Zmiana branży

Upowszechnienie sieci konwergentnych zmusi firmy telekomunikacyjne do reorganizacji działalności.

Upowszechnienie sieci konwergentnych zmusi firmy telekomunikacyjne do reorganizacji działalności.

Biznes elektroniczny stawia przed operatorami telekomunikacyjnymi nowe wyzwania. Będąc dostawcami infrastruktury potrzebnej do realizacji różnych form takiego biznesu, mogą wykorzystać swoje dwa zasadnicze atuty - możliwość dołączania do billingu klientów należności za zawierane na drodze elektronicznej transakcje oraz łatwość dotarcia do klienta, z którym mają bezpośredni kontakt. Już dzisiaj duże firmy telekomunikacyjne kilkanaście procent swoich przychodów zyskują z działalności internetowej i transmisji danych. To obszar o największej dynamice wzrostu.

Nie ma jak handel

France Telecom przewiduje, że w przyszłości aż 30% dochodów firmy będzie pochodzić z działalności związanej z handlem elektronicznym. Rynek ten stanowi coraz ważniejszy obiekt zainteresowania firm telekomunikacyjnych, które nie chcą być jedynie dostawcą infrastruktury. Interesuje je oferowanie usług i pobieranie prowizji od usług świadczonych z wykorzystaniem ich sieci.

Powiększ

Dlatego kluczowym zagadnieniem w rozwoju handlu elektronicznego będą umowy o współpracy zawierane między firmami telekomunikacyjnymi, świadczącymi usługi związane ściśle z infrastrukturą telekomunikacyjną, a innymi podmiotami, które te usługi będą mogły tak rozbudowywać, by przekształcać je w produkty handlowe. Produkty te to np. serwisy informacyjne, operacje bankowe i finansowe, wirtualne biura, rezerwacje miejsc i biletów, gry liczbowe. Japoński operator telefonii komórkowej DoCoMo w dwa miesiące po uruchomieniu pierwszych usług biznesu elektronicznego nawiązał ścisłą współpracę z 50 różnymi firmami spoza branży telekomunikacyjnej (banki, biura podróży, centra rezerwacji biletów itp.).

Nadchodzi nowe

Ważnym obszarem biznesu elektronicznego stanie się mobile-commerce, czyli elektroniczny handel mobilny, którego podstawę będzie stanowić telefonia komórkowa. W ciągu trzech najbliższych lat m-commerce ma przejąć aż jedną czwartą elektronicznego rynku konsumenckiego (B2C).

M-commerce stanie się ważną częścią biznesu elektronicznego wraz z upowszechnieniem technologii UMTS (Universal Mobile Telecommunications System), pozwalającej na bezprzewodowe przesyłanie danych z prędkością kilku megabajtów na sekundę. Niestety, UTMS, mimo zbliżających się terminów przydzielania koncesji dla operatorów, nadal z technicznego punktu widzenia jest technologią nie dopracowaną. Decyzje o harmonogramie wprowadzania UTMS podjęto na szczeblu politycznym, nie bacząc na to, że wciąż brakuje odpowiedzi na ważne pytania, których udzielenie jest warunkiem implementacji tej technologii.

Nieco odmienne kłopoty wpływają na opóźnienie rozwoju technologii WAP, stanowiącej krok milowy w początkowym rozwoju m-commerce. WAP nie może rozwinąć się z bardzo prozaicznej przyczyny, czyli braku wystarczającej liczby użytkowników. Być może chętnych nie zabrakłoby, ale producenci telefonów nie są w stanie dostarczyć dostatecznej liczby urządzeń wyposażonych w obsługę WAP.

Zapewne dość szybko upowszechnią się rozwiązania bazujące na Bluetooth - technologii bezprzewodowej krótkodystansowej komunikacji. W takim ujęciu telefon komórkowy byłby terminalem transmisji danych, którego funkcjonalność można by dowolnie zwiększać poprzez bezpośrednią wymianę danych ze specjalizowanymi urządzeniami (ekran o wysokiej rozdzielczości, klawiatura, drukarka itd.). Obecnie trwają prace nad wyposażeniem telefonu w czytnik kart procesorowych (oprócz karty SIM), co pozwoliłoby na zawieranie transakcji za pomocą elektronicznych kart płatniczych.


TOP 200