Zostać konsultantem

Od trzech lat działa w Poznaniu wyższa uczelnia "Francusko-Polska Wyższa Szkoła Nowych Technik Informatyczno-Komunikacyjnych EFP". Jedną z bardzo ważnych rzeczy, która odróżnia szkołę EFP od innych szkół wyższych jest czynne zainteresowanie władz uczelni przyszłością jej absolwentów.

Od trzech lat działa w Poznaniu wyższa uczelnia "Francusko-Polska Wyższa Szkoła Nowych Technik Informatyczno-Komunikacyjnych EFP". Jedną z bardzo ważnych rzeczy, która odróżnia szkołę EFP od innych szkół wyższych jest czynne zainteresowanie władz uczelni przyszłością jej absolwentów.

EFP jest niepaństwową szkołą wyższą, do której przyjmowani są studenci po zaliczonych przynajmniej dwóch latach studiów politechnicznych lub ścisłych uniwersyteckich. Szkoła korzysta z wzorów kształcenia francuskich Grandes Ecoles, polegających m.in. na pracy w małych grupach, organizacji zajęć wokół projektów i kładzeniu dużego nacisku na zagraniczne staże zawodowe. Interdyscyplinarny program studiów obejmuje tematykę typowo techniczną jak również zagadnienia ekonomiczne, zarządzanie i marketing.

W ramach przygotowania studentów do kształtowania swojej kariery zawodowej władze uczelni zaproponowały im przygotowanie raportu obejmującego opis i analizę rynku teleinformatycznego z uwzględnieniem problematyki zatrudnienia w tej dziedzinie działalności gospodarczej. W przygotowanym raporcie zawarto również wyniki badań ankietowych dotyczących oczekiwań studentów wobec pierwszej pracy. Trzeba przyznać, że raport przygotowany przez zespół kierowany przez Witolda Rorota jest zrobiony bardzo rzetelnie. Wszyscy interesujący się rynkiem informatycznym mogą w nim znaleźć wiele cennych informacji (np. dane o rynku teleinformatycznym w Europie Środkowej i Wschodniej).

W tym roku opuszczają szkołę pierwsi absolwenci. Zaprosili oni na spotkanie panelowe kilka osób dobrze orientujących się w różnych aspektach interesujących słuchaczy EFP dziedzin. Goście zostali wzięci w krzyżowy ogień pytań. Oczywiście tematyka spotkania dotyczyła przede wszystkim możliwości kariery zawodowej i czynników branych pod uwagę przy jej planowaniu. W czasie spotkania goście usiłowali obalić kilka mitów, choć być może nie całkiem im się to udało. Pewnie dlatego, że jak pisał Stanisław Dygat: "Załamanie wiary w mity zmusza nas do stwierdzenia, że jesteśmy bałwanami". Pierwszym mitem jest wiara w to, że prawdziwą karierę można zrobić w dużej, renomowanej firmie zagranicznej. Odpytywani goście przestrzegali przed nadmiernymi oczekiwaniami co do rozwoju zawodowego w takiej firmie. Wiadomo, że są one dostawcami najnowocześniejszego sprzętu i oprogramowania, ale nie planują zatrudniać absolwentów polskich uczelni przy ich tworzeniu. Wystarczy im na razie, żeby dobrze te produkty sprzedawali, wdrażali i naprawiali. Podobną opinię wyraził również prof. Władysław M. Turski w swoim wystąpieniu na VIII Ogólnopolskim Forum Informatyki (CW 23/95). To co zrobił Siemens z wrocławskim Elwro powinno młodym głowom dać trochę do myślenia.

Poparcie tezy o niewielkim zapotrzebowaniu na twórczą działalność w dziedzinie teleinformatyki dostarczał sam raport studentów EFP. Wynika z niego, że ponad 50% firm z tej branży zajmuje się sprzedażą czyli redystrybucją zagranicznych produktów. Studenci twierdzą w swoim raporcie, że "olbrzymie nakłady ponoszone na tworzenie nowych generacji produktów teleinformatycznych sprawiają, że najnowocześniejszymi technologiami dysponuje tylko kilka firm". Warto wiedzieć, że nawet małe firmy mogą zrobić coś wartościowego. Przykłady takich polskich firm, jak S.A. czy Young Digital Poland najlepiej tego dowodzą.

Ze wspomnianego raportu wynikało, że studenci są najbardziej zainteresowani pracą konsultanta. Jak widać poziom wykształcenia lub dobrego zdania o sobie studentów bardzo się w ostatnich latach podniósł. Kiedyś absolwenci jeżeli uważali, że mogą być "konsultantami" co najwyżej kolegów z młodszych roczników lub udzielając korepetycji uczniom szkół średnich. Wygląda na to, że EFP nie nauczyła swoich absolwentów tego, czego i tak nauczy ich życie - pokory.

Jeden z gości, prezes PIIiT dr Wacław Iszkowski nakreślił bardzo rozsądnie wyglądającą drogę kariery dla ambitnych wykształconych ludzi. Na początek - mówił - warto poznać funkcjonowanie dużej, dobrej i doświadczonej firmy, z konieczności jako absolwent, na niezbyt wysokim stanowisku. Później spróbować sił w polskiej firmie pracując na miejscu bardziej odpowiedzialnym i twórczym. Kolejny etap kariery to własne przedsiębiorstwo, choćby małe lub jak kto woli, awans. Z takimi doświadczeniami można kończyć karierę jako właściciel firmy lub konsultant.

Mimo rozległej wiedzy, znajomości języków obcych i zapału absolwenci polskich uczelni niestety mają w kraju niewiele miejsc pracy, w których mogliby zająć się tworzeniem nowoczesnej techniki a nawet choćby produkcją. Na szczęście dla nich - nawet o tym nie marzą.


TOP 200