Żywność cenniejsza niż komputer

Unilever Polska jest już przygotowany do nadejścia roku 2000. Firma wspomaga prace w zakresie dostosowywania systemów informatycznych dostawców i klientów

Unilever Polska jest już przygotowany do nadejścia roku 2000. Firma wspomaga prace w zakresie dostosowywania systemów informatycznych dostawców i klientów.

Najczarniejszym snem pracowników Unilever Polska SA - producenta artykułów spożywczych i środków higieny osobistej - odpowiedzialnych za przygotowanie firmy do nadejścia roku 2000 jest długotrwała przerwa w dostawie prądu na początku nowego roku. "Jeśli nie będziemy mogli podtrzymać zasilania w fabrykach i chłodzonych magazynach, straty będą ogromne. Nieporównywalne z wartością inwestycji ponoszonych na informatykę w związku z rokiem 2000" - mówi Waldemar Ziomek, kierujący działem informatyki w Unilever Polska SA.

Projekt Rok2000 prowadzony jest przez Adama Krupowicza od 1997 r. Jego ostatni etap będzie polegał na opracowaniu planów awaryjnych zawierających procedury postępowania, gdyby jednak firma została dotknięta problemem milenium z powodów wewnętrznych lub zewnętrznych. "Podstawowe testy zgodności z rokiem 2000 były już przeprowadzane pod koniec 1997 r. W połowie 1998 r. powołano zespół, który miał zweryfikować przygotowanie polskiego Unilevera oraz jego klientów i dostawców do roku 2000" - opowiada Waldemar Ziomek.

Co miesiąc firma przesyłała do macierzystej korporacji raporty, autoryzowane przez prezesa, dotyczące zaawansowania wykonywanych prac. Do centrali trafiła także lista 150 klientów i 300 dostawców. Unilever Polska wymaga, aby ich systemy były dostosowane do zmiany formatu zapisu daty 2000. Prawdziwość raportów była oceniana przez audyt.

"Naszym celem było osiągnięcie pełnej zgodności wewnętrznej do końca 1998 r. Cel ten udało się osiągnąć. Wiedzieliśmy, które systemy są zgodne z rokiem 2000, a które nie. W przypadku tych ostatnich opracowano plany dotyczące ich wymiany lub zapewnienia zgodności z rokiem 2000" - stwierdza Waldemar Ziomek.

Do 18 czerwca br. Unilever zakończy I etap prac związanych z uzyskaniem zgodności systemów informatycznych z rokiem 2000 dla partnerów i otoczenia. Projekt ten prowadzony jest przez Katarzynę Siewierską. Na początku roku firma przesłała dostawcom i klientom ankiety, które miały pomóc w oszacowaniu ewentualnych zagrożeń zewnętrznych. "Początkowo ankiety spotkały się z negatywnym odbiorem. Dużą pomocą okazały się działy sprzedaży i zakupów, które przekonywały klientów i dostawców do ich wypełniania" - mówi Waldemar Ziomek.

Spośród 300 dostawców Unilever zdecydował się odwiedzić 37. W 25. z nich systemy nie są przystosowane do roku 2000. "Sytuacji w pozostałych firmach trzeba bliżej się przyjrzeć" - mówi Waldemar Ziomek. Jak twierdzi, ok. 50% klientów, których ankiety zostały już przeanalizowane, jest przygotowanych do płynnego przejścia w rok 2000. Wszystkie krytyczne systemy dostawców i klientów mają być sprawdzone do końca sierpnia br.

W II połowie czerwca rozpocznie się kolejny etap przygotowań do nadejścia roku 2000, podczas którego będą przygotowywane plany awaryjne. "Za ich opracowanie są odpowiedzialni wszyscy członkowie zarządu" - twierdzi Waldemar Ziomek. W pierwszym etapie prac zespół zajmujący się rozwiązywaniem problemu roku 2000 liczył 10 osób, dzisiaj jest to już ok. 50.

Poza zapewnieniem zgodności własnych systemów z rokiem 2000 Unilever podejmuje wiele działań mających na celu minimalizację zagrożeń zewnętrznych. We wszystkich fabrykach i magazynach są instalowane generatory, które będą podtrzymywać przez pewien czas zasilanie. Firma buduje także awaryjną sieć rozległą, opartą na komunikacji satelitarnej. "Sieć ta zacznie działać w październiku tego roku" - zapewnia Waldemar Ziomek.


TOP 200