższe od czytników dla kart stykowych. Choć, z drugiej strony, bezstykowe są obecnie droższe od stykowych o kilkadziesiąt procent, to w perspektywie kilku lat taka relacja zapewne się nie utrzyma… Problem karty z mikroprocesorem stykowym, bezstykowym lub zastosowanym rozwiązaniem tzw. hybrydowym (procesorem z dwoma interfejsami) jest istotny także z punktu widzenia użycia nowego polskiego dowodu osobistego jako dokumentu podróży (zamiast paszportu w obrębie UE) lub jako karty powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego w Polsce i poza nią.