Zwrot w stronę prosumenta

Koncepcja firmy 3.0 została już obśmiana ze względu na nadętą terminologię. Nie zmienia to faktu, że obserwatorzy świata biznesu z zaciekawieniem zastanawiają się, jaka będzie firma epoki postfacebookowej.

Zwrot w stronę prosumenta

Na jednym z blogów pojawiła się świetna propozycja definicji firmy 3.0: "Firma 3.0 polega na tym, że budzisz się z nowym pomysłem, do obiadu masz już niewielki zespół pracujący nad prototypem, o poranku następnego dnia masz prototyp produktu lub usługi online, który możesz pokazać potencjalnym klientom, i do wieczora na podstawie wprowadzasz pożądane zmiany. Trzeciego dnia produkcja idzie już pełną parą". Wart podkreślenia jest element współpracy owego niewielkiego, ad hoc powołanego zespołu przygotowującego szybki prototyp.

Biznes oparty na dzieleniu się

Ciekawe spojrzenie na firmę przyszłości zaprezentowała Lisa Gansky w książce "The Mesh. Dlaczego przyszłością biznesu jest dzielenie się". Zdaniem autorki, słowem kluczowym biznesu przyszłości będzie "dostęp", przeciwieństwo "własności". Ludzkość ma za sobą długą historię współdzielenia zasobów infrastrukturalnych, kulturowych i militarnych. Od wieków korzystamy ze wspólnego transportu publicznego, wodociągów, dróg, uniwersytetów, bibliotek czy parków. W ciągu ostatnich 30 lat zbudowaliśmy potężną infrastrukturę telekomunikacyjną, dzięki której możemy szybko i sprawnie wymieniać się informacją podążającą za nami dzięki technologiom mobilnym, a media społecznościowe udowodniły potencjał ogromnego rezerwuaru społecznego, do którego możemy sięgnąć.

W czasach zaciskania pasa - a trudno zaprzeczyć, że w tych właśnie żyjemy - ludzie zawsze zwracali się ku społecznościom lokalnym, zaczynając wymieniać w barterze dobra i usługi, które do tej pory kupowali na rynku; rozwój Internetu znacznie powiększył zasób ludzi, z którymi tej wymiany można dokonać. Oszczędzanie pieniędzy i zasobów, ograniczanie ilości posiadanych dóbr stało się modne. "Mamy zatem komponent społeczny, mamy komponent mobilny; wszystko, czego potrzebujemy, to uzupełnić tę układankę dobrami fizycznymi" - mówiła Lisa Gansky na konferencji [email protected] w styczniu 2011 roku.

Jako przykład organizacji opartej na paradygmacie dzielenia się podała Zipcar, powstałą w 2000 roku firmę oferującą współdzielenie samochodów. W ciągu sześciu lat firma włączyła do sieci usług 1000 samochodów, a jej właściciele mają świadomość, że działają nie tyle w branży transportowej, ile w branży informacyjnej, dostarczając przede wszystkim platformę wymiany informacji o dostępnych pojazdach. Brytyjska firma WhipCar, która wykorzystała koncept sprawdzony przez Zipcar, włączyła do serwisu 1000 samochodów w ciągu zaledwie 6 miesięcy. Dzięki temu znalazła oddźwięk wśród ludzi, którzy uważniej zaczęli przyglądać się każdemu wydawanemu funtowi.


TOP 200