Życzę powodzenia

Nie sprawdziły się nasze przewidywania sprzed dwóch, trzech lat, że na rynku pozostanie tylko kilku dostawców systemów MRP II/ERP, a pozostali wykruszą się pod naporem konkurencji najsilniejszych i najdynamiczniej działających. Systemów w naszych prezentacjach wcale nie ubywa - chyba że ktoś się spóźnił - a wręcz przeciwnie - ciągle przybywają nowe. Gdyby wziąć pod uwagę zapowiedzi polonizowanych właśnie pakietów, to można powiedzieć, że mamy urodzaj na rozwiązania do wspomagania zarządzania produkcją i dystrybucją zgodne ze standardem MRP II.

Nie sprawdziły się nasze przewidywania sprzed dwóch, trzech lat, że na rynku pozostanie tylko kilku dostawców systemów MRP II/ERP, a pozostali wykruszą się pod naporem konkurencji najsilniejszych i najdynamiczniej działających. Systemów w naszych prezentacjach wcale nie ubywa - chyba że ktoś się spóźnił - a wręcz przeciwnie - ciągle przybywają nowe. Gdyby wziąć pod uwagę zapowiedzi polonizowanych właśnie pakietów, to można powiedzieć, że mamy urodzaj na rozwiązania do wspomagania zarządzania produkcją i dystrybucją zgodne ze standardem MRP II.

Ale czy ta wzrastająca mnogość ofert jest odzwierciedleniem zapotrzebowania rynku? Wydawałoby się, że nie. Przecież od co najmniej roku mówimy o recesji, o spadku inwestycji informatycznych w przedsiębiorstwach. Decyzje nawet uzgodnionych zakupów odwlekają się, a wiele projektów określa się mianem "rozgrzebane". Przyczyna jest jasna: trudności finansowe i niepewne prognozy na przyszłość skłaniają do oszczędności, nawet jeśli nie są to mądre oszczędności.

Ale to tylko część prawdy. Tę samą opieszałość firm i niechęć do inwestowania w informatykę można zinterpretować zupełnie inaczej. Przedsiębiorstwa ciągle czekają na coś, co będzie akurat stosowne i do sytuacji gospodarczej, i do ich potrzeb. Czekają na rozwiązania, które za mniejsze pieniądze dadzą większy efekt i na dodatek łatwo widoczny, policzalny. Oni nie zwątpili w rangę informatyki, w jej zdolność do budowania sprawności firmy i przewagi konkurencyjnej. Właśnie dlatego że w to mocno wierzą, ich wymagania są tak duże i tak trudne do zaspokojenia. Ta interpretacja karmi nadzieją przedsiębiorców i firmy informatyczne, którzy decydują się zaoferować coś nowego, ulepszyć stare, uzupełnić obsługą ważnych funkcji, uwzględnić rozwój Internetu i e-biznesu. Myślę, że ich nadzieja jest uzasadniona.

Wszystkim dostawcom pakietów MRP II/ERP i firmom świadczącym usługi doradcze i wdrożeniowe życzę powodzenia w realizacji postanowień. Przyszłych i obecnych użytkowników chcę umocnić w przekonaniu, że strategia rozwoju zastosowań informatyki w ich przedsiębiorstwie jest kluczowa dla realizacji celów biznesowych, jakie sobie postawili.


TOP 200