Zmarnowana szansa

Po czterech latach organizacji polskiej ekspozycji na targach CeBIT przez Polską Izbę Informatyki i Telekomunikacji oraz Centrum Promocji Informatyki, można zastanawiać się, czy nadal jest sens powierzać instytucjom promowanie rodzimego rynku teleinformatycznego.

Po czterech latach organizacji polskiej ekspozycji na targach CeBIT przez Polską Izbę Informatyki i Telekomunikacji oraz Centrum Promocji Informatyki, można zastanawiać się, czy nadal jest sens powierzać instytucjom promowanie rodzimego rynku teleinformatycznego.

Siermiężna i nieprofesjonalna ekspozycja, brak jakichkolwiek wykładów lub konferencji prasowych o stanie teleinformatyki w Polsce oraz nieobecność krajowych potentatów rynku wśród wystawców wzbudzały podejrzenie nielicznych gości polskiego sektora CeBIT '98, że jesteśmy informatyczną pustynią, na której żyją ludzie z epoki kamienia łupanego.

Jest to sprzeczne z "laurką" wystawioną Polsce przez prestiżową publikację European Information Technology Observatory (EITO), która w tegorocznym raporcie o rynku teleinformatycznym w Europie uznała nasz kraj za największy rynek informatyczny po Rosji w tej części Starego Kontynentu, szacując jego wartość na 1,44 mld ECU (przy 15% wzroście w stosunku do 1996 r.). Według tej organizacji, dynamiczny i najbardziej stabilny rynek Europy Środkowej i Wschodniej zanotuje w ciągu najbliższych dwóch lat 11,5% wzrost we wszystkich sektorach teleinformatyki. Polskie firmy informatyczne - czytamy dalej - są wiarygodnym i profesjonalnym partnerem światowych korporacji, skutecznie przyczyniając się do rozwoju rynku.

Kiedy uważny czytelnik tego raportu będzie próbował podczas targów CeBIT '98 naocznie zweryfikować informacje o teleinformatyce w Polsce, na polskich stoiskach otrzyma jedynie nędznie wyglądającą i słabo przygotowaną broszurkę o 15 wystawcach, na podstawie której będzie miał prawo wnioskować, że 1,44 mld ECU, to właśnie ich zasługa. Dowie się przy okazji, że polska nauka (wśród wystawców były Akademia Ekonomiczna w Poznaniu, Instytut Badań Systemowych PAN i Wojskowa Akademia Techniczna) posługuje się w codziennej pracy liczydłem, papierem i ołówkiem, ponieważ zachęca zwiedzających do wykorzystania swoich rozwiązań informatycznych, rozdając "toporne" ulotki, bez możliwości zobaczenia promowanego oprogramowania na komputerze. Na koniec zakonotuje, że Deutsche Messe - organizator hanowerskich targów - ma groźnego konkurenta w postaci targów Infosystem, organizowanych przez Międzynarodowe Targi Poznańskie.

Dobrze, że niektóre firmy, jak gdańska DGT, która projektuje i wytwarza urządzenia telekomunikacyjne i teleinformatyczne (Cyfrowy System Telekomunikacyjny DGT 3450), chociaż odnotowana w wspomnianym wyżej informatorze, odseparowała się od głównej grupy i zbudowała samodzielne, efektowne stoisko. Przynajmniej tam można było otrzymać dobrze przygotowane materiały o firmie i jej produktach.

W takim razie jak ktoś mógł sobie wyrobić pogląd o polskim rynku? Przejść się na stoiska wielkich koncernów i poszukać przedstawicieli polskich oddziałów, którzy występowali w jednej drużynie z kolegami z innych krajów. Globalna firma jest kosmopolityczna i dla niej nie liczy się przynależność narodowa pracowników. Stąd spotkania klientów z Polski na stoiskach Toshiby, Siemensa Nixdorfa, Oracle'a, prowadzone przez rodzimych dystrybutorów i management krajowych oddziałów międzynarodowych organizacji, którzy odpowiednio wcześniej zapraszali zainteresowanych na pokazy nowości podczas targów CeBIT '98.

Zapewne rozwój sektora teleinformatycznego w Polsce spowoduje, że firmy, które będą chciały zaprezentować się na targach CeBIT, wybiorą raczej prezentacje w jednej "rodzinie" np. IBM, niż zainwestują we wspólną ekspozycję, o ile znowu miałyby ją przygotowywać tak nieudolnie PIIT i CPI.

Taki zaszczyt spotkał w tym roku zielonogórską firmę Trax, partnera IBM, specjalizującą się w tworzeniu rozwiązań informatycznych z wykorzystaniem komputerów IBM AS/400. Została ona zaproszona do udziału w targach przez "Błękitnego Olbrzyma", ponieważ pracuje jako jedna z 10 firm na świecie nad projektem IBM San Francisco. W wydzielonym stanowisku ogromnej ekspozycji IBM, informatycy z Trax prezentowali swoje osiągnięcia, ratując honor rodzimej myśli technicznej.


TOP 200