Zmiana ekipy po wyborach

Na pierwszym posiedzeniu w 2003 r. Państwowa Komisja Wyborcza (PKW) podjęła uchwałę o reorganizacji od 1 marca 2003 r. Krajowego Biura Wyborczego (KBW). Jako samodzielna jednostka przestaje działać Zespół Informatyki Wyborczej, który stworzył w 1993 r. i dotąd nim kierował Andrzej Florczyk.

Na pierwszym posiedzeniu w 2003 r. Państwowa Komisja Wyborcza (PKW) podjęła uchwałę o reorganizacji od 1 marca 2003 r. Krajowego Biura Wyborczego (KBW). Jako samodzielna jednostka przestaje działać Zespół Informatyki Wyborczej, który stworzył w 1993 r. i dotąd nim kierował Andrzej Florczyk.

Andrzej Florczyk, kierownik Zespołu Informatyki Wyborczej

Andrzej Florczyk, kierownik Zespołu Informatyki Wyborczej

"W skład Zespołu Prawnego i Organizacji Wyborów wejdzie wieloosobowe stanowisko ds. wsparcia informatycznego wyborów" - mówi Bohdan Szcześniak, dyrektor tego Zespołu. "Moim zastępcą zostanie informatyk" - dodaje. Szczegółowy zakres obowiązków poszczególnych zespołów ustali w regulaminie szef Krajowego Biura Wyborczego.

W ocenie Bohdana Szcześniaka ta zmiana pozwoli połączyć przygotowania do wyborów zarówno od strony prawnej, jak i informatycznej. Niestety nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy likwidacja Zespołu Informatyki Wyborczej jest konsekwencją kłopotów z działaniem systemu informatycznego w pierwszej turze ubiegłorocznych wyborów samorządowych.

Od listopada 2002 r. Najwyższa Izba Kontroli prowadzi kontrolę Krajowego Biura Wyborczego, ze szczególnym naciskiem na prowadzenie projektów informatycznych. Ma się ono zakończyć w lutym br. Reorganizacja od 1 marca 2003 r. jest więc nie tylko - jak argumentuje Bohdan Szcześniak - koniecznością przygotowań logistycznych i rozmów z pracownikami (w zespole dyr. Andrzeja Florczyka pracowało łącznie z nim 5 osób), lecz także ruchem uprzedzającym raport NIK, zapewne krytyczny wobec obecnej struktury KBW. Z kolei Państwowa Komisja Wyborcza odnosi zyski propagandowe. Politycy i media od jesieni ub.r. żądały bowiem wyciągnięcia konsekwencji wobec winnych tzw. afery z transmisją wyników wyborów z Obwodowych Komisji Wyborczych do Terytorialnych Komisji Wyborczych za pomocą oprogramowania łódzkiej firmy Pixel.

Czy ta decyzja wpłynie na przygotowanie do referendum unijnego planowanego na 8 czerwca 2003 r.? Trudno teraz ocenić. W Sejmie wciąż trwają prace nad prezydenckim projektem ustawy o referendach. Ale z zapisów, które zapewne spotkają się z aprobatą posłów, dla organizacji referendum największe znaczenie ma spłaszczenie struktury tzw. geografii wyborczej. Obwodowe Komisje Wyborcze mają przekazywać wyniki referendum do zatwierdzenia komisarzom wyborczym z możliwością wykorzystania technik informatycznych, co znacznie przyspieszy proces upubliczniania wyników. Referendum od strony organizacyjnej - i co za tym idzie informatycznej - jest nieporównanie mniej skomplikowane niż wybory samorządowe czy parlamentarne. "Sądzę, że już w poniedziałek 9 czerwca 2003 r. podamy wyniki referendum na podstawie napływających protokołów z komisji obwodowych" - zapowiada Bohdan Szcześniak.

Jego zdaniem jeszcze w styczniu br. PKW podejmie decyzję w sprawie wsparcia informatycznego referendum. Być może przeważy pogląd, że można ogłosić otwarty przetarg na obsługę informatyczną referendum w lutym, nie czekając na uchwałę Sejmu lub postanowienie prezydenta RP w sprawie zarządzenia referendum. Projekt ustawy mówi, że referendum przeprowadza się najpóźniej 90 dni od daty uchwały Sejmu lub postanowienia prezydenta. Jeśli tak, to podstawa prawna referendum wejdzie w życie nie wcześniej niż 8 marca 2003 r. Pytanie, czy PKW zdecyduje się zmienić obyczaj w sprawie organizowania takich głosowań i rzeczywiście ogłosi przetarg.

Pieniądze na referendum pochodzą z rezerwy celowej, ta zaś może zostać uruchomiona, gdy jest przyjęta stosowna podstawa prawna. Sytuacja ta to istne błędne koło, na którym skorzystają prawdopodobnie dotychczasowi partnerzy informatyczni KBW.

Na razie Andrzej Florczyk nie złożył wypowiedzenia ani takiego nie otrzymał. Natomiast Związek Powiatów Polskich, który po jesiennych wyborach stał się głównym przeciwnikiem Zespołu Informatyki Wyborczej, planuje na maj prereferenda elektroniczne w pięciu powiatach. Wyniki zostałyby upublicznione na Forum Rady Regionów Europy, które odbędzie się po 20 maja br. w Poznaniu.